„Prawda o człowieku jest niezgłębiana, w gruncie rzeczy pozostaje zawsze tajemnicą (…)”. „Pisma i felietony muzyczne. Tom 1” Stefana Kisielewskiego

Tekst można przeczytać na stronie bookznami.pl

.

Jeśli robak łazi po pięknym drzewie, to wina jest po stronie robaka – nie drzewa.

.

Cyt. za: Stefan Kisielewski, Pisma i felietony muzyczne. Tom 1, Prószyński i S-ka, Warszawa 2012, s. 621.

.

.

Z racji, że (chwilowo?) stara strona bookznami.pl nie działa, zamieszczam tekst na blogu [01.05.2013]

Stefan Kisielewski, wielka osobowość, pisarz i poseł na Sejm, był także – o czym często się zapomina – kompozytorem. W jego publicystyczno-eseistycznym dorobku znajduje się wiele świetnych artykułów poświęconych muzyce, zwłaszcza klasycznej, chociaż nie brak i tekstów o jazzie. Pierwszy tom Pism i felietonów muzycznych składa się z czterech odsłon szkiców Kisiela-krytyka muzycznego o asemantycznej sztuce: Gwiazdozbiór muzyczny, Z muzyką przez lata, Zbigniew Drzewiecki, Obywatel jazz.

.

Eseje biograficzne, pięknie skreślone sylwetki największych kompozytorów składają się na Gwiazdozbiór muzyczny. Pierwotna idea zakładała ukazanie się także drugiej części – z kolejnymi wizerunkami mistrzów – jednakże zamysł nie został zrealizowany. W przedmowie do Gwiazdozbioru muzycznego Kisielewski stwierdza między innymi, że zaprezentowane w książce teksty nacechowane są silnym subiektywizmem, jakkolwiek nie brakuje w nich pierwiastka obiektywizmu, niezbędnego przy odtwarzaniu portretów poszczególnych kompozytorów. Pisarz pragnie przyciągnąć czytelnika, by później móc z nim wejść w dialog, dyskusję. Podróż z Kisielem-przewodnikiem do świata wielkiej muzyki (zbiór otwiera esej o Bachu) jest niesamowitym spotkaniem z wybitnymi osobowościami. Kisielewski nie tyle przygląda się ich życiu, ile szczegółowo prezentuje dorobek artystycznych, analizując poszczególne etapy twórczości. Fachowe słownictwo z zakresu muzykologii nie przeszkadza laikom w odbiorze esejów – Kisielewski w dyskretny sposób poszerza wiedzę czytelników, wprowadzając ich w arkana sztuki muzycznej. Gwiazdozbiór muzyczny zamyka przedruk tekstu, w którym Adam Sławiński (nota bene kompozytor) przygląda się bacznie osobistej estetyce muzycznej Kisielewskiego-kompozytora.

Nareszcie polemika! Jak wiecie, kocham się w polemikach, uważam je za niezwykle ważne i potrzebne, staram się, jeśli tylko mogę, wkładać kijaszek w mrowisko. [s. 460]

Na część Z muzyką przez lata składa się szereg recenzji i relacji z wykonań muzycznych (w tym festiwali oraz koncertów), szkiców i esejów dotyczących muzyki en bloc oraz artykułów o poszczególnych utworach i kompozytorach (zazwyczaj w rocznicę ich śmierci). Teksty, które weszły w skład tej części, powstawały w latach 1945-1955. Publikował je Kisiel w licznych czasopismach i gazetach, jeden raz zostały wydane w formie książkowej – w 1957 roku. Riposty Kisielewskiego przyciągają największą uwagę, zwłaszcza polemiki z marksistowską wizją sztuki (głównie muzyki). Niesłusznie oskarżany o formalizm (tu: od podziału na formę i treść – formę muzyczną oraz „treść” utworu, czyli przeżycie, to, co ewokuje w słuchaczu muzyka) Kisiel sprawnie i elegancko, z klasą dziś niespotykaną rozprawia się z zarzutami adwersarzy. Smutna konstatacja krytyka, że wszelka próba poważnej i ostrej dyskusji o sztuce szybko gaszona jest ideologicznym bełkotem, pozostaje niestety aktualna do dziś.

.

Język giętki, żywy i niezmiernie plastyczny ujawnia się w pełni w felietonach i esejach Kisiela na tematy ogólnomuzyczne, oscylujące wokół koncepcji sztuki i artysty (dla niego bowiem artysta jest rzemieślnikiem, depozytariuszem, a nie twórcą, piękna). Kompozytor jest zwolennikiem permanentnej rewizji i prześwietleń dorobku artystycznego twórców – idea odbrązawiania ujawnia się w licznych tekstach Kisiela. Rozważania pisarza przełożyć można także na inne dziedziny sztuki – zwłaszcza literaturę, niejednokrotnie (paradoksalnie) stanowiącą dla niego kontekst do szerszych muzycznych dywagacji. Poza literackim horyzontem, w esejach Kisiela (który, nota bene, często szuka paraleli między literaturą a muzyką, zwłaszcza dziewiętnastowieczną) odznacza się także szeroka panorama współczesności i historii: przemian społecznych, obyczajowych, politycznych i – co często się z tym łączy – zmian w recepcji sztuki. Diachroniczno-synchroniczne spojrzenie pogłębia analizy kompozytora i – wbrew pozorom – nie rozbija struktury tekstu. Każdy esej Kisiela jest gęsty, zwarty, rzadko ociera się o „piękno(pusto)słowie”, jakkolwiek zachwyca czytelnika urodą języka i świetną konstrukcją tekstu. Z muzyką przez lata zamyka cykl muzycznych wspomnień, spośród których wyróżnia się ostatni esej – zapis inicjacji Kisiela w świat sztuki asemantycznej, kształtowania się jego gustów muzycznych oraz reminiscencji pobytu w konserwatorium muzycznym. W trzeciej części Pism i felietonów muzycznych pojawia się sylwetka jednego z polskich pianistów oraz pedagogów – Zbigniewa Drzewieckiego. Kisielewski wnikliwie prezentuje nie tylko życie twórcy, ale przede wszystkim dokonuje analizy jego dzieł.

Jedną z przyczyn umierania jazzu stał się jego snobizm na rozwijanie się. [s. 638-639]

Osobną grupę tekstów stanowią szkice o jazzie, muzyce, o istnieniu której Kisiel dowiedział się od Leopolda Tyrmanda. W przeciwieństwie do poprzednich części pierwszego tomu Pism i felietonów muzycznych, zebrane tu artykuły (z lat 1949-1988) nie zostały wcześniej wydane jako odrębna publikacja. Tytuł – Obywatel jazz – zaczerpnięty został przez wydawcę z książki Jerzego Radlińskiego, gdzie znajduje się przedmowa autorstwa Kisielewskiego. Przedrukowano, co cenne, wstępy Kisiela do książek o jazzie – znajdziemy tu między innymi wnikliwy szkic (z U brzegów jazzu Tyrmanda, 1956 rok), dotyczący historii oraz specyfiki muzyki jazzowej. Pojawiają się relacje Kisielewskiego z festiwalów jazzowych czy elegancka i na wpół żartobliwa polemika z Tyrmandem. Całość zamykają wywiady z kompozytorem.

.

Pisze Kisiel z pasją i wielkim zaangażowaniem. Wędrówka muzycznym szlakiem, wyznaczonym przez niego, staje się fascynującym wyzwaniem. Ogromna wiedza zespolona z muzyczną wrażliwością decydują o wysokich walorach intelektualno-artystycznych esejów i felietonów Stefana Kisielewskiego.

.

Stefan Kisielewski, Pisma i felietony muzyczne. Tom 1, Prószyński i S-ka, Warszawa 2012.

.

Autor: Luiza Stachura

Reklamy

8 thoughts on “„Prawda o człowieku jest niezgłębiana, w gruncie rzeczy pozostaje zawsze tajemnicą (…)”. „Pisma i felietony muzyczne. Tom 1” Stefana Kisielewskiego

  1. świetny cytat wybrałaś – ten tutaj, powyżej, ale i w samej recenzji wspaniałe perełki. Lubię u Ciebie m.in. ten zmysł do wyciągania z książek fragmentów, które same w sobie są niezłymi recenzjami.

  2. Rozumiem. Ja też nie ze wszystkim chcę się dzielić. Nie trzeba przecież. Myślałam o tym raczej w kategoriach technicznych – cytat na blog można przepisać szybciej niż cytat do zeszytu, cytat na blogu nie schowa się w jakimś folderze na pulpicie i nie przepadnie, kiedy dysk twardy odmówi posłuszeństwa, ponadto można korzystać z wyszukiwarki i szybko wracać. Chociaż takie papierowe zapiski też są piękne :)

    1. Tak, bo w Internecie nie znika nic na zawsze. Chyba ; )
      W zeszycie nigdy nie zapisywałam. Jeśli już, to na luźnych kartkach, które albo są włożone do książek, albo już nie istnieją.
      Przyjemnego dnia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s