„Rzeczy dziwne”. Tylko słówko o „Opowiastkach z zaświatów”

„Na tym świecie dana jest nam tylko chwila, która jest niczym pył na wietrze.”*

Z sześciu klasycznych chińskich zbiorów powiastek „o rzeczach dziwnych” sinolog i tłumaczka Ewa Paśnik-Tułowiecka wybrała reprezentatywne dla czasów, w których powstawały, utwory dotyczące kwestii zaświatów w wyobrażeniu Chińczyków. Wydane w 2018 roku w wersji dwujęzycznej chińsko-polskiej „Opowiastki z zaświatów” opatrzone zostały komentarzem oraz bibliografią i wskazówkami lektur dla zainteresowanych pogłębianiem tematu.

Polska sinolog na początku wyjaśnia termin zhiguai xiaoshuo (志怪小說) rozwinięty w okresie Sześciu Dynastii (lata 220-589) i używany w odniesieniu do ówczesnych utworów o zaświatach, a tłumaczony jako powiastki czy opowiastki o „rzeczach dziwnych”. Zaznacza, że pierwsza księga („Księga gór i mórz”), z której zaczerpnęła szkice do tej małej antologii, powstała znacznie wcześniej, gdy zhiguai xiaoshuo (zgxs) jeszcze nie istniało. Niemniej jednak już w niej pojawiają się interesujące wizje (nie-)miejsc przebywania duchów, w zasadzie mitycznej przestrzeni, i dlatego one inaugurują zbiór, stanowiąc swego rodzaju wprowadzenie do opisów niezwykłych wymiarów przestrzeni. W zestawieniu opowiastek będą tylko nieliczne wstawki dotyczące nieba, gdyż tłumaczka skupia się na obrazach czyśćca i piekła. Ewa Paśnik-Tułowiecka pokrótce omawia każdą z ksiąg oraz prezentuje jej kompilatora, a w dalszej części publikacji zamieszcza wybrane (o)powiastki.

Najstarsze fragmenty „Księgi gór i mórz” to okres V wieku p.n.e., najnowsze zaś pochodzą z początków dynastii Han (206 p.n.e.-220 n.e.). W chińskiej mitologii niewiele jest mitów kosmogonicznych, a ich elementy odnaleźć można w „powiastkach” z tej księgi. Czytelnik z przedstawionych wyimków poznaje szkice topograficzne, rozległe tereny, które zamieszkują niezwykłe istoty, porastają rośliny o niesamowitych właściwościach, a w „świętych” górach i w „świętych” drzewach przebywają bóstwa. Świat, który wyłania się z przytoczonych opowiastek, sprawia wrażenie dziewiczego, nietkniętego, zdaje się mityczną rzeczywistością, gdy dzieło stworzenia było w początkach. Jest w tym pewna urokliwość nieokiełznanych miejsc, tajemnica, niejednoznaczność nadprzyrodzonych zjawisk.

Kolejne księgi, z których Ewa Paśnik-Tułowiecka wybrała utwory – już pochodzące z okresu Sześciu Dynastii, gdy konstytuowało się zhiguai xiaoshuo – prezentują przejście czy raczej rozszerzenie koncepcji zaświatów w chińskiej wizji, wynikające z wpływów taoizmu i buddyzmu. Stopniowo wkrada się obraz piekła (którego pierwotnie nie było) wywodzący się z buddyjskich inspiracji. Początkowo ludzie mogli bezpośrednio komunikować się z bóstwami i duchami, co dobrze widać w pierwszych opowiastkach zamieszczonych w zbiorze. W późniejszych wiekach zaś wprowadzono pośrednika – szamana i kapłana. Ale tym, co najbardziej charakterystyczne i może zaskakujące dla polskiego odbiorcy, są wszelkie rejestry i spisy, biurokratyzacja czyśćca (nie-miejsca, miejsca pośredniego między śmiercią a kolejnymi narodzinami), wręcz urzędnicza skrupulatność „pracowników” zaświatów.** Jeśli czyjegoś imienia nie ma na liście, czyli duch sprowadził błędną osobę, to zmarły powraca do świata żywych. A imię jest niebywale istotne – znając imię demona, można nad nim zapanować, toteż rejestry były niezwykle pożądaną rzeczą.***

W „Zebranych zapiskach o zjawiskach nadprzyrodzonych” skomplikowanych przez Gan Bao spotkamy takie niezwykłe postacie jak Boski Rolnik. Bogowie i ludzie nieustannie będą wchodzi w interakcje. Żywi zetkną się z duchami – jedne z nich będą ich ukochanymi, którzy umarli nagle, tragicznie, inne z kolei okażą się złośliwymi chochlikami, zwodzącymi na manowce, przybierającymi postać człowieka bądź zwierzęcia. W opowiastkach z „Rejestru rzeczy ukrytych i widocznych” Liu Yiqinga dostrzec można wizję czyśćca jako urzędu oraz prześledzić koncepcję piekła. W jednym utworze-szkicu z „Późniejszych zebranych zapisków o zjawiskach nadprzyrodzonych” prześledzimy niesamowitą, niemalże rajską przygodę dwóch mężczyzn w jaskiniach – nierzadko wyobrażano sobie niebiosa jaskiniowe, gdzie trafić mogli taoistyczni mistrzowie, którym nie udało się osiągnąć doskonałości czy transcendencji. W hagiograficznych „Biografiach boskich transcendentnych” Ge Honga czytelnik ma możliwość zapoznania się z sylwetkami wybranych mistrzów i mistrzyń taoistycznych, którzy stali się transcendentni. Zbiór zamykają „Zapiski o znakach z zaświatów” Wang Yana, gdzie elementy buddyzmu i taoizmu przeplatają się, duchy pouczają i ostrzegają ludzi przed popełnianiem niegodziwości, pokazując czekające na nieposłusznych kary. W tej części najwięcej będzie świadectw tych ludzi, którzy powrócili z zaświatów.

„Opowiastki z zaświatów” w opracowaniu Ewy Paśnik-Tułowieckiej są ciekawym źródłem informacji o chińskich wyobrażeniach świata duchów, bóstw, obrazów czyśćca i piekła. Większość z utworów-szkiców wchodzących w skład tego zbioru to zaskakujące, niesamowite, niekiedy przerażające opowieści. Wiele z nich nie utraciło nic ze swej atrakcyjności, sprawia czytelniczą przyjemność i przyciąga swoją magicznością, niezwykłością.

——————

Opowiastki z zaświatów, wybór, przekład i opracowanie: Ewa Paśnik-Tułowiecka, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa 2018.

* Wang Yan, Zapiski o znakach z zaświatów, [w:] Opowiastki z zaświatów, z chiń. przeł. Ewa Paśnik-Tułowiecka, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa 2018, s. 193.

** Jako dziecko popkultury pierwsze skojarzyłam z „Dragon Ballem”.

*** Tym razem moje skojarzenia były z „Natsume yuujinchou”.

Przepraszam za chaos myśli.

Autor: Luiza Stachura

Jedna uwaga do wpisu “„Rzeczy dziwne”. Tylko słówko o „Opowiastkach z zaświatów”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s