Ogród grzeszników. Na marginesach „Wrót” Natsumego Sõsekiego

„Wszystko zaczęło się wtedy, gdy nadeszła wiosna, kwiaty wiśni opadły i zrobiły miejsce rozwijającym się liściom.” [s. 166]

Zdecydowanie łatwiej jest udawać obojętność. Przejść obok ciebie, wymienić spojrzenia i uśmiechy. A następnie urwać kontakt. Każdy kolejny gest, każde następne wyznanie komplikują krystalicznie czystą relację.Natsume Sõseki, "Wrota" Są ryzykowne, bo w jakiś sposób zbliżają, wprowadzają emocje. Tym gorzej, jeśli kiedyś twoja droga przetnie się z drogą kogoś, z kim związany jesteś czerwoną nicią przeznaczenia, lecz będziesz mieć świadomość, że wasz związek położy cień na całą rodzinę i waszą wspólną przyszłość. Czy wtedy zdecydujesz się zapłacić wysoką cenę, zaryzykujesz i poświęcisz wygodne życie w świetle, względną stabilizację w społeczeństwie na rzecz miłości we dwoje – zamkniętego, intymnego świata w wątłym blasku świecy, na obrzeżach wielkich przestrzeni uśmiechniętych ludzi? Ze świadomością przyjmiesz wszystkie konsekwencje grzechu, a może po prostu uciekniesz przestraszony opinią zbiorowości? Wiesz dobrze, że czerwonej nici przeznaczenia nie można rozerwać ani przeciąć.

1909 rok, Japonia w końcowej fazie okresu Meiji, czyli w czasie zasadniczych przemian społeczno-kulturowych i gospodarczo-politycznych, w tym modernizacji na wzór zachodni. Nanoka Sõsuke, bohater powieści Natsumego Sõsekiego Wrota, niegdyś był człowiekiem czynu, głodnym wrażeń, łaknącym nowych doznań, nienasyconym doświadczania rozmaitych aspektów rzeczywistości. Dziś to przeciętny pracownik, niewidoczny mieszkaniec Tokio, daremnie zagłuszający wspomnienia z nie tak odległej przeszłości. Nieustannie wszystko odwleka, pozwalając inercji przejąć kontrolę. Zdaje się otępiały, niemożność obezwładnia go, paraliżuje i torpeduje każdy pomysł na zmianę. Nawet postanowienie o wcześniejszym wstawaniu w niedzielę, by udać się do niezatłoczonej łaźni, zamienia się czyn ponad jego siły. Mężczyzna dryfuje po miejskiej przestrzeni, bez przekonania patrzy w przyszłość. Prośby jego młodszego o dziesięć lat brata, Koroku, o pomoc i wstawiennictwo u ciotki, kończą się jedynie obietnicami i przyrzeczeniami Sõsukego.

Rozpaczliwy eskapizm przed podjęciem realnych działań, przed rewizją życia czy w zasadzie przed istnieniem, to skutek popełnionego w przeszłości wykroczenia przeciwko społecznemu tabu. Zerwanie nici łączącej ze społecznością, usunięcie się w cień, na margines życia, odzwierciedlane są przede wszystkim w unikaniu przez Nanokę i jego żonę, Oyone, innych ludzi – dopuszczają jedynie powierzchowne relacje, gdyż one nie wymagają wyznań czy choćby tłumaczenia zależności wynikających ze skomplikowanego układu między nimi a ciotką Saeki opłacającą do pewnego momentu edukację Koroku. Sõsuke i Oyone nie posiadają niczego – poza sobą. Nawet pozostały po dużym majątku ojca Nanoki parawan – ostatni ślad po niegdysiejszym życiu Sõsukego, symbol upadku, zmierzchu – musi zostać sprzedany. Znamienne, że wynajmowane przez małżeństwo lokum usytuowane jest poniżej domu pana Sakiego – zamożnego, szczęśliwego męża i ojca.

Saki (właściciel domu Sõsukego i Oyone) stanowi swego rodzaju negatywowe odbicie Sõsukego – znajduje się po jasnej, słonecznej stronie, nie kryje się w mroku, nie ucieka przed wzrokiem innych, jest otwarty i serdeczny. Można zaryzykować twierdzenie, że Sõsuke przebywa w lodowym królestwie osób, które doświadczyły ostracyzmu społecznego, zostały zmarginalizowane, napiętnowane, Saki zaś – w rozkwicie lata. Dlatego też Saki nieświadomie umożliwi otępiałemu mężczyźnie powrót do świata żywych. Bo, co ciekawe, to nie nienasyceni eksperymentatorzy, eksploratorzy nowych lądów (tacy jak zmarły wuj Seaki czy jego syn Yasunosuke) wywołają u Sõsukego myśl o potencjalnie odmiennym życiu, które mógłby wieść, tylko właśnie Saki, a zatem człowiek spokojny, wewnętrznie pogodzony i stabilny. W oczach Sõsukego świat Sakiego nie ma skazy, jest krystaliczny, piękny i słoneczny – tak mogło wyglądać życie Sõsukego. Mogło.

„(…) mężczyzna spotyka kobietę, która idealnie do niego pasuje i nie chce poznawać innej, dopóki nie ożeni się z tą pierwszą.” [s. 179]

A Oyone, ukochana żona Sõsukego? Bywają dnie i noce, gdy doświadcza psychosomatycznych bóli, jej ciało i dusza cierpią. Odczuwa pustkę i rozgoryczenie w domu bez dzieci – zimnym i ciemnym, takim małym, zbyt ciasnym na większy promień światła. Po wprowadzeniu się Koroku traci nawet niewielką własną przestrzeń, swoje miejsce w domu. Jest błąkającym się duchem, który nie zaznaje spokoju i odpoczynku. Nawet możliwość posiadania dzieci została jej odebrana. Kobieta doświadcza nocy duszy, ale dopiero po swoistej konfesji, po wyznaniu uczynionym przed mężem, odkrywa silną więź łączącą ją z Sõsuke. Odrzuceni przez społeczeństwo zaczęli „zapuszczać korzenie” w świecie wewnętrznym – świecie własnych uczuć. Wypowiedzenie jednak tego, co ciąży na sercu, warunkuje oczyszczenie, wyzwolenie. I dlatego to Oyone będzie potrafiła zobaczyć nadchodzącą wiosnę – zwiastun nowego etapu w życiu, nowych możliwości.

Sõsuke jednak nie chce albo nie jest w stanie zmierzyć się z konsekwencjami dokonanego wyboru. Ucieka, wymyka się, gdy ma sposobność skonfrontowania się z duchem przeszłości i dokonania wyjaśnień. Ukojenie próbuje odnaleźć w… zen. Udaje się nawet do świątyni – przechodzi przez jej wrota, otrzymuje problem do rozważenia („Jakie było moje oblicze, zanim urodzili się moi rodzicie?” [s. 204]), ale cudu brak, jest wyłącznie trudna praca nad sobą. Wątpiący, zrezygnowany, biernie poddający się przypływom i odpływom mężczyzna będzie musiał porzucić pozorowany spokój, zdjąć wszystkie maski, by odnaleźć rozwiązane prowadzące do wyzwolenia.

Natsume Sõseki (1867-1916) – jeden z najwybitniejszych nowożytnych japońskich pisarzy – rozmyślnie układa tropy i wskazówki dotyczące przeszłości bohaterów. Stopniowe odkrywanie tajemnicy Sõsukego i Oyone oraz powolne dopasowywanie fragmentów prawdy pozwala zobaczyć tragedię jednostki, która nie może uciec przed swoim przeznaczeniem. Natsume (re)konstruuje portret człowieka na rozdrożu, wewnętrznie niepogodzonego, niespokojnego, szukającego wyciszenia, ale przede wszystkim wybaczenia. Wybaczenie jednak poprzedzone musi zostać wyznaniem winy. Symboliczna podróż Sõsukego do świątyni jest pierwszym krokiem, jednym z etapów przygotowania się do spowiedzi. Intymna, kameralna powieść Wrota* to swego rodzaju kõan*, ćwiczenie tyleż dla umysłu, ile dla psychiki, dobra lekcja dla każdego, kto zagubił się w labiryncie lodowego królestwa.

——————

Natsume Sõseki, Wrota, tł. z ang. Paulina Wojnarowska, Psychoskok, Konin 2016, s. 204.

* Polskie wydanie niestety tłumaczone jest z języka angielskiego – być może stąd chropowatości stylu. Redakcja i korekta tekstu są dość słabe…

** Kōan (chiń. gōng’àn) to buddyjskie pytanie bądź problem, które opiera się na paradoksie. „W zen koanem jest sformułowanie wskazujące na ostateczną prawdę, a wyrażone w sposób, który wprawia ucznia w zakłopotanie. Koany nie mogą być rozwiązane na drodze logicznego rozumowania, lecz jedynie dzięki przebudzeniu głębszego poziomu umysłu, poza dyskursywnym intelektem” – Trzy filary zen, wybór, oprac., komentarz P. Kapleau, przeł. z ang. J. Dobrowolski, Warszawa 1990, s. 316.

W tekście nazwisko poprzedza imię – zgodnie z zapisem dalekowschodnich nazwisk.

Czerwona nić przeznaczenia – legenda chińska, według której przeznaczone sobie osoby związane są przez bogów czerwoną nicią. Więcej np. tutaj: https://en.wikipedia.org/wiki/Red_string_of_fate.

Kiedyś chciałabym wrócić do tej książki i lepiej o niej napisać – kiedyś

Autor: Luiza Stachura

.

To sześć lat istnienia tego fragmentu przestrzeni Yume.

Dziękuję.

Może kiedyś znajdę odpowiednie słowa, żebyś…

Advertisements

2 thoughts on “Ogród grzeszników. Na marginesach „Wrót” Natsumego Sõsekiego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s