„Rup-chrup”. Słowo o „Kacicy” Pavla Kohouta

Pewne kobiety miewają talent do odbierania życia, a nie do jego dawania. Jeśli rozbudzisz w nich uśpioną demoniczność, wampiryczność, możesz utonąć w morzu kwi i kości. Strzeż się przed swoimi wyobrażeniami.

Nastoletnia Lízinka Tachecí nie dostaje się niestety ani do liceum dramatycznego, ani do liceum klasycznego i jej zrozpaczona matka Łucja, pragnąc, by ukochana córeczka zdobyła maturę, sięga po kontakty swojego niegdysiejszego kochanka Oskara. Dostają się do Komisji ds. Pomocy Młodzieży przy Wyborze Zawodu, by zdobyć wymarzoną rekomendację do szkoły kończącej się maturalnym egzaminem. Tam otrzymują enigmatyczną propozycję egzaminu na „wykonatorkę”, a o szczegóły powinny zapytać niejakiego profesora Fryderyka Vlka. Zbulwersowana nieudolnością i tchórzostwem swojego męża doktora filologii Emila Tachecí, Łucja naciska na małżonka na tyle skutecznie, że umawia spotkanie z Vlkiem. Ten przychodzi wraz z docentem Šimsą i zamykają się z Lízinką
1
w łazience,
by przeprowadzić wstępny egzamin. Jak się okazuje po świetnie zdanym teście, córeczka państwa Tachecích ma rozpocząć naukę w szkole
2
katowskiej i zostać pierwszą kacicą na świecie.* Czytaj dalej