Językowe kombinacje. Parę słów o zbiorze „Jeżeli t=0” Italo Calvino

„Historii, którą chciałem opowiedzieć, nie tylko nie można opowiedzieć, ale przede wszystkim nie można jej też przeżyć, ponieważ ona jest już zawarta w przeszłości, a tej przeszłości także nie można opowiedzieć, gdyż ona z kolei należy do własnej przeszłości, do wielu jednostkowych przeszłości, o których nie bardzo wiadomo, do jakiego stopnia nie są przeszłością gatunku ani tego, co poprzedzało gatunek – przeszłością powszechną, gdyż do  niej odsyłają wszystkie jednostkowe przeszłości; ale niezależnie od tego, jak bardzo cofniemy się myślą wstecz, przeszłość powszechna istnieje tylko pod postacią jednostkowych istnień (…)” [„Mejoza”, s. 129-130]

Włoski pisarz i eseista Italo Calvino (1923-1985) z każdą swoją książką kreował i eksplorował odmienne wymiary czasoprzestrzenności, przebierał narracyjne kostiumy, testował, smakował, (de)konstruował, przebudowywał. Italo Calvino, "Jeżeli t=0"W latach 1966-1967 stworzył jedenaście utworów zgrupowanych w trzech częściach i wydanych pod tytułem zaczerpniętym z kombinatoryki „Jeżeli t=0”. Polski odbiorca może zanurzyć się w eksperymentalną grę z Calvino w publikacji będącej przejściem od fantastycznonaukowych szkiców do zwiastującej jego przyszłe literacko-językowe rozgałęzienia, przekształcenia twórczości. A ten wyborny, wyrafinowany zbiór pozwala penetrować rozmaite wymiary świata, między innymi testować siłę języka i poszczególnych słów, badać zasięgi pól semantycznych, reorganizować mity i mitotwórstwo, składać i rozkładać aspekty naukowe, biologiczne, genetyczne, matematyczne, fizyczne, astronomiczne czy kosmologiczne.

Wieża(e), a może raczej graniastosłup(y) konstruowany(e) przez Calvino jest (są) wewnątrz i na zewnątrz (o)budowany(e) labiryntem-drzewem o licznych rozgałęzieniach, korzeniach, pełnym meandrów, zakrętów, zawijasów, kolistych, kanciastych, geometrycznych, krystalicznych, a czasem osmotycznych przejść. W tę misterną przestrzeń wprowadzone zostają mechanizmy szeroko pojętych ruchu i zatrzymywania się, bo obejmują również czasowość – zmienność i statyczność, napięcie między potencjalną przeszłością-teraźniejszością-przyszłością, antynomie i paradoksy bezruchu, permanentnego trwania, istnienia i nieistnienia. A nad tym wszystkim pojawia się gra między źródłami poznania, zwłaszcza zmysłowym, empirycznym a logiką. I problem-aporia – w jaki sposób mówić/komunikować o doświadczaniu świata i o własnym, jednostkowym istnieniu?

„Historia, jaką chciałem opowiedzieć, jest historią spotkania dwóch jednostek, których nie ma, skoro można je określić tylko w odniesieniu do przeszłości lub do przyszłości, a realność tej przeszłości i przyszłości jest nieustannie poddawana w wątpliwość. Albo też jest to historia, której nie można oddzielić od historii całej reszty tego, co istnieje, a zatem od historii tego, co nie istnieje, a nie istniejąc, sprawia, że to, co istnieje, istnieje.” [„Mejoza”, s. 138-139]

Pierwsza część zbioru zatytułowana „Inni Qfwfq” składa się z czterech monologów tytułowego Qfwfq, który pojawił się we wcześniejszym zbiorze Calvino – „Opowieści kosmokomiczne” (1965). Utwory zaczynają się od krótkiego wprowadzenia o rysie naukowym, w którym pojawia się myśl przewodnia, później rozwijana-zwijana, przetasowywana, a nawet testowana przez Qfwfq. Odnajdziemy w nich aspekty prapoczątków, doświadczania świata i poznawania poszczególnych elementów, a następnie układania ich czy kształtowania na wzór bliski człowiekowi, antropomorficzny. „Miękki Księżyc” to między innymi konfrontacja oglądu naukowego (Sibyl) z imaginacją, iluzją czasoprzestrzeni, igraszkami umysłu i wyobraźni (Qfwfq). Oto wedle naszego przewodnika po tym świecie Księżyc w niepokojący sposób zbliża się do Ziemi i nagle zakrzywia swoją formę, wzbudzając grozę pomieszaną z odrazą. Drugim utworem („Pochodzenie ptaków”) jest obraz w obrazie, opisywanie opisywania – Qfwfq dostrzega stworzenie, którego nie zna, dopiero po czasie dowie się, że to ptak. Swoją eskapadę za tą pociągającą go istotą i kolejne perypetie przedstawi przy pomocy… komiksu à rebours czy też gry z konwencją komiksu. Nie, nie narysuje komiksowych kadrów, lecz opisze je wraz z napisami i dialogami, by czytelnik w swojej wyobraźni zobaczył prezentowaną historyjkę jako komiks – to nie tylko gest kreacji, powoływania do (za)istnienia za pomocą słów, ale i potraktowanie odbiorcy jako częściowego współtwórcy. Warto zwrócić też uwagę, że ptaki stanowią element , podważający, dekonstruujący ustalony porządek, ich istnienie wywołuje kryzys, bo są czymś nowym, wstrząsającym, bodźcem do redefinicji, przewartościowania, przebudowania świata.

Dwa kolejne utwory odwołują się między innymi do relacji międzyludzkiej, odmiennego percypowania rzeczywistości. „Kryształy” – trzeci szkic – są sposobem patrzenia na otaczający nas świat na kilku poziomach – na przykład jako kuli ziemskiej, jej budowy geologicznej, kryształów tworzących jej strukturę, ale także w sposób metaforyczny (zarówno na poziomie odkrywania brył, graniastosłupów, rozmaitych figur-kryształów w budynkach, jak i na poziomie językowym – „kryształowy świat”, czyli wręcz nieskazitelny, idealny, którego jednak doświadczanie implikuje rozpad, rozwianie się iluzji). Ład z bezładem, regularności z nieregularnościami tworzą zawiłe korytarze, komplikują świat, powodują jego nieprzejrzystość, roztrzaskanie imaginacyjnych kryształów. Tę część zamyka „Krew, morze”, wychodzące od koncepcji „płynu” zewnętrznego i wewnętrznego, które rezonują, zawierają w sobie ten sam skład chemiczny, „pierwiastek”. Tak jak woda w morzu, tak w człowieku burzy się krew, a wraz z nią powiększa się pożądanie. Kapitalnie poprowadzona gra, napięcie między wodą a krwią, tym-co-na-zewnątrz a tym-co-wewnątrz, ruchem-bezruchem-pozorowanym ruchem znajduje swój makabryczny finał.

„Pustka, rozdzielenie i oczekiwanie, oto czym jesteśmy.” [„Mejoza”, s. 133]

„Priscilla” to druga część składająca się z trzech utworów, których jednym z punktów wyjścia (i dojścia) są biologia, genetyka, dziedziczenie, służące do rozważań o zakochaniu i pożądaniu wynikających wyłącznie z… genetyki. Odwołująca się do podziału somatycznego organizmu jednokomórkowego „Mitoza”, „Mejoza” będąca wariacją na temat wielokomórkowej istoty i podziału jądra oraz finalna „Śmierć” tworzą osobliwy tryptyk poświęcony w dużej mierze cyklowi narodzin-rozmnażania-umierania. Ale eksploracje Calvino, piętrzenie słów i fraz o szerokich zakresach znaczeniowych, metaforyczność pozwalają na przykład odczytywać nasze istnienie jako zaprogramowany, zakodowany projekt – w komórkach zapisane jest niemalże wszystko, nawet wybór potencjalnych partnerów seksualnych, by spełniać zadanie reprodukowania kolejnych komórek, które będą tyleż powielać owe zapisy utrwalone w nich, ile układać konfiguracje z dostępnych „elementów”. Trochę przywodzi to na myśl koncepcję wiecznego „tu i teraz”, w którym rozgrywają się rozmaite warianty, kombinacje, bo i „realność przeszłości i przyszłości” permanentnie poddawana jest w wątpliwość. W tej odsłonie zbioru byt wydaje się produktem, a nie samoświadomym istnieniem.

Ostatnia część („Jeżeli t=0”) i cztery szkice ją tworzące to coraz gęstsze, bardziej meandryczne wariacje, kombinatoryka, gry paradoksów. Pierwszy utwór jest rozwinięciem tytułowego „Jeżeli t=0”. Autor sięga po jeden z paradoksów Zenona z Elei o strzale, a następnie oryginalnie, językowo i logicznie go rozkłada, wskazując na istnienie odseparowane od balastów przeszłości i przyszłości, niejako wyzwolone od oczekiwań. Rozważane przez Qfwfq nieustanna powtarzalność chwili i wielość kombinacji poszczególnych momentów budują labirynt, pełen lingwistycznych pułapek, zahaczające o antynomiczność. A to dopiero początek, bo w kolejnych trzech utworach Calvino, wychodząc z matematycznych twierdzeń i zadań oraz logiki (głównie dedukcji) zaprasza odbiorcę do wyznaczania możliwości, potencjalności, wariacji, iście szachowych rozwiązań, roszad, przetasowań w samochodowych pościgach („Pościg”). Czasoprzestrzenne kombinacje rozkłada-przekłada poprzez rozważanie ruchu dwóch ciałach w autach zmierzających w różnych kierunkach, komplikowanych pojawieniem się ciała trzeciego („Nocny kierowca”). A wreszcie sięga po hipotetyczne plany ucieczki z więzienia (szeroko pojętego – zarówno dosłownego, jak i metaforycznego, ot choćby pisania i rozwijania wątków w utworze literackim) na przykładzie powieści Aleksandra Dumasa, wykorzystując także tytuł jego dzieła – „Hrabia Monte Christo”. Metoda prób i błędów, chybił trafił skonfrontowana zostaje z matematyką.

„(…) żeby sporządzić plan książki – albo ucieczki – trzeba przede wszystkim wiedzieć, co należy wykluczyć.” [„Hrabia Monte Christo”, s. 243]

„Jeżeli t=0” Italo Calvino to laboratorium, w którym twórca-kreator zapisuje, rozpisuje, nadpisuje kolejne eksperymenty związane z językami opisu świata, próbami opowiedzenia o doświadczaniu rzeczywistości, odkrywaniu świadomości istnienia. Sięga (podobnie jak polski poeta Tymoteusz Karpowicz) po języki, terminologię, sposób budowania dyskursu, rozumowania, wnioskowania z nauk przyrodniczych, biologicznych, chemicznych, matematyczno-fizycznych, logiki, filozofii, literatury i szeroko pojętej sztuki, wykazując niedoskonałość tych języków w mówieniu o poznaniu. Wykorzystuje schematy fabularne, między innymi kryminału, sensacji, science fiction czy romansu. Wielokrotnie złożone wypowiedzenia, ciągi asocjacyjne, gry słowne, kalambury, rozbudowane konstrukcje logicznego rozumowania budują gęsty i zawiły labirynt. Autor posługuje się szerokimi polami semantycznymi słów i fraz, gra metaforami i metonimiami, wprowadza parentezy i dygresje rozbijające ciągłość myśli, metatekstowe uwagi, didaskalia, onomatopeje. Rozmaite przejścia, rozbłyski, aporie wyłaniają się podczas podróży po literackich światach Italo Calvino. Eksploratorzy czasoprzestrzeni, czytelnicy-interpretatorzy zanurzą się z wielką przyjemnością i satysfakcją w narracyjne morze możliwości.

——————

Italo Calvino, Jeżeli t=0, przekł. i posłowie Anna Wasilewska, PIW, Warszawa 2021.

Autor: Luiza Stachura

/Egzemplarz recenzencki/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s