Studium utraty wiary. O „Szatańskich wersetach” Salmana Rushdiego

Salman Rushdie, "Szatańskie wersety"Tekst można (było) przeczytać na stronie PapieroweMyśli.pl

[Bezpośrednio na blogu od 05.03.2020]

„Sny układają rzeczy po swojemu (…)” [s. 274]

Gwiazda kina indyjskiego, wcielający się w role bogów, olśniewający i zniewalający Dżibril Fariśta oraz aktor o tysiącu i jeden głosach, importowany z Indii do Anglii Saladyn Ćamća uciekają – każdy z nieco innych powodów – z Bombaju do Londynu lotem A1-420. Przeznaczenie, Opatrzność albo Szatan chce, by samolot Bostan, którym podróżują, porwali terroryści. Z wysadzonego w powietrze Bostanu ratują się jedynie dwaj aktorzy. Spadając, Dżibril recytuje niepokojącą pieśń – „Aby się znów urodzić, umrzeć najpierw trzeba”. Ich nieoczekiwany (dosłowny i symboliczny) upadek z nieba rozpocznie szatańsko-anielski pojedynek, przewrotną psychomachię, a metaforyczna śmierć otworzy drogę narodzinom do nowego życia. Czytaj dalej