Kronika autodestrukcji. Kilka słów o „Miłości głupca” Jun’ichirō Tanizakiego

„(…) coś, co raz się stało, już się nie odstanie.” [s. 179]

Im bardziej zależy ci na kimś, tym większą władzę on ma nad tobą. Możesz zaprzeczać, uciekać, wyrzucać go ze swojego życia, płakać i krzyczeć, zarzekać się. Ale jeśli znowu pojawi się w twoim życiu ta jedyna adorowana przez ciebie osoba, złamiesz swoje postanowienieJun’ichirō Tanizaki, "Miłość głupca", przyjmiesz ją z obłędem w oczach, będziesz drżeć ze strachu, że każdy twój błąd, wybuch złości, okazywana zazdrość, sprawią, że ona odejdzie, tym razem na zawsze. A ty pozostaniesz sam w mroku własnego szaleństwa. Ile jesteś w stanie zrobić, żeby ją zatrzymać?

Pisarz Jun’ichirō Tanizaki (1886-1965) fascynował się zachodnim stylem życia, ale także żywo interesowała go klasyczna japońska literatura. Łączył w swojej twórczości zarówno japońskie elementy estetyki, kultury, jak i zachodnie inspiracje. Penetrował zakamarki ludzkiej natury, zwłaszcza namiętności i pożądania. W swoich utworach rejestrował między innymi regresję, degenerację, upadek człowieka, który pod wpływem własnych sekretnych, nierzadko lubieżnych pragnień, zatraca się i doprowadza do autodestrukcji. Polski czytelnik ma możliwość odkrywania przestrzeni wykreowanych przez Tanizakiego w kilku utworach literackich: Niektórzy wolą pokrzywy (1929), Ashikari (1932), Shunkinshō (1933), Tajemna historia pana Musashiego (1935), Dziennik szalonego starca (1961) i opowiadanie Ulotny most snów (1959, w polskim wydaniu w antologii Tydzień świętego mozołu). W 1924 roku opublikował powieść Chijin-no aiMiłość głupca, która w 2019 roku doczekała się polskiego tłumaczenia.

„(…) poczułem się jakbym śnił sen we śnie (…)” [s. 224]

Piętnastoletnia dziewczyna o egzotycznym imieniu Naomi pracuje w kawiarni, gdzie dostrzega ją dwudziestoośmioletni inżynier Jōji Kawai. Zachodnie imię i rysy twarzy, które nie są tradycyjnie japońskie, przyciągają mężczyznę. Postanawia zaproponować jej oraz jej rodzinie, że weźmie Naomi do siebie i wychowa, zapewni wykształcenie oraz możliwości rozwoju. Z czasem, jak dziewczę dorośnie, być może ją poślubi. I ten niby-eksperyment doprowadzi Kawaia do upadku, obnaży jego masochistyczną naturę oraz rozwiązłość Naomi. Powieść Tanizakiego napisana jest w pierwszej osobie – narrator to Kawai, który nazywa swoją opowieść kroniką „jedynego w swoim rodzaju związku małżeńskiego”. Mężczyzna relacjonuje osiem lat spędzonych z Naomi, ukazując narastającą w nim obsesję i uzależnienie od młodej kobiety.

Miłość głupca Jun’ichirō Tanizakiego przynosi obraz nowego pokolenia kobiet w ówczesnej Japonii (początku lat 20. XX wieku) – decydujących o własnym losie, o sposobie życia, zachowania, ubierania się, relacjach z mężczyznami. Są niezależne, ale pozornie, bo finansowo podlegają ojcom czy mężom. Manipulują jednak nimi w taki sposób, by prowadzić luksusowe życie, wykorzystują ich słabości, uwodzą, drażnią, wodzą za nos, torturują swoim wizerunkiem na pograniczu lolitki, niewinnej dziewczynki i zmysłowej, wyuzdanej kobiety. Kreują w wyobraźni mężczyzny idealistyczny portret pani-władczyni męskiej woli i duszy. Balansują między pozorowaną czystością i delikatnością, subtelnością a drapieżnym i ekspansywnym zachowaniem. Są jak senna mara, słodko-przerażający sen, mają w sobie „tajemniczą, diabelską moc”, to demoniczne, fatalne kobiety, którym ulegają mężczyźni i wpadają w matnię, otchłań. Ale winę za to ponoszą – mówi na wstępie Kawai – sami ojcowi i mężowie. Na początku bowiem czerpią przyjemność z tego, że są oszukiwani. Patrzą na dziewczynę jak na słodkie dziecko, prostolinijne, urocze stworzenie zależne od nich. Zachłannie chwytają każde jej słowo, gest, uśmiech, łzy. Zaślepieni droczą się, żartują, nie zauważając, jak szybko to, co oni biorą za zabawę, rozrywkę, flirt, przeradza się w oręże przeciwko nim. Wytworzona wiara w panowanie nad mężczyzną prowadzi do zguby tak naprawdę obie strony.

Powieść Tanizakiego to swego rodzaju zapis „snu głupca”, obraz drogi wiodącej do życia w niewoli, w uzależnieniu od kobiecego wdzięku, w zgubnym pragnieniu przywiązującym do dziewczyny. Subtelna jest granica między zdrowiem a szaleństwem, obłędnym pożądaniem.

——————

Jun’ichirō Tanizaki, Miłość głupca, przeł. Nikodem Karolak, PIW, Warszawa 2019.

O utworach Tanizakiego pisałam kilka razy na blogu i jest to jeden z moich ulubionych japońskich pisarzy.

Autor: Luiza Stachura

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s