„Baśniowe królestwo opowieści”. Kilka myśli o publikacji „Sherlock Holmes, t. 3: Powrót Sherlocka Holmesa. Pożegnalny ukłon. Archiwum Sherlocka Holmesa” Arthura Conan Doyle’a

Arthur Conan Doyle, "Sherlock Holmes, t. 3 - Powrót Sherlocka Holmesa. Pożegnalny ukłon. Archiwum Sherlocka Holmesa"Tekst można przeczytać na stronie PapieroweMyśli.pl

Advertisements

6 thoughts on “„Baśniowe królestwo opowieści”. Kilka myśli o publikacji „Sherlock Holmes, t. 3: Powrót Sherlocka Holmesa. Pożegnalny ukłon. Archiwum Sherlocka Holmesa” Arthura Conan Doyle’a

  1. a na mnie czeka Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa ;-). Wielka kniga typu all in one. Iza czytała, najmniej jej pasował rozmiar, ale zawartość oczywiście miodzio ;-D.

    Ciekawe, że problem z uśmierceniem swojego bohatera miała także Jej Wysokość Agata – wkrótce wręcz znienawidziła Hercluesa i zżymała się na jego popularność. Sama chciała iść już gdzieś dalej, odbiorcy wymuszali natomiast ciągłe animowanie Poirota. Przyznaję, że rozumiem odbiorców – w obu przypadkach, Sherlocka i Agathy – rozumiem także samych twórców. To paradoks, że najdoskonalsi bohaterowie literaccy (literatury popularnej) w jakiejś części swojej literackiej egzystencji funkcjonują wbrew twórcom. Inna sprawa, że dzisiaj odcinanie kuponów nikogo już nie razi – myślę, że każdy współczesny pisarz dałby sobie rękę i nogę odciąć byle tylko móc tworzyć pięć powieści rocznie z tym samym bohaterem, w tych samych okolicznościach, z odmienionym tylko przez przypadki tytułem…

    1. Oooo, no to ciekawe. Sherlocka się świetnie czyta. Tylko racja – gabaryty publikacji „wszystko w jednym” są niewygodne podczas czytania.

      Tak, Christie również. To jest w ogóle ciekawy wątek – gdyby tak prześledzić stosunek pisarzy do wykreowanych przez nich postaci, które zostały ulubieńcami czytelników. Autorzy po pewnym czasie czują się zmęczeni czy może nawet poirytowani bohaterami, którzy siłą rzeczy zaczynają mówić swoim głosem (albo głosem czytelników?), uciekają, wymykają się kontroli twórcy. Tak, to ciekawe zjawisko.
      To prawda, że obecnie pisarze marzą o stworzeniu takich bohaterów, którzy przynieśliby im profity finansowe i poniekąd „prestiżowe”. Ale literatura jest dynamiczną przestrzenią, nieustannie się zmieniającą, nierzadko na niekorzyść, no ale ; )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s