Rozczarowanie. Tylko parę słów na marginesach „Nazywano ją En” Tomie Ōhary

Twoje istnienie jest tak piękne, bo kruche i delikatne jak płatki kwiatów wiśni. Jedynym powodem twojego cierpienia są błędy ojca. Nieważne, co zrobisz, co powiesz, i tak obciąża cię dziedzictwo. Nie masz prawa przekroczyć granicy. Jesteś częścią, małym elementem, rzeczą, którą można prawie dowolnie dysponować – jedynie zabić cię nie sposób. Ucieczką, wyzwoleniem z więzienia jest śmierć – albo twoja, albo mężczyzn z rodziny, kontynuatorów rodu. Czekanie na ułaskawienie, na pozwolenie ci chociaż przez chwilę zachłysnąć się powietrzem wolności i możliwości, które oferuje świat, to czekanie na Godota. Zresztą cóż ci przyniesie sposobność poznania wielości rzeczywistości, skoro nie potrafisz z niej skorzystać. Za bardzo się boisz, że sny okażą się zwykłą iluzją. Po przebudzeniu przyjdzie poczucie rozczarowania, zawodu, ból i gorycz.

Tomie Ōhara urodziła się w 1912 roku w Kōchi, gdzie w latach 1927-1930 studiowała na Uniwersytecie, ówcześnie nazywanym高知女子大学 Kōchi Joshi Daigaku, Kōchi Women’s Univeristy, który dopiero w 2011 roku przetransformowano na koedukacyjny. Jej nauka ciągle przerywana była gruźlicą. W 1941 roku z powodu bankructwa rodziny przeprowadziła się do Tokio – tam pracowała jako florystka i nauczycielka, by zarobić na życie. W międzyczasie pisała opowiadania i powieści, ale jej twórczość literacka musiała podporządkować się cyklicznym nawrotom gruźlicy. Czytaj dalej