Pod prąd. Słów parę o utworze „Wiwat małżeństwo” Ody Sakunosukego

Wędrówki po smakowitych fragmentach miasta, delirycznych zaułkach, wśród kolorowych światełek i wesołych śmiechów czarują codzienność. Oda Sakunosuke, "Wiwat małżeństwo"Zamieniają ją w wyborne, acz szalone przedstawienie, w którym role mogą zostać odwrócone, porządki zachwiane. Witamy w zd(r)ekonstruowanym teatrze.

Początek lat 20. XX wieku, Osaka. Chōko jest córką sprzedawcy ulicznego Tanekichiego oraz Otatsu. Uboga rodzina decyduje się, by nastoletnia Chōko zaczęła zarabiać – początkowo jako pomoc domowa. Z czasem z uwagi na jej urodę i zainteresowanie ze strony mężczyzn dziewczyna podejmuje pracę w herbaciarni, gdzie zostaje praktykantką na gejszę. Niebawem poznaje o przeszło dziesięć lat starszego mężczyznę Koreyasu Ryūkichiego, który ma żonę i czteroletnią córeczkę, jest synem zamożnego właściciela hurtowni tanich kosmetyków, ale uwielbia dobre towarzystwo i beztroską zabawę. Nonszalancki, pełen uroku, niezwykle rozrzutny bawidamek szybko zawraca w głowie Chōko. We dwoje chodzą po restauracjach, by delektować się dobrym jedzeniem, spędzają czas na przedstawieniach. Pewnego razu decydują się na wspólną ucieczkę. Ich szaleńczo-młodzieńcza radość nie trwa długo, gdyż ze względu na trzęsienie ziemi muszą się ewakuować i wrócić do Osaki. A tam Ryūkichi mierzy się z dezaprobatą ojca i jego stanowczą postawą wobec swawoli syna.

„Wiwat małżeństwo” japońskiego pisarza Ody Sakunosukego (1913-1947) powstało w 1940 roku. Jak zauważa Karolina Bednarz we wprowadzeniu do utworu, w latach 20. XX wieku (na przełomie okresów Taishō i Shōwa), gdy rozgrywa się akcja powieści, w Cesarstwie Wielkiej Japonii obywatele podlegali wzmożonej kontroli, propagowano „umiar w konsumpcji”, wytworzono idealny wizerunek mężczyzny – oddanego ojczyźnie, poświęcającego dla niej swoje życie, odpowiedzialnego i pracowitego. Kobiety zaś winny być dobrymi i mądrymi żonami oraz matkami, gospodyniami oszczędnymi. Przypomnijmy jeszcze, że w tamtym czasie postępowała militaryzacja i industrializacja kraju, ale też pojawiła się recesja zarówno po odbudowie po pierwszej wojnie światowej gospodarek zachodnich, jak i po wielkim trzęsieniu ziemi w regionie Kanto 1 września 1923 roku (bohaterowie utworu „Wiwat małżeństwo” będą świadkami tej katastrofy). Tymczasem Oda, określany mianem dekadenta obok Dazaia Osamu i Ango Sakaguchiego, szedł własnymi ścieżkami i sprzeciwiał się indoktrynacji, nie zgadzał się z wymuszaniem wzorów zachowań czy określonego stylu życia. Wykreował bohaterów poprzez odwrócenie ról – oto Chōko przejmuje inicjatywę, ciężko pracuje na swojego partnera, wydziela mu kieszonkowe, a w przypływie żalu nie omieszka go też bić, Ryūkichi zaś beztrosko, frywolnie przepływa przez życie. Oszukuje, jest niewierny, notorycznie i bez wstydu traci wszystkie pieniądze na kobiety i alkohol. Ilekroć Chōko proponuje prowadzenie jakiegoś biznesu i po trudach rozpoczynają działalność, tylekroć Ryūkichi rujnuje to, bo znudzony codziennością i obowiązkami ucieka w rozrywkę. Paradoksalnie jednak jego smakowanie różnych przejawów życia lekkiego i pełnego zabawy przyciąga dziewczynę, która wybacza mu jego hulaszczy tryb, zdrady, przykrości i nadal urzeczona-zauroczona podąża za nim.

Chōko chciałaby zostać żoną Ryūkichiego, ale jego kolejne uniki, bolesne pomysły mające na celu rzekomo wyłącznie otrzymanie (czytaj: wyciągnięcie) pieniędzy od ojca, sabotują jej nieśmiałe myśli o ślubie. Początkowo łączy ich namiętność, wzajemna fascynacja, ekscytacja wspólnymi wyjściami, eskapadami, zabawami. Gdy zamieszkają razem i konieczne stanie się podjęcie pracy, by opłacić rachunki, ich drogi zaczną się na pewnym poziomie rozchodzić. To trochę jak z zakochaniem, pierwszymi szaleńczo-odurzającymi chwilami, które w konfrontacji z codziennością rozpływają się jak sen. Wyjdą też różnice w podejściu do życia – Chōko okaże się przedsiębiorcza i pomysłowa, a jej partner niezaradny, szybko nudzący się obowiązkami, kapryśny, egocentryczny. Na tle związku Chōko i Ryūkichiego ciekawie wygląda małżeństwo rodziców dziewczyny. Są bardzo biedni, ale nie narzekają. Jest w nich dużo dobra, życzliwości i otwartości – sąsiedzi ich cenią i lubią. Pomagają swojej córce, dyskretnie przyglądają się jej relacji z Ryūkichim, z rzadka pozwalając sobie na krytyczne uwagi. Chōko zawsze może na nich liczyć – na ich wyrozumiałość, ciepło i pomoc. W finale utworu pojawi się tytułowe hasło „wiwat małżeństwo”, ale jego wydźwięk w kontekście całego utworu będzie nieco ironiczny.

Powieść Ody jest także mikroobrazem jego rodzinnej Osaki – miasta niepokornego, nierzadko kojarzonego z humorem, rubasznością, zabawą, ale także naznaczonego liczną przestępczością, yakuzą, wieloma potomkami niegdyś najniższej kasty czy ubóstwem. To tu, jak zaznaczy Karolina Bednarz we wstępie, rozwijała się w pierwszym etapie szeroko pojęta kultura mieszczańska – teatr, kinematografia czy literatura. Wielowymiarowość, różnorodność, koloryt największego do 1925 roku miasta Japonii została uchwycona i utrwalona przez pisarza, który sprzeciwiał się wyznaczaniu przez tokijskie elity „jednej słusznej” wizji kultury, odrzucał wszelkie przejawy polityki. Wraz z jego bohaterami podążamy labiryntem uliczek, nierzadko blisko dzielnicy uciech, po kawiarniach, restauracjach czy teatrach. Rozbłyskują w tej prozie mikroportrety osób wykluczonych, społecznie odrzuconych. Pod tym względem blisko pisarzowi do również pochodzącego z Osaki siedemnastowiecznego twórcy Ihary Saikaku (1642-1693), autora między innymi powieści „Żywot kobiety swawolnej”.

„Wiwat małżeństwo” Ody Sakunosukego jest słodko-gorzkim zapisem rozwoju relacji dwojga ludzi, którzy nie chcą wpisywać się w narzucane role społeczne, uciekają od spełniania cudzych oczekiwań i wymagań. Ale muszą zmierzyć się nie tyle z krytycznymi komentarzami sąsiadów, ile z codziennością wymagającą opłacenia rachunków. Idą po prąd dominującym trendom, postępują na przekór propagowanym wzorcom, odnajdując swoje małe szczęście w delektowaniu się dobrym jedzeniem, alkoholem, aromatami, kolorami i humorem, które umożliwiają im chwilowe przytłumienie-zagłuszenie łez czy żalu.

——————

Oda Sakunosuke, Wiwat małżeństwo, z jap. przeł. Agnieszka Stojek, Tajfuny, Warszawa 2021.

Zgodnie z zapisem dalekowschodnim nazwisko poprzedza imię. W tekście posługuję się imionami bohaterów.

Autor: Luiza Stachura

2 uwagi do wpisu “Pod prąd. Słów parę o utworze „Wiwat małżeństwo” Ody Sakunosukego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s