Mieszanka kryminalno-erotyczna, część 2. Kilka słów o książce „Zamknięci” Wojciecha Kulawskiego

Chorobliwa fascynacja agonią i śmiercią może doprowadzić do zbrodni w imię poszukiwania złudnego spełnienia nienasyconego głodu krwi, pożądania widoku umierania. Czy widzisz, jak przez palce przecieka życie? Jak z każdą minutą strach zjada cię od środka? Bo wiesz, że nie ma wyjścia. Twój los został przesądzony.

W opuszczonym bunkrze uwięzione zostają trzy osoby – dwóch mężczyzn i kobieta. Mistrz gry tworzy starannie wyreżyserowane pomieszczenie na kształt pokoju zagadek, swoisty escape room, miejsce wypełnione narzędziami używanym podczas tortur Inkwizycji, przy których ukryte są zadania. Życie trójki „graczy” jest w ręku tajemniczego i nieobliczalnego „demiurga” – on rozdaje karty i decyduje, czy odpowiedź jest poprawna, czy zadanie zostało wykonane. Kilka miesięcy później w podwarszawskim lesie znaleziono fragmenty zwłok zaginionej dziewczyny, która trudniła się graniem w filmach pornograficznych. Rozpoczyna się śledztwo prowadzące do wnętrza branży porno, amatorskich filmików obrazujących konanie, do produkcji gore i… przemian społeczno-ustrojowych w Czechach. Prywatne potyczki policjantów niebezpiecznie zazębią się z prowadzoną sprawą. Misternie uknuta intryga doprowadzi do zaskakującego zwrotu akcji.

„Zamknięci” Wojciecha Kulawskiego to trzecia z serii książka, w której komisarz Rafał Trygar, starszy aspirant Tymon Foltyński oraz prokurator Marian Suski skutecznie rozwiązują tajemnicze i makabryczne zbrodnie. W tej części będzie kilka wątków, które czytelnikowi zostały zasygnalizowane w „Między udręką miłości a rozkoszą nienawiści” – nie tylko losy policjantki Marzeny Gibały, ale przede wszystkim kwestie przeszłości Rafała Trygara i Mariana Suskiego. Pojawi się na scenie również znana z poprzedniej części dziennikarka Dominika Figiel, która ponownie będzie kusiła los i postawi na szali swoje życie, by rozwikłać zagadkę morderstw aktorów porno.

Autor prowadzi akcję dwutorowo, z czasem łącząc obie ścieżki, niekoniecznie z korzyścią dla nich. Pierwsza z nich to tematyka filmów gore, brutalności, znęcania się, tortur, śmierci transmitowanej na żywo, branży pornograficznej, amatorskich produkcji zamieszczanych w internecie, pragnienia nie tyle uznania, ile zaspokojenia własnych potrzeb – temat nośny, mało eksploatowany, co sprawia, że wciąga czytelnika. Druga ścieżka zaś to wątki polityczne, głównie związane z Czechami oraz chęć zemsty wyrafinowanej, bezwzględnej, pociągającej za sobą wiele ofiar, by dostatecznie ugodzić w przeciwnika, przy użyciu wszelkich możliwych środków – od zastraszenia, pobicia przez wyszkolonych w sztukach walki wysłannikach, aż do zaaranżowania współudziału w zabójstwie. Gdzieś w tym wszystkim, jako swego rodzaju spoiwo, łącznik między tymi dwiema drogami opowieści, pojawia się kwestia Rafała Trygara i jego rodziny, niechlubnej przeszłości, problemu narkotyków, ale przede wszystkim samotności, opuszczenia i potrzeby obecności drugiego człowieka, który wyciągnie pomocną rękę.

Jednak i w tej książce schematy zostają powielone, bo przewidywalnie rozegrane zostały takie wątki jak przykładowo zmaganie się z minionym czasem, reminiscencje, rekapitulacja tego, co było i próby zmierzenia się z wyborami z przeszłości, przywoływanie demonów skrywanych przez lata. Czymś świeżym, nowym są w zasadzie sceny, które rozgrywają się w bunkrze – będą przeplatały się z rozdziałami opisującymi działania policji w zakresie morderstw aktorów filmów pornograficznych. To dobry zabieg, zwłaszcza w pierwszej fazie, gdzie informacje są oszczędnie dawkowane, a przez to napięcie umiejętnie budowane, tajemnicze, wstrząsające, na swój sposób przyciągające uwagę. W późniejszej części autor je niestety wygasza.

Pisze Wojciech Kulawski wprost, bardzo obrazowo, ale jednocześnie z jakąś lekkością, nie pozostawia wrażenia nachalności czy nadmiernej wulgaryzacji języka. „Zamknięci” to połączenie kryminału z wątkami erotycznymi, obyczajowymi, politycznymi (political fiction), sensacyjnymi, szpiegowskimi, thrillerem. Czytało mi się zdecydowanie lepiej niż wcześniejszą powieść, chociaż nadal irytowało mnie opisywanie postaci kilkoma zdaniami i wyłuskiwanie jakiejś wiodącej cechy mającej dookreślić bohatera i wprost powiedzieć czytelnikowi, jak należy go oceniać, co o nim sądzić. A przecież zachowania poszczególnych postaci, ich wybory, działania są wystarczające do samodzielnego wyciągania wniosków przez odbiorcę.

Nagromadzenie tematów i wątków niekoniecznie pozytywnie wpływa na opowieść – tu również przydałaby się większa selekcja. Tak powstał miszmasz, w którym wątki polityczno-sensacyjne wchodzą w paradę dobrze nakreślonej w pierwszej części tematyce filmów gore, ale spychają ją na margines, rozwiązanie zagadki jest niejako obok, z konieczności, bo wydaje się, że ważniejsze dla autora było ukazanie zemsty politycznej. Trochę tak jakby czytelnik otrzymywał dwie równoległe, prawie paralelne historie w jednej książce – ale żadnej z nich nie poświęcono wystarczająco miejsca i czasu, by mogła się swobodnie rozwinąć i zakończyć albo zapowiedzieć ciąg dalszy. Tematyka gore, amatorskich produkcji i mroku branży porno w pewnym momencie zaczęła zanikać, a polityka wychodzić na pierwszy plan – szkoda.

——————

Wojciech Kulawski, Zamknięci, Wydawnictwo CM, Warszawa 2018.

Autor: Luiza Stachura

.

Miszmasz tekstowy. Nie wiem, jak zakończyć. Z początkiem też problemy. Przepraszam za ten chaos myśli.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s