Ścieżka. Na marginesach czterech opowiadań Lu Xuna

Każdego dnia i każdej nocy zostawiamy po sobie ślady. Czy dostrzegasz ten drobny fragment mojej przestrzeni w obrębie twoich miejsc, mimo wszystkich różnic między nami? To właśnie jest znak, resztka po cudzej obecności – przelotnej, pozornie nietrwałej. Nawet te słowa, jeśli kiedyś je przeczytasz, może przypomną jakieś chwilowe wrażenie, uczucie, pragnienie. Lu Xun, "Opowiadania"I chociaż jutro w innych wymiarach (tej samej, ale jednak różnej) przestrzeni miniemy się bez słowa, bez przelotnego spojrzenia, to i tak kiedyś nasze ścieżki się przecięły, w jakiś sposób naznaczając nasze światy. „Nadzieja jest jak droga. Początkowo na ziemi przecież nie było żadnych ścieżek, ale po przejściu wielu ludzi – pojawiają się.”*

Lu Xun (nazwisko poprzedza imię), a właściwie Zhou Shuren, żył na przełomie wieków XIX i XX – urodził się w 1881 roku, zmarł w 1936. W wieku osiemnastu lat wyjechał do Nankinu – nowe miejsce przyczyniło się do rozszerzenia literackich oraz ideologicznych przestrzeni młodzieńca. Poznał zagraniczną literaturę, a także zetknął się z ruchem nawołujący do znacznych przemian w Chinach (między innymi modernizacji na wzór zachodni, analogicznie jak w Kraju Kwitnącej Wiśni). Na początku XX stulecia Lu Xun rozpoczął studia medyczne w Japonii, przerwał je jednak. Planował wyjechać do Niemiec, lecz nie uzyskał stypendium, zatem w 1909 roku wrócił do ojczyzny, gdzie z czasem zaczął zawodowo zajmować się literaturą i językiem chińskim. Paradoksalnie wyjazd do Kraju Wschodzącego Słońca zainspirował go do poszukiwań zachodniej literatury. I tak Lu Xun poświęcił się pisarstwu. Jako twórca oraz teoretyk głosił konieczność wprowadzenia do literatury języka potocznego. Badacze określają go jako jednego z najwybitniejszych chińskich pisarzy XX stulecia.

W najnowszej** edycji opowiadań Lu Xuna, w bardzo dobrym tłumaczeniu Katarzyny Sarek, polski czytelnik ma możliwość zapoznania się z czterema utworami. Co istotne, każde z nich opublikowane zostało w wersji chińskiej i polskiej. Tom(ik) otwiera jeden z najwcześniejszych utworów, zainspirowany opowiadaniem Mikołaja Gogola, Dziennik szaleńca z 1918 roku. Narrator opowieści (alter ego autora) postanowił opublikować fragmenty dziennika mężczyzny cierpiącego na manię prześladowczą. Kolejne etapy narastania obłędu oraz inicjacji w świat grozy, przerażająca wizja, że coraz większa liczba ludzi niepostrzeżenie przeobraża się w kanibali, symbolizują degradację człowieczeństwa, stopniową degenerację i rozpad wartości wynikające z reedukacji (w) nowoczesności. Ludożerstwo oraz szaleństwo są metaforami stosunków panujących między ludźmi – wykraczających nawet poza atawistyczne odruchy. Rozczarowanemu i bezsilnemu mężczyźnie pozostaje wyłącznie życzenie, by „uratować dzieci” przed skazą, czyli nauką niszczenia, destrukcji. Jedyna nadzieja w nowym pokoleniu, którego ominą kanibalistyczne praktyki.

Przejmujący Kong Yiji (z 1919 roku) – drugi utwór w zbiorze – poświęcony został tytułowemu nędzarzowi, który niegdyś był uczonym. Jego obecna pozycja społeczna determinuje upadek moralny i duchowy. Odtrącony, opuszczony i wyśmiewany, odchodzi w ciszy i samotności. Postać człowieka zniszczonego przywołuje w pamięci po wielu latach narrator – poznał mężczyznę, gdy miał dwanaście lat i pracował w jednym z szynków, do których przychodził Kong Yiji.

W 1919 roku również ukazało się nieoczywiste, pełne niedopowiedzeń opowiadanie Lekarstwo poświęcone dramatycznej walce rodziców o zdrowie ukochanego syna chorującego na suchoty. Antydotem na przypadłość ma być mantou (rodzaj wypieku) z… ludzką krwią. Sposób prowadzenia narracji przywodzi na myśl dwuaktową kameralną sztukę teatralną (nieodpartym pozostaje wrażenie, że większość zdań imituje didaskalia). Zakończenie opowieści zaś koresponduje z wierzeniem, iż silne emocje pozostają w przestrzeni i objawiają się pod różnymi postaciami.

Tom zamyka utwór Rodzinny dom (z roku 1921). W związku ze sprzedażą tytułowego rodzinnego domu narrator (a konkretnie autor – jego imię i nazwisko pojawiają się w opowieści) przyjeżdża do wsi, w której się wychował. Pragnie nie tylko pomóc swojej rodzinie w przeprowadzce, ale także pożegnać się z miejscem, fragmentem przestrzeni, który go ukształtował. Jednym ze znaków przeszłości, „elementów” dawnego, chłopięcego wymiaru przestrzeni, jest postać Runtu, syna sezonowego robotnika, pracującego przed laty dla rodziny Lu. Narrator pamięta go jako przyjaciela z dzieciństwa, towarzysza chłopięcych zabaw. Tymczasem zjawia się przed nim mężczyzna, którego nękają problemy codzienności związane z głodem, brakiem środków do życia. Konfrontacja portretu przeszłości z teraźniejszością prowadzi do ambiwalentnych refleksji. Kiedyś drogi Runtu i Lu Xuna złączyły się na krótki moment. Życie – czy właściwie wybory, których mogli (z uwagi na ich pochodzenie, zdolności, predyspozycje i osobowości) dokonać – rozdzieliło ich ścieżki. Drobne ślady minionych emocji i wrażeń pozostały w odmiennym wymiarze czasu. Powrót do niego możliwy jest wyłącznie we wspomnieniach, w pamięci. Poza zasięgiem dla pokolenia Runtu i Xuna jest jednak wskrzeszenie czy odbudowa tamtego wymiaru świata. Dopiero generacja ich synów będzie w stanie odtworzyć czy stworzyć nowe relacje, nowe konfiguracje ścieżek.

Opowiadania zaprezentowane przez Katarzynę Sarek i Wydawnictwo Dialog cechuje nie tylko prostota języka, głoszona przez Lu Xuna, ale przede wszystkim oszczędność, unikanie patetyczności, dążenie do chłodu, zdystansowania, możliwie przezroczystej relacji, umożliwiającej odbiorcom swobodę odczytania. To proza krystaliczna, niepokojąca, przejmująca. Proza, która jest jak niegojąca się rana.

——————

* Lu Xun, Opowiadania, z chińskiego przeł. Katarzyna Sarek, Wydawnictwo Dialog, Warszawa 2015, s. 151.

** W 1951 roku nakładem Czytelnika ukazało się polskie tłumaczenie wybranych opowiadań Lu Xun (drugie wydanie – w 1953) – zgodnie z ówcześnie obowiązującą transliteracją, imię autora zapisano jako Sun.

/Wracam powoli do pisania, które chyba nigdy mnie nie zadowoli. Coś zgubiłam. Czegoś mi brakuje. W pisaniu. We mnie./

Autor: Luiza Stachura

Advertisements

2 thoughts on “Ścieżka. Na marginesach czterech opowiadań Lu Xuna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s