Kilka scen(ek) teatru świata. Słowo o „»Małżonku nikczemnym« i innych opowiadaniach chińskich” w przekładzie Jana Wyplera

Miniatury literackie, opowieści gawędziarzy, nowele, historyjki, dykteryjki, anegdoty są elementami rozległego laboratorium-obserwatorium świata. "Małżonek nikczemny i inne opowiadania chińskie"Codzienność, radości i smutki, interakcje z innymi, zmaganie się z przeciwnościami, cykliczność, (nie)powtarzalność, drogi na skróty i niekończące się podróże po przestrzeni odzwierciedlone zostają w literackim szkicowniku, nabierają nowych brzmień, kolorów, smaków, kształtów. Kogo zobaczysz, gdy zaczniesz się przeglądać w tych powołanych do istnienia za pomocą słów światach i postaciach?

Poliglota Jan Wypler* (1890-1965) podczas swoich eksploracji literatury chińskiej wybrał dla polskich czytelników sześć nowel z dynastii Ming (1368-1644), znajdujących się w zbiorze czterdziestu utworów „Kin Ku Ki Kuan” – poszczególne znaki na określenie tej antologii tłumaczy Wypler jako: „nowe, stare, osobliwe, objąć [spojrzeniem]”, a po analizie każdego z nich proponuje możliwie najwierniejsze oddanie znaczenia i formułuje tytuł „Aspekty niesłychanych wydarzeń z czasów nowszych i dawniejszych”. Wybór chińskich opowiadań uzupełnia jeszcze miniatura poety Jüan Czeuna (Yuan Zhena)** „Panna Jing-Jing”, perełka z wcześniejszego okresu, dynastii Tang (618-907), która stanowiła jeden z istotnych etapów rozwoju chińskiej opery i „ dała podstawę dla libretta do pierwszego dramatu muzycznego Si Siang Ki (Historia Zachodniego Pawilonu, około 1200 r.)” [s. 203]. Polski tłumacz rzetelnie przygotował wydanie krótkich form prozatorskich Państwa Środka nie tylko poprzez rozbudowane przypisy, bibliografię prac w językach chińskim, francuskim, angielskim i niemieckim, ale przede wszystkim w dobrze przybliżającym specyfikę opowiadań wprowadzeniu. A wprowadzenie jego jest nie tylko historyczno-literackie, ale i eseistyczne, dostrzec można erudycję autora i wielką pasję.

Wypler zauważa, że zaprezentowane opowiadania są w zasadzie bliskie noweli, jeśli uznać, że jej tematem winno być „jakieś niesłychane, uderzające swą niecodziennością wydarzenie” [s. 5]; nowela jest czymś nowym, co zawiera w sobie „niespodziankę”, zaskakującą historię. W przeciwieństwie do dominującej w europejskiej noweli, a przejętej ze starohinduskich baśni czy legend kompozycji ramowej, gdzie nie pisarze, lecz bohaterowie przedstawiają właściwą opowieść, w chińskich nowelkach autorzy zwracają się bezpośrednio do czytelników-słuchaczy, zdają się gawędziarzami, czasem też zaznaczają swoją obecność, wskazują na pominięcie pewnych aspektów podczas narracji, włączają w obręb opowieści wiersze i frazy o charakterze aforyzmów. Polski tłumacz we wprowadzeniu wskazuje również na trzy główne systemy filozoficzno-religijne kształtujące Chińczyków, toteż ich wpływ odnajdziemy w utworach: taoizm, konfucjanizm oraz buddyzm. Wypler krótko je charakteryzuje i ich rysy wskazuje w poszczególnych opowieściach. Ale nawet odczytywane poza tymi kontekstami nowele chińskie przyniosą polskim odbiorcom dużo czytelniczej satysfakcji i uniwersalnych prawd.

W większości anonimowe utwory w dużej mierze mają uczyć, przekazywać zasady, promować szlachetność, dobroć i życzliwość oraz piętnować oszustwa, kłamstwa i zdrady. W wyniku splotu niezwykłych, nadprzyrodzonych czasem sytuacji, zbiegów okoliczności, przypadków czy zagrań sił wyższych bohaterowie przejawiający cnoty, czystość intencji, mądrość, uczciwość, szczerość, niezmienność i stałość uczuć pomimo różnych zawirowań, trudów, sytuacji granicznych zostają wynagrodzeni, a postacie pogrążone w mroku, przebiegłe, obłudne, fałszywe otrzymują odpowiednią zapłatę za swoje czyny. Nie jest to jednak nachalne moralizatorstwo, a swego rodzaju zbiór drogowskazów, jaśniejących punktów na mapie.

W części nowel istotne okażą się artefakty, które ujawnią czystą, krystaliczną duszę („Strzała miłości”) czy pokrzywdzonych („Gałązka chińskiego ślazu”) albo oświetlą i napiętnują zdrajcę, wiarołomcę („Koszula z pereł”). Pojawią się opowieści o pełnym oddania braterstwie, sprawiedliwości, lojalności i pamięci („Świątynia Wiernej Przyjaźni”, „Wieś braterskiej miłości”), w kontraście do nich poznamy historie o okrutnych niewdzięcznikach („Małżonek nikczemny”) czy ludziach niestałych w uczuciach, igrających, mniej lub bardziej świadomie zwodzących („Panna Jing-Jing”).

Zbiór otwiera „Małżonek nikczemny”. Niegdyś wśród band żebraków wyłaniali się „królowie żebraków”, którzy bogacili się jako protektorzy czy niejako przywódcy hord bandyckich, ale ich stan społeczny pozostawał tak samo niski, bez względu na zasobność finansową. Jü-na, córka jednego z „królów żebraków” Kin Lao-ta, jest wykształconą i piękną młodą kobietą, lecz z uwagi na status nie może znaleźć męża. Dzięki pomocy sąsiada-swata zostaje w końcu zaaranżowane małżeństwo z ubogim akademikiem Mo Ki. Młodzieniec dzięki staraniom swojej żony i teścia zdobywa nie tylko doskonałe wykształcenie, ale również awansuje. Szybko jednak zapomina, komu zawdzięcza swój sukces, i knuje intrygę, jak pozbyć się żony „z nizin”, by wziąć ślub z kobietą wyższego stanu.

„Strzała miłości” jest liryczną, piękną opowieścią o miłości dwóch młodzieńców do jednej dziewczyny, która znajduje sposób na uratowanie ich przyjaźni. Tzun-king, córka majora Wen Ko, wychowywana jest jak chłopiec i gdy dorasta, jej rówieśnik Tu oraz trochę starszy We, koledzy ze studiów, sądzą, że jest młodzieńcem. Ale magnetyczny urok Tzun-king sprawia, że jeden z nich zaczyna coś podejrzewać. Tymczasem dziewczyna zastanawia się, którego z nich wybrać i decyduje się oddać swój los w ręce przypadku (przeznaczenia?) – wypuszcza strzałę, która ma zestrzelić ptaka. Kto pierwszy ją podniesie i odczyta znaki wypisane przez łuczniczkę, zostanie mężem Tzun-king.

Kiang Sing-ko, bohater „Koszuli z pereł”, jest handlarzem. Niedługo po ślubie opuszcza swoją małżonkę, by udać się w interesach do odległych miejsc. Zniecierpliwiona kobieta po roku nieobecności męża wygląda go całymi dniami, aż pewnego razu zauważa mężczyznę bardzo do niego podobnego, Czen Szanga. Ten zaś ujrzawszy piękną panią Kiang, zakochuje się szaleńczo. Po poradę, jak zdobyć upragnioną kobietę, zwraca się do starej handlarki perłami matki Pi. Przebiegła stręczycielka oswaja stopniowo panią Kiang, wkrada się w jej łaski, by doprowadzić do spotkania żony Sing-ko z Czenem i uczynić z nich kochanków. A to dopiero początek ciągu niezwykłych wydarzeń, zbiegów okoliczności, które doprowadzą do zdumiewającego finału.

Historią o wiernej miłości małżeńskiej jest „Gałązka chińskiego ślazu”. Wyższy urzędnik Tsuei Tsuen-czen awansuje i wraz z żoną płynie do nowego miejsca, by objąć stanowisko. Podczas podróży zostają napadnięci – on wrzucony do rzeki, ona wzięta do niewoli i przeznaczona na żonę syna herszta bandy. Gdy nadchodzi odpowiedni moment, kobieta ucieka od zbójów i skrywa się w okolicznym klasztorze. Ale pewnego dnia przybywają do pustelni dwaj mężczyźni, którzy przynoszą w darze obraz przedstawiający gałązkę ślazu, a obraz ten namalował Tsuei. Jego żona rozpoznaje dzieło i dopisuje na nim wiersz-szyfr opowiadający o tragedii, która ich spotkała. Liczy, że jej głos dotrze kiedyś do kogoś, kto pomoże się jej zemścić na oprawcach.

Piętnastoletni Hsiu Wu z „Wsi braterskiej miłości” traci rodziców i zostaje sam na dość ubogim gospodarstwie, w dodatku musi się opiekować braćmi – dziewięcioletnim Jenem i siedmioletnim Pu. Młodzieniec jest jednak przedsiębiorczy, inteligentny, zaradny, chętny do pracy i bardzo szlachetny. Jego kolejne decyzje prowadzą do pomożenia majątku i zdobycia uznania cesarza. Ale co się stanie z jego braćmi, czy okażą się szlachetnymi i pokornymi, a może wzniecą spór o podział majątku?

Portret lojalnego i oddanego przyjaciela odnajdziemy w „Świątyni Wiernej Przyjaźni”. Kuo Czung-siang, bratanek wiceministra, jedzie wraz z dowódcą Li Mengiem stłumić buntowników z Południa. Wraz z nimi wybiera się Wu Pao-an, krewniak Kuo, lecz nieznany mu osobiście – napisał do niego list z prośbą o wstawiennictwo i życzliwy młodzieniec wystarał się o zgodę dla Pao-ana. Tymczasem Li Meng podczas walki z buntownikami nie słucha roztropnej rady Kuo, toteż początkowo wygrana bitwa kończy się sromotną porażką i wzięciem jeńców, których można wykupić, wpłacając olbrzymi okup. Jednakże wuj Kuo umiera i młodzieniec pozostaje w niewoli. Wdzięczny za okazaną wcześniej życzliwość Wu Pao-an postanawia uratować krewniaka.

Na zakończenie Jan Wypler prezentuje pełną uroku i zaskakującą, przewrotną opowieść o Jing-Jing i Czangu, autorstwa jednego z tangowskich poetów Jüan Czeuna (Yuan Zhena) – „Panna Jing-Jing”. Dwudziestotrzyletni Czang Szeung jest czystym i szlachetnym młodzieńcem. Dotąd jeszcze się nie zakochał w żadnej dziewczynie. Splotem różnych okoliczności spotyka pełną wdzięku szesnastoletnią Jing-Jing, która sprawia, że pierwszy raz jego serce zabiło mocniej. Oporną, niechętną dziewczynę próbuje zjednać sobie wierszami. Gdy już mu się to udaje i ona zaczyna patrzeć na niego przychylnie, nagle coś się w niej odmienia. Niestałość ukochanej, jej zmienne usposobienie, przepływanie od odrzucenia po uwielbienie, umykanie, lgnięcie, wyrzuty, niemalże histerie sprawiają, że uczucie Czanga zaczyna topnieć, rozczarowanie dziewczyną się pogłębia.

Miniantologia Jana Wyplera „»Małżonek nikczemny« i inne opowiadania chińskie” to wyprawa po fascynujących chińskich narracjach podejmujących tematy aktualne i ważne, bo dotyczące relacji międzyludzkich, wzajemnego szacunku, czystości intencji, wspólnego budowania świata. Jest w nich dużo uroku, magiczności, niezwykłości rozbłyskającej w codzienności, nieprzewidywalności, suspensów, zbiegów okoliczności.

——————

„Małżonek nikczemny” i inne opowiadania chińskie, z jęz. chiń. tł. Jan Wypler, Wydawnictwo „Śląsk”, Katowice 1958.

Publikację uświetniają też zachwycające ilustracje.

* Zob. też: http://wypler.exec.pl/.

** W tekście pozostawiam taką transkrypcję języka chińskiego, jaką wykorzystał Jan Wypler. Obowiązująca obecnie hanyu pinyin została wprowadzona przez Międzynarodową Organizację Normalizacyjną dopiero w 1981 roku.

Chińskie nazwiska występują zgodnie z zapisem nazwisk dalekowschodnich – nazwisko poprzedza imię.

Autor: Luiza Stachura

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s