Rozbłyski w codzienności. Kilka słów o utworach z „»Siedmiopiętrowej pagody«. Antologii opowiadań współczesnych pisarzy chińskich”

Wędrując po przestrzeni naznaczonej bliznami, odpryskami przeszłości, można próbować wymazywać, wyrywać z korzeniami ślady twojej dawnej obecności i twoich marzeń wyrytych w kamieniach czy ziemi, „Siedmiopiętrowa pagoda. Antologia opowiadań współczesnych pisarzy chińskich”a następnie zapisać, zakodować nowe, dzisiejsze, być może jutrzejsze też. W tym palimpsestowym mieście teraźniejszości znajdzie się jednak zawsze ktoś, kto podkopie dobudowane gmachy i odkryje tropy do dni i snów, które minęły.

W 2019 roku obok „»Kamienia w lustrze«. Antologii literatury chińskiej XX i XXI wieku” ukazała się równie ważna i cenna publikacja „»Siedmiopiętrowa pagoda«. Antologia opowiadań współczesnych pisarzy chińskich”, w której zaprezentowano dziesięć opowieści twórców w większości nagradzanych prestiżowymi nagrodami. Słowo wstępne napisał krytyk literacki Yan Jingming, wiceprzewodniczący i sekretarz Stowarzyszenia Pisarzy Chińskich. Zarysowuje on nieznacznie tematykę poruszaną w utworach wchodzących w skład zbioru, a krążącą wokół między innymi życia zwykłego człowieka uwikłanego w wielkie przemiany społeczne, ekonomiczne, przemysłowe, polityczne, kulturalne w Państwie Środka. Polski odbiorca odnajdzie w dziełach pisarzy chińskich wiele elementów bliskich, zmian też zachodzących w naszej przestrzeni.

Antologię otwiera „Na wstecznym biegu” pisarki Huang Yongmei (ur. 1974). Narratorka Xiaomei opowiada o swoim ojcu, który po latach spędzonych jako zawodowy kierowca ciężarówki przeszedł na emeryturę. Kobieta wspomina czasy, gdy matka sama wychowywała ją i jej brata, ojciec zaś rzadko przebywał w domu. Jego powroty stanowiły atrakcję, bo przywoził między innymi zdjęcia odwiedzonych przez niego miejsc. Jazda samochodem, nieustannych ruch, dynamika wyznaczające życie ojca Xiaomei niejako determinują jego lata po aktywności zawodowej. W związku z zaleceniami lekarza mężczyzna praktykuje spacery… tyłem, które można interpretować jako tytułowy wsteczny bieg, a w innej perspektywie odczytywać jako etap zwijania, podobny do cofania klatek w filmie, by móc wrócić do punktu wyjścia. Jest w tej opowieści urok, odrobina ciepła, próby uchwycenia drobnych elementów codzienności.

Ma Jinlian (ur. 1983) w „Roku 1987: zupie jiangshui i kiszonych warzywach” przywołuje obraz rodziny jednoczącej się wokół tytułowej zupy przygotowywanej przez babcię. Rytuał cyklicznego przyrządzania potrawy w wielkim garze, by prawie codziennie każdy mógł ją zjeść, ma w sobie coś magicznego. Gdy kończy się zupa, wkrada się nerwowość, poczucie braku, utraty, zerwania łączności, rozdrażnienie i niecierpliwe oczekiwanie. A babcia raz jest swego rodzaju czarodziejką ofiarującą jiangshui, a innym razem niejako wiedźmą, która nie wyczarowała nowego garnka, by zupa ciągle była dostępna i nigdy się nie kończyła.

Rewelacyjnych dwanaście szkiców, miniatur, przywodzących na myśl dykteryjki, facecje, o mieszkańcach miasta portowego Tianjin z przełomu XIX i XX stulecia odnajdziemy w cyklu „Niezwykli ludzie codziennego życia” Feng Jicaia (ur. 1942). Autor z humorem, niekiedy lekką ironią, czasem z bardzo wyraźną puentą przytacza anegdoty o lekarzu, który zawsze bierze siedem monet za wizytę; o malarzu, który mistrzowsko, bez zachlapania maluje ściany oraz jego uczniu sprawdzającym, ile prawdy kryje się w legendzie; tyleż o starej pijaczce, którą w mocny stan deliryczny wprowadzał rozcieńczany alkohol, ile o karczmarzu oszukującym klientów poprzez dolewanie wody do sprzedawanego trunku i konsekwencjach zaprzestania tego. Będzie o ptaku, który zdradzi potajemne myśli swojego właściciela przed przełożonym z pracy i tym samym zniszczy karierę; o największym w okolicy siłaczu i igraszce właścicieli zakładu kamieniarskiego; o tym, jak uczony zostaje kupcem po śmierci rodziców; o mistrzach leguminy, spośród nich zaś o jednym, który wykazał się bystrością, trzeźwym umysłem i dobrym refleksem; o doktorze poznającym pacjentów tylko po zębach; o wielkim mężczyźnie łowiącym najlepiej ze wszystkich ryby. Szkice zamkną gorzka przypowieść o psie znajdzie, którego honor okazał się większy niż człowieka, oraz zabawna dykteryjka o boskim lekarzu, potrafiącym uratować życie poszkodowanego, gdy wszyscy już obawiają się najgorszego i mogą liczyć wyłącznie na cud.

W utworze z 2016 roku „Patrol” Yi Zhou pozornie tylko rejestruje standardową nocną zmianę w policji. Narratorem jest policjant, który uczy specyfiki pracy młodzieńca przypominającego mu siebie sprzed lat, gdy sam zaczynał i miał nierealną wizję policyjnego zawodu. Ale jego nauka nie jest nachalna, moralizatorska. Ucieka się do opowieści o swoim mistrzu-mentorze i własnych początkach, gdy częściej niż tego wymagał regulamin odwiedzali jednego z niegdysiejszych przestępców. To złożona, wielopiętrowa przypowieść o samotności, potrzebie rozmowy z drugim człowiekiem, poczucia więzi, łączności.

Historią poświęconą zamieraniu tradycji, stopniowemu rugowaniu kultury przodków, zrywaniu więzi, „przesadzaniu starych drzew”, przenoszeniu wsi do miasta, by dotychczasowe ziemie rolników sprzedawać po wysokiej cenie i budować kolejne odnogi metropolii jest „Siedmiopiętrowa pagoda” Zhu Huia (ur. 1963). Staruszek Tang wraz z żoną musieli opuścić tereny wiejskie i otrzymali mieszkanie w mieście, niedaleko swojego poprzedniego domu. Ich sąsiadami są młodsi o dwa pokolenia Ahu oraz jego małżonka. Tang pamięta Ahu od dziecka i wie, że zawsze był rozrabiaką. Młody mężczyzna nie okazuje szacunku w zasadzie nikomu, rozmyślając nad kolejnymi biznesami, kłócąc się nieustannie z Tangiem, kombinując i oszukując. Jedyną pociechą Tanga jest siedmiopiętrowa pagoda – tyle zostało z wielkiego kompleksu świątynnego, jako resztka „dziedzictwa narodowego”. Dla Tanga to substytut, namiastka tradycji. Nie trudno się domyślić, że Ahu podstępem będzie chciał doprowadzić do rozbiórki pagody, by zyskać finansowo na sprzedaży ziemi, toteż w umiejętny sposób roztoczy wizję przed przewodniczącym dzielnicy. Świetne ministudium pozbawiania się przez młodsze generacje tożsamości kulturowej, łączności z przeszłością, przodkami, tradycjami, obyczajami.

Pisarka Ma Xiaoli w „Pasach rosyjskich żołnierzy” pięknie pokazuje, jak nie potrafimy docenić tego, co nasze, a podziwiamy cudze, obce. To opowieść o dwóch wojskowych –Qin Chongu z chińskiej armii i Borysie z rosyjskiego wojska. Mężczyźni na przestrzeni lat spotykają się na granicy chińsko-rosyjskiej podczas swojej służby i wzajemnie, nawet nie do końca świadomie, uczą się od siebie wielu rzeczy. Qin zafascynowany jest pasem w rosyjskim mundurze, a tymczasem Rosjanie uważają za wspaniałe chińskie pasy. Dopiero po latach Qin doceni wartość chińskiego elementu stroju wojskowego.

Poetyckie, na pograniczu jawy i snu jest opowiadanie przywodzące na myśl swego rodzaju baśń „Jeśli śnieg zasypie drzwi” Xu Zechena (ur. 1978). Młody chłopak przyjeżdża do wujka mieszkającego w Pekinie po nieudanych egzaminach na studiach. Krewny przekazuje mu pracę, którą sam otrzymał – regularne wypuszczanie gołębi na miasto. Marzeniem chłopaka jest ujrzenie miasta pokrytego śniegiem. Snuje fantazje, oczami wyobraźni widzi bajkowy, magiczny krajobraz. W mieście chłopiec zetknie się z oszustami, krętaczami, których mętne działania prowadzą do znacznej redukcji gołębi, co niebezpiecznie zwiastuje jego wyjazd z Pekinu przed pojawieniem się śniegu.

W klimatach onirycznych, poetyckich, baśniowo-magicznych jest utwór Mi Ye „Kadzielnica”. Tytułowa Kadzielnica to nazwa góry niedaleko miasteczka, do którego przeprowadziła się narratorka. Jednego wieczoru zapragnęła ujrzeć światło księżyca z Kadzielnicy i udaje się pięknie ubrana na spacer. Uważa się za osobę, która afirmuje drobne radości, piękno przyrody, jest pozytywnie i otwarcie nastawiona do świata, pielęgnuje wspomnienia ulotnych elementów rzeczywistości. W labiryncie okolicznych wiosek gubi drogę. Ale życzliwy młodzieniec Su proponuje, że zostanie jej przewodnikiem. Nieufna bohaterka – czy tylko dlatego, że ostatnio niedaleko stąd popełniono morderstwo? – buduje dystans. Ta nocna eskapada, wędrówka po meandrach przestrzeni, między snem a jawą, między światem duchów a żyjących okaże się asumptem do analizy własnych emocji, zajrzenia w głąb siebie, introspektywnego spojrzenia.

Przewrotne opowiadanie o nienasyconych pragnieniach materialnych i potrzebach duchowych prezentuje Ye Zhou (ur. 1966). „W moim namiocie zamieszka pokój” to historia dalajlamy, który uwielbia wymykać się do karczmy w Lhasie, gdzie między innymi słucha różnych dykteryjek, anegdot. Towarzyszy mu młody mnich Rinczen. Gdy pewnej nocy czeka na Czcigodnego, zostaje zwabiony do gry, w którą bawił się w dzieciństwie. Nim się spostrzeże, ktoś… go porwie.

Antologię zamyka przejmująca, gorzka historia o starszej kobiecie wykorzystywanej finansowo przez syna oraz o małym chłopcu sierotce. W „Pięknej nocy” Zhang Chu (ur. 1974) obrazuje hermetyczną społeczność, do której przybywa staruszka, a w zasadzie dokąd ucieka w poszukiwaniu spokoju. Towarzyszy jej uratowana przez nią gęś. Którejś nocy ktoś zakrada się do jej domu i wyjada jedzenie. Okazuje się, że to sierota, odrzucony przez mieszkańców, którzy jednocześnie ze wstrętem i z przerażeniem go unikają, bo odczuwają przed nim wielki strach. Piękna i poruszająca opowieść-parabola o budowaniu więzi, zrozumieniu, akceptacji.

„»Siedmiopiętrowa pagoda«. Antologia opowiadań współczesnych pisarzy chińskich” to dziesięć różnorodnych, wielowymiarowych obrazków (nie)zwyczajnej (nie)codzienności – radości, nostalgii, melancholii, smutków, bólu, doznawanych upokorzeń, krzywd czy wreszcie płochych marzeń, sennych wizji. Chińscy pisarze i pisarki w swoich utworach uchwycili spotkanie ludzi o różnych postawach, podejściach. Nieufność, wrogość, czasem kombinatorstwo, oszustwo, wykorzystywanie innych konfrontowane są z życzliwością i otwartością, niekiedy wręcz dziecięcą naiwnością, niewinnością, afirmacją. To również szkice o samotności, budowaniu i zrywaniu więzi, poczuciu łączności ze światem, pustką, brakiem, poczuciem straty, poszukiwaniem zrozumienia, odrzuceniem. Piękne, poruszające, gorzko-słodkie, niekiedy żartobliwe historie (z) codzienności i rozbłyskujących w niej niezwykłości, które bywają rzadko dostrzegane.

——————

„Siedmiopiętrowa pagoda”. Antologia opowiadań współczesnych pisarzy chińskich, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa 2019.

Niestety w publikacji brak not o autorach. W nawiasach podałam daty urodzenia tych, których znalazłam i miałam pewność, czy to na pewno pisarze z tej antologii. W kilku przypadkach miałam wątpliwości, więc datę pominęłam.

Autor: Luiza Stachura

Spis utworów:

  1. Huang Yongmei, „Na wstecznym biegu”, tł. Agnieszka Walulik
  2. Ma Jinlian, „Rok 1987: zupa jiangshui i kiszone warzywa”, tł. Andrzej Swoboda
  3. Feng Jicai, „Niezwykli ludzie codziennego życia: Su Siedem Monet; Li Pędzel; Stara Pijaczka; Zdechł Ptak; Zhang Siłacz; Feng Piąty Pan; Wygadany Yang Ba; Znawca Zębów; Zhang Gliniane Figurki; Wielki Powrót; Czarny Łeb; Boski Lekarz Wang Dwunasty”, tł. Marcin Jacoby
  4. Yi Zhou, „Patrol”, tł. Agnieszka Walulik
  5. Zhu Hui, „Siedmiopiętrowa pagoda”, tł. Kacper Kamiński
  6. Ma Xiaoli, „Pasy rosyjskich żołnierzy”, tł. Andrzej Swoboda
  7. Xu Zechen, „Jeśli śnieg zasypie drzwi”, tł. Katarzyna Sarek
  8. Mi Ye, „Kadzielnica”, tł. Maria Jarosz
  9. Ye Zhou, „W moim namiocie zamieszka pokój”, tł. Kacper Kamiński
  10. Zhang Chu, „Piękna noc”, tł. Katarzyna Sarek

2 uwagi do wpisu “Rozbłyski w codzienności. Kilka słów o utworach z „»Siedmiopiętrowej pagody«. Antologii opowiadań współczesnych pisarzy chińskich”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s