(Nie)zrozumienie. Na marginesach opowiadań Yiyun Li z tomu „Złoty chłopak, szmaragdowa dziewczyna”

„Czy to nie szczęście, że kiedy mamy już dość ludzi, możemy jeszcze popatrzeć na drzewa?”

[„Dobroć”, s. 25]

Nie każdy wie, jak bolesna jest samotność. Yiyun Li, "Złoty chłopak, szmaragdowa dziewczyna"Niemożność wymiany zaledwie kilku słów i paru ważnych myśli, brak sposobności doświadczenia prawie idealnego zrozumienia (w którym wystarczy wyłącznie znaczące spojrzenie czy choćby jeden gest) prowadzą do pustki, rozpadu świat(ł)a. Nawet cisza brzmi inaczej. Pozornie piękne uśmiechy, nic nie znaczące słowa, kurtuazyjne, zdawkowe rozmowy nie zastąpią autentycznego porozumienia, ale to dostrzega się z całą świadomością dopiero po wielu latach dryfowania po przestrzeni, balansowania pomiędzy, gdy relacje z innymi ludźmi okazują się albo fałszem, albo nie dość dobrymi substytutami, bardziej męczącymi niż przynoszącymi zapomnienie czy ucieczkę. I już zdajesz sobie sprawę, że nie ma najmniejszego sensu tłumaczenia czegokolwiek, wyjaśniania swoich motywacji, wyprowadzania z błędu, bo tak naprawdę wyłącznie jedna osoba (z)rozumiała – ta najbliższa, jedyna, dopełniająca. Czytaj dalej