Miłość. Kilka słów o zbiorze opowiadań „Ministerstwo moralnej paniki” Amandy Lee Koe

Jesteś dla mnie powietrzem, tobą oddycham. To, co robię, robię dla ciebie. Każdej chwili wołam cię, biegnę za tobą, próbując cię dogonić, ale ty wciąż się oddalasz. Dostrzeż mnie. Jestem tuż za tobą. Tworzysz piękną, czarującą aurę, przyciągającą mnie i zniewalającą. Ja nic jednak dla ciebie nie znaczę. Jeśli teraz rozpłynę się, zniknę z tego świata, to nawet tego nie zauważysz.

W czternastu opowiadaniach zamieszczonych w zbiorze o intrygującym tytule „Ministerstwo moralnej paniki” singapursko-amerykańska pisarka Amanda Lee Koe konstruuje mikroobrazy miłości odrzuconych, niespełnionych, nieakceptowanych społecznie czy bagatelizowanych przez drugą osobę. Wyidealizowane uczucie prowadzi do labiryntu, z którego nie ma wyjścia. Im dłużej żyje się w ułudzie, iluzorycznym świecie, tym tyleż boleśniej odczuwa się rzeczywistość, ile po prostu się ją odrzuca, neguje, wypiera ze świadomości. W singapurskiej przestrzeni przecinają się losy kochających za bardzo, zbyt namiętnie, zachłannie oraz kochanych, lecz niekoniecznie odwzajemniających uczucie, bawiących się, igrających, wykorzystujących. Czytaj dalej