„Jutro, jutro się spotkamy.”* Na marginesie wyboru opowiadań Higuchi Ichiyō „Na rozstaju”

Moja miłość do ciebie nie ma prawa istnieć. Jest niemożliwa. Przynosi wyłącznie ból i krótkie momenty szczęścia, gdy widzę twoją uśmiechniętą twarz i twoje spojrzenie. Nienasycone, żądające wyłączności uczucieHiguchi Ichiyō, "Na rozstaju" prowadzi do stopniowego wykrwawiania. Albo pozostanę w cieniu, w wiecznym lodowym królestwie, z ukrytym pragnieniem zobaczenia ciebie, albo poświęcę wszystko, by przekroczyć granicę snu i dotknąć twojej ciepłej dłoni.

Ten ulotny świat to przecież tylko sen.
[Ciemna noc, s. 60]

Znacznie ciekawsze (może dlatego, że boleśniejsze?) od literackiego doświadczania miłości są obrazy rezygnacji, odejścia, wyrzeczenia się miłości, a zatem takie, w których miłość pozostaje w sferze wyobrażeń, nie będzie praktycznie nigdy cielesna, zmysłowa, erotyczna, lecz już na zawsze pozostanie niespełniona, niedopowiedziana, zatrzymana na pierwszym etapie fascynacji, niepozbawiona złudzeń i iluzji pojedynczego wrażenia, chwili oczarowania. Ale taka miłość najmocniej rani, zadaje cierpienie, uniemożliwia wyzbycie się samotności i dlatego też – paradoksalnie – jest doskonałą inspiracją, katalizatorem twórczości.

Na początku epoki Meiji (1868-1912), gdy w Japonii rozpoczęto szereg przemian o charakterze polityczno-gospodarczym i społeczno-kulturowym, urodziła się Higuchi Natsuko (1872-1896), która pod pseudonimem Higuchi Ichiyō (czyli Samotny Liść) publikowała opowiadania o kruchym życiu człowieka, szczególnie zaś o jednym aspekcie – nienasyconym pragnieniu miłości. O trudnym, pełnym poświęceń życiu w ubóstwie oraz długiej drodze ku spełnieniu marzenia o pisarstwie doskonale pisze we wstępie do pierwszego polskiego wydania dziesięciu opowieści Higuchi (Na rozstaju. Wybór opowiadań) Katarzyna Sonnenberg. Dopowiedzieć mogę tylko, że dopiero po śmierci talent Higuchi został doceniony, a polski czytelnik dziś może poznać kilka jej krótkich form prozatorskich oscylujących wokół miłości niemożliwej i złamania zakazu, przekroczenia społecznego tabu.

W głębi serca zrobiło jej się przykro. Czuła, jak łzy napływają jej do oczu. Dlaczego on jej tak nie lubił? Czemu był taki podły? To ona przecież miała mu tyle do zarzucenia. Nie mogła go wprost znieść. Poczuła się dziwnie opuszczona.
[Zabawa w dorosłych, s. 139]

Zbiór otwiera subtelne, wręcz dziewczęce opowiadanie Wiśnie o zmierzchu, poświęcone nastoletniemu zakochaniu – miłość szesnastoletniej Chiyo do starszego o kilka lat przyjaciela, którego przez długie lata traktowała jak starszego brata, wywołuje chorobę. Cierpi nie tylko dusza dziewczyny, ale pojawiają się również somatyczne zaburzenia. Przeciwwagą dla tego utworu będzie znacznie dojrzalsza Zabawa w dorosłych – świetne studium inicjacji w świat uczuć dorosłych, przekraczania granicy między dziecięctwem a tyleż melancholią dorosłości, ile smutkiem i rozczarowaniem wynikającymi z poznania gorzkiego smaku odrzucenia, doświadczenia miłości niemożliwej, miłości między dwojgiem ludzi z odmiennych światów, o odmiennej osobowości – taki związek nie tylko zostałby napiętnowany przez otoczenie, ale przede wszystkim z uwagi na różnice potencjalnych kochanków przyniósłby łzy i cierpienie. W imię miłości (albo pod klątwą miłosnych zaklęć) bohaterowie opowiadań Higuchi dopuszczają się przestępstw (Wigilia Nowego Roku), nierzadko zbrodni, zabójstw (Ciemna noc, Mętna woda). Niektórzy z nich popadają w szaleństwo (Pancerz cykady), z którego jedynymi wyzwoleniem może być śmierć. Okaleczeni psychicznie, emocjonalnie i duchowo, wydrążeni wewnętrznie, niepotrafiący odnaleźć się wśród ludzi, błąkają się po przestrzeni w poszukiwaniu swojego miejsca i ukojenia lęku (Ciemna noc, Na rozstaju), a czyjś szczery uśmiech i pomocna dłoń są dla nich powodem do istnienia, do wstrzymania się przed ostateczną samotną podróżą. Życie iluzją jest jednak ulotne i kruche, a okoliczności, społeczne nakazy i tabu zmuszają w pewnym momencie do odejścia. W imię ochrony pięknego wizerunku we wspomnieniach, bohaterowie decydują się na przerwanie snu (Pędzące chmury, Na rozstaju, Ciemna noc), rezygnują nawet z własnej godności, by podjąć narzuconą przez społeczne powinności rolę (Na rozstaju, Pędzące chmury). Nic zatem dziwnego, że japońska pisarka stosunkowo często wprowadza monologi o charakterze konfesyjnym. Spowiedź jest próbą zrozumienia własnych wyborów wynikających z konfrontacji uczuć z zasadami społecznymi – i tak na przykład Śnieżny dzień jest rejestrem wspomnień dziewczyny zakochanej niegdyś w nauczycielu, a To dziecko stanowi zapis powolnej akceptacji tyleż nowej roli (żony), ile prób dzielenia przestrzeni z drugim człowiekiem, trudnego wspólnego budowania, kreowania prywatnego, małego świata.

Ja też jestem istotą ludzką. Są sprawy, które leżą mi na sercu.
[Mętna woda, s. 186]

Siłą opowieści Higuchi Ichiyō są prostota, szczerość, umiejętność wytworzenia kameralnego, intymnego mikroświata uczuć, krystaliczność przekazu**, ale również widoczny zwłaszcza we wczesnych utworach pejzaż mentalny – uchwycenie korespondencji między wewnętrznym światem bohaterów a zjawiskami przyrody, fenomenami (ot, wystarczy zwrócić uwagę już na tytuły czy pierwsze akapity poszczególnych opowieści). Elementy rzeczywistości odzwierciedlają na swój sposób kruche, efemeryczne życie człowieka, szczególnie jego uczucia i wrażenia. Kontrapunktem dla świata przyrody będzie dzielnica uciechy – świetnie odmalowana, tętniąca życiem, rozerotyzowana przestrzeń, w której cielesność i seksualność dominują. Ludzie zostają poddani procesowi reifikowani, a nawet jeśli ich dusza zabłąkała się gdzieś w ciele, to musi być nieustannie tłumiona, pozory wszak wymagają nienagannego uśmiechu i zalotności – oto teatr rzeczywistości, doskonale wyreżyserowana komedia (tragiczne życie młodej kobiety uwięzionej w sztywnych ramach świata pojawia się w Mętnej wodzie – najlepszym, obok Pancerza cykady, opowiadaniu Higuchi z tego zbioru). Samotny, zagubiony w fałszu i ogłuszony kakofonią rzeczywistości człowiek szuka odrobiny ciepła i szczerości.

Mikroportrety stworzone przez japońską pisarkę obejmują przede wszystkim kobiecą psychikę – nieustannie na rozstaju, złamaną w połowie, pozbawioną oparcia w postaci silnego psychicznie mężczyzny. Kobiety (ale także mężczyźni – co ważne!) z utworów japońskiej pisarki pragną miłości, lecz nie potrafią ani o tym komunikować, ani sami jej ofiarować. Z jednej strony nie mogą – z uwagi na społeczne konwenanse („Jestem uwiązany do niewidzialnych sznurków, za które ktoś dowolnie pociąga” [s. 159-160] powie jeden z bohaterów Pędzących chmur) – pozwolić rozwinąć się uczuciu, z drugiej zaś – wszelkie próby urzeczywistnienia, ucieleśnienia miłości przynoszą rozczarowanie, dotknięcie ideału rozsypuje wszystko w pył. Wyobrażenie jest znacznie piękniejsze i ponętniejsze, natomiast realia niszczą cudowność pierwszych chwil zakochania. Dlatego też zdecydowanie bardziej niż spełnienie miłosnych przyrzeczeń pociągające jest samotne dryfowanie pośród odłamków wspomnień, potencjalnych wymiarów nieosiągalnego szczęścia. Ale… czy to jest miłość?

——————
* Higuchi Ichiyō, Pancerz cykady, [w:] tejże, Na rozstaju. Wybór opowiadań, tł. Katarzyna Sonnenberg, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2015, s. 180.
** Co ciekawe, nie brakuje nawiązania do wcześniejszej japońskiej prozy, zwłaszcza Sei Shōnagon (Ciemna noc).

Nazwisko poprzedza imię.

Spis utworów:
1. Wiśnie o zmierzchu
2. Śnieżny dzień
3. Ciemna noc
4. Wigilia Nowego Roku
5. Zabawa w dorosłych
6. Pędzące chmury
7. Pancerz cykady
8. Mętna woda
9. To dziecko
10. Na rozstaju

Autor: Luiza Stachura

Reklamy

8 thoughts on “„Jutro, jutro się spotkamy.”* Na marginesie wyboru opowiadań Higuchi Ichiyō „Na rozstaju”

  1. czytając Twojego bloga odnoszę wrażenie, że ostatnio tylko w Japonii powstają tak interesujące dzieła o miłości, samotności, zagubieniu. Musisz dla równowagi zacząć wyszukiwać coś z lokalnych dóbr ;-P

    1. Hm, a wiesz, że coś w tym jest. To znaczy – nie do końca umiem to zwerbalizować, bardziej odczuwam, bo to subtelne i ulotne wrażenie.

      Haha, no ale wiadomo, że poza Dalekim Wschodem także powstają fascynujące utwory ; ) – na przykład jedne z moich ulubionych to W poszukiwaniu straconego czasu (całość!) Prousta (to taka lektura w zasadzie na całe życie, bo wiem, że dziś przeczytałabym ją inaczej, inne aspekty na przykład miłości, samotności, rozczarowania, opuszczenia, rezygnacji, bym odnalazła) czy Tunel, O bohaterach i grobach, Abbadon – Anioł Zagłady Ernesta Sabata. Że tak wymienię tylko dwóch autorów ; ) A może jeszcze dodam Vessasa, norweskiego pisarza. To takie bardzo moje światy introspektywne. O niektórych napisałam nawet coś, chociaż dziś bym to zmieniła ; )

      1. Proust, powiadasz? Chodził za mną ze dwa lata temu, ale wobec braku czasu uznałem że bez sensu byłoby wczytywać się w niego pokątnie. Może warto do tego wrócić ;-)

        1. Koniecznie! Można dawkować sobie, powoli wchodzić w wykreowany czy odtworzony (a może stworzony?) przez niego świat. Polecam. Bo wprowadza w inny wymiar odbierania rzeczywistości – dla mnie to jeden z antydotów na rzeczywistość ; ) Wróć do niego koniecznie ; )

  2. Strasznie dawno mnie tu nie było i… jak miło wrócić! :) Swego czasu chyba dopadł mnie przesyt japońszczyzną, ale teraz już od tak dawna nie czytałam niczego japońskiego, że znów odbieram to jako „inne”, odległe i pełne uroku… Znów mam ochotę po coś sięgnąć. I – jak Ty pięknie piszesz o tej książce! Ech, żeby to wszystko było jeszcze łatwiej dostępne – ale może jakoś się uda zdobyć :).

    Co do dyskusji wyżej – Vesaas, powiadasz? Nigdy nawet nie słyszałam… Ech, może lepiej się nie przyznawać. Jako Norweg powinien być tu łatwiejszy do zdobycia niż japońszczyzna, poszukam. Dziękuję za trop :).

    1. Aniu, jak miło Cię widzieć/czytać!

      Ty, jak wiem, lubisz odkrywać nowe światy (nie tylko literackie), więc tym bardziej polecam Ci Vesaasa. Ciekawa jestem Twoich wrażeń (będziesz czytała w oryginale?).

      Słoneczności przesyłam! : )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s