Pogranicza rzeczywistości. Słowo o zbiorze „»Irys«. Opowiadania japońskie”

Na przecięciach czasoprzestrzennych linii, w załamaniach, krzywiznach tworzy się wymiar pokątny, zapożyczony. W nim rozrastają się wyobrażenia, fantazje, spełniające się pragnienia. Tam rozwija się jednak też chorobliwość, nerwowość, neurotyzm. Ale pozwala na uchwycenie przez moment pierwiastek sedna rzeczy.

„»Irys«. Opowiadania japońskie”Dziesięć japońskich opowieści, szkiców, nowelek wydano w polskim tłumaczeniu pod tytułem „»Irys«. Opowiadania japońskie” w 1960 roku według wyboru i przekładu angielskiego I. I. Morrisa, jak zaznaczono na stronie redakcyjnej. Chodzi zapewne o Ivana Irę Esmego Morrisa (1925-1976), brytyjskiego pisarza, tłumacza, specjalizującego się w tematyce Japonii. Brakuje informacji, na podstawie której jego kompilacji powstał polski zbiór – czyżby to rozproszone przekłady Morrisa, a może wyimki z „Modern Japanese stories” (chociaż opublikowanej później niż polskie wydawnictwo…)? Publikacji nie zaopatrzono we wprowadzenie czy daty życia twórców, ale pojawiają się przypisy. Niestety przekład jest pośredni, można zaryzykować twierdzenie, że stanowi interpretację interpretacji. A szkoda, może kiedyś Państwowy Instytut Wydawniczy wznowi tom nowel japońskich twórców, lecz w tłumaczeniu bezpośrednio z języka japońskiego. Bo zaprezentowane w antologii opowieści intrygują, przyciągają, ale przede wszystkim niepokoją. Wydobywają podziemne (podniebne) (roze)drgania, poruszają ukryte w codzienności struny, wprawiają w rezonans różne, także marginalizowane, wymiary rzeczywistości.

Zbiór otwierają dwa utwory Shigi Naoyi (1883-1971). Tym, co odznacza się zarówno w „Seibeiu i tykwach”, jak i w „Zbrodni Hana” jest lakoniczność, zwięzłość wypowiedzi, przywodząca na myśl ogołocony z ozdobników, ornamentów język faktograficznego zapisu – zimny, surowy, pozornie pozbawiony emocji, w efekcie zaś wywołujący subtelne, z czasem rozrastające się podskórnie wrażenia, zwłaszcza niepokoju, zagadkowości świata, obnażają szwy rzeczywistości. Przewrotny, tragikomiczny utwór z wymowną puentą „Seibei i tykwy” (1913) to nowelka o tytułowym chłopcu, który stał się miłośnikiem i wybrednym kolekcjonerem tykw. Jego zainteresowanie nie znalazło aprobaty ojca, więc… znalazł inną pasję – malarstwo. Shiga pokazuje, jak bywają niedoceniane samorodne talenty, ludzie o wysublimowanym smaku, wrażliwości na elementy, pierwiastki świata.

Natomiast detektywistyczno-kryminalna „Zbrodnia Hana” jest literackim szach-matem, ministudium relatywizmu, niemożności jednoznacznego wskazania intencji działającego, poważeniem obiektywizmu. Żongler Han podczas występu trafił nożem w szyję żony. Kobieta zmarła. Prowadzone jest śledztwo mające na celu ustalenie, czy był to wypadek, a może mężczyzna z premedytacją zabił żonę. Arcyciekawy jest słowna ekwilibrystyka, swoisty „pojedynek” Hana i sędziego (czy Hana z sędzią?, a może Hana z samym sobą?). Japoński pisarz w obręb utworu zręcznie wplata elementy przesłuchania, rejestru, notatki służbowej, zapisków z akt śledczych, zeznań świadków i oskarżonego, protokołów. Jego lapidarny język koresponduje z wprowadzonymi formami, poniekąd też z pismami urzędowymi. Shiga Naoya jest intrygującym pisarzem.

Następnym w antologii jest utwór „Mistrz” Nakashimy Tona (!), jak podaje wydawca, a w zasadzie Nakajimy Atsushiego* (1909-1942), w Polsce znanego z kilku opowiadań, między innymi z przejmującego „Grobowca świetlików”**, umieszczonego w zbiorze „»Tydzień świętego mozołu«. Opowiadania japońskie 1945-1975”. Ale ta sama nowelka co w „»Irysie«. Opowiadaniach japońskich” znalazła się w tłumaczeniu z japońskiego Krzysztofa Szpilmana (pod tytułem „Opowieść o mistrzu”) w tomie „Niesamowite opowieści z Chin, czyli o uczniach Konfucjusza, o poecie, który został tygrysem, o czarnoksiężniku z Luoyangu i wielu innych niezwykłych postaciach”***. W nowelce bazującej na chińskich legendach, mitach, baśniach Nakajima rozwija motyw mistrza, nauczyciela, mentora. To zapis drogi doskonalenia się, przemierzania kolejnych stopni wtajemniczenia, osiągnięcia samoświadomości. Chi Ch’ang (Jichang – w nawiasach nazwiska bohaterów w przekładzie Szpilmana) pragnie zostać najlepszym łucznikiem. Udaje się zatem do słynnego w okolicy mistrza Wei Fei (Feiwei). Po latach treningu dowiaduje się jednak, że nikt nie przewyższa w łucznictwie pustelnika Kan Yinga (Ganyinga). Nie zawaha się, by udać się i do niego.

Opowieść „Brzemię starości” Niwy Fumia (1904-2005) poświęcona została tematyce senilizmu, starzenia się i zniedołężnienia w kontekście relacji rodzinnych. To gorzkie w wymowie kadry z życia babci Ume, która swoim zdziecinnieniem, kapryszeniem, zgryźliwością, rozmaitymi irytującymi domowników nawykami, rytuałami, zostaje wysłana z tokijskiego domu wnuczki Senko na wieś do Sachiko, drugiej siostry Senko. Zawozi ją tam najmłodsza z trzech sióstr Ruriko, ale po drodze również doświadcza opryskliwego zachowania staruszki. Początkowo Minobe, mąż Sachiko, obserwuje seniorkę jak okaz, eksponat, ale i on z czasem traci cierpliwość. Konfrontuje nauki Konfucjusza dotyczące starszych ludzi i należnego im szacunku z codziennością, gdy bliscy zmagają się z demencją, labilnością czy złością seniorów, trudno więc im okazywać poważanie takim seniorom. Niwa unika pouczania, moralizowania, wskazywania rozwiązań. Obrazuje równolegle rodzinne zmęczenie, niezrozumienie i rozdrażnienie oraz kuriozalne zachowania Ume, jej wewnętrzny świat, który zaczyna się uzewnętrzniać we fragmentach, przedostawać do rzeczywistości, jakby był snem pragnącym uporządkować po swojemu jawę.

Utwór intrygujący, niejednoznaczny, przywodzący na myśl dwa korespondujące ze sobą monodramy „Kesa i Moritō” Akutagawy Ryūnosukego (1892-1927) znalazł się również w polskim wyborze jego opowieści tłumaczonych bezpośrednio z języka japońskiego przez japonistkę Katarzynę Sonnenberg-Musiał – „Koła zębate” z 2019 roku. To zapis monologów wewnętrznych dwojga kochanków przygotowujących się do ryzykownego kroku. Ich emocje, dywagacje, wahania, niedopowiedzenia, sprzeczne „zeznania”-wyznania otwierają rozmaite możliwości interpretacyjne.

Bohatera-narratora nowelki „Wizyta” Dazaia Osamu (1909-1948; właśc. Tsushima Shūji) odwiedza Hirata, który mówi, że jest jego szkolnym kolegą. Przyszedł pod pretekstem wspólnego planowania spotkania znajomych. W powojennych realiach nieproszony gość, wyłudzający alkohol, jest przyjmowany przez gospodarza z pozorowanym spokojem. Obawia się bowiem Dazai, że jego sprzeciwy i protesty mogą wywołać awanturę i bijatykę. W patowej sytuacji dobitnie odczuwa samotność i bycie słabszym. Przypominają się mu rozprawy o moralności i inaczej postrzega postawy między innymi samurajów wobec atakujących ich ludzi nieokrzesanych, łachudrów, szubrawców, lecz silniejszych od nich fizycznie.

Kolejnym w zbiorze szkicem jest „Jesienny pejzaż” Akutagawy Ryūnosukego – w przekładzie japonisty Mikołaja Melanowicza utwór pod tytułem „Jesienne góry” ukazał się także w wyborze krótkich form prozatorskich Akutagawy „»Życie pewnego szaleńca« i inne opowiadania”. Podczas jednego ze spotkań kilku malarzy i krytyków malarstwa rozmawia o „Jesiennym pejzażu” („Jesiennych górach”), nieznanym obrazie słynnego twórcy. Podobno jest tak niesamowity, że zniewala (opętuje?) odbiorcę, który pragnie stać się właścicielem dzieła. Mityzacja artefaktu prowadzi do wysokich oczekiwań. Ale na ile ów obraz istnieje naprawdę, a na ile jest iluzją, mirażem, oniryczną, ulotną wizją?

W antologii pojawiają się dwie nowele znanego w Polsce z przejmującej powieści o Hiroshimie po zrzuceniu bomby atomowej „Czarny deszcz” Ibusego Masujiego (1898-1993). Pierwsza z nich to „Autobus” – bohater-narrator (porte-parole autora) pięć lat po wojnie podróżuje autobusem linii Binan na wieś. To trochę nostalgiczna wyprawa, swoista peregrynacja w głąb czasoprzestrzeni, rejestruje bowiem narrator zmiany, na które nadpisuje czy do których dopisuje albo z którymi zestawia reminiscencje, wspomnienia różnych sytuacji i incydentów.

Utwór „Irys” nawiązuje do ewakuacji Fukuyamy (miasta znajdującego się w prefekturze Hiroshima) niedługo po wybuchu bomby w Hiroshimie. Pojawiają się okaleczeni, ranni, także ci, którzy nie odnieśli fizycznych obrażeń, lecz cierpią na „dziwne bóle”, nie potrafią określić, co ich boli, niebawem umierają. Narrator-bohater przebywający u jednego ze swoich przyjaciół zauważa przez okno, że irys**** o kolorze purpury zakwitł później niż zwykle. Przygląda się roślinie i dostrzega w jej szaleńczym i lękliwym rozwoju odbicie obłędu, paranoi epoki. Ten obraz powróci – jako klamra utworu – w finale, gdy narrator dokona makabrycznego odkrycia. Symboliczny kwiat w kontekście opowieści Ibusego będzie tym, co pozostaje po niewinnych ofiarach wojny, jakby ich (po)głosem, pożegnaniem ze światem.

Tom zamyka „Tokio” pisarki Hayashi Fumiko (1903-1951), której nowela „Kości” w przekładzie Mikołaja Melanowicza pojawiła się w zbiorze „Cień wschodzącego słońca. Opowiadania”. W powojennym, zbombardowanym, okaleczonym Tokio Ryo wędruje z workiem herbaty na sprzedaż. Pewnego razu dostrzega mężczyznę w baraku. Jest w nim coś magnetycznego, że chce nawiązać z nim rozmowę. Okazuje się, że wrócił z Syberii. Tymczasem mąż kobiety przebywa tam nadal jako jeniec, nie widzieli się przeszło sześć lat. Między dwojgiem osamotnionych ludzi, pełnych wewnętrznych ran i blizn, rodzi się krucha, eteryczna więź. Jej finał jednak będzie tragiczny.

Szkice, nowele w zbiorze »Irys«. Opowiadania japońskie” eksplorują pogranicza wymiarów rzeczywistości, rejony „pomiędzy”, na przecięciu, ot – między snem a jawą, chorobą, szaleństwem a zdrowiem, życiem a śmiercią (za życia), słabością a siłą, poczuciem wyobcowania, osamotnienia a wrażeniem bycia częścią świata. Im głębiej wejdzie się w światy wewnętrzne bohaterów, tym silniej odczuwać się będzie niepokój, wrażenie (szeroko pojętego, obejmującego różne płaszczyzny) rozpadu, ulotności, braku stabilności rzeczywistości, rozłamów w codzienności, pułapek, dróg nie do przejścia, rozdźwięku między „ja” a „ty”. W powojennych utworach dodatkowo rezonuje to z okaleczoną, naznaczoną, pełną blizn przestrzenią, w której próbują odnaleźć się rozbitkowie dziejów.

——————

„Irys”. Opowiadania japońskie, przeł. [z ang.?] Anna Gostyńska, PIW, Warszawa 1960.

* W antologii błędnie zapisano nazwisko autora: Nakashima Ton. Zob. np. „Opowieść o mistrzu” [w:] Atsushi Nakajima, Ryūnosuke Akutagawa, „Niesamowite opowieści z Chin, czyli o uczniach Konfucjusza, o poecie, który został tygrysem, o czarnoksiężniku z Luoyangu i wielu innych niezwykłych postaciach”, przeł. i oprac. Krzysztof Szpilman, Siedmioróg, Wrocław 2014.

Zob. też: angielski przekład „Mistrza”: https://maplopo.com/atsushi-nakajima-english-translation-of-legend-of-the-master/ [odczyt: 20.10.2022].

** Zob. też wersję animowaną: https://myanimelist.net/anime/578/Hotaru_no_Haka

*** Co ciekawe, ta sama antologia z utworami Akutagawy Ryūnosukego i Nakajimy Atsushiego ukazała się w 2019 roku również nakładem wydawnictwa Siedmioróg, ale pod zupełnie innym tytułem – „Opowiadania japońskie”.

**** Warto mieć w pamięci, że irys symbolicznie wyraża między innymi wiarę, nadzieję, mądrość, zaufanie czy dzielność; to kwiat, który zawdzięcza swoją nazwę greckiej bogini Iris.

Zgodnie z zapisem dalekowschodnim nazwisko poprzedza imię.

Autor: Luiza Stachura

Reklama

4 uwagi do wpisu “Pogranicza rzeczywistości. Słowo o zbiorze „»Irys«. Opowiadania japońskie”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s