„Papa Poirot zawsze śmieje się ostatni.” Kilka słów o „Zagadce Błękitnego Ekspresu” Agathy Christie

Agatha Christie, "Zagadka Błękitnego Ekspresu"Tekst można przeczytać na stronie PapieroweMyśli.pl

Reklamy

8 thoughts on “„Papa Poirot zawsze śmieje się ostatni.” Kilka słów o „Zagadce Błękitnego Ekspresu” Agathy Christie

  1. Dawno u Ciebie nie byłem, a tu takie perełki :) Czasy mojej młodości, czytelniczego dojrzewania, wspólne wieczory z Poirotem, podróże autobusem czy pociągiem, kiedy miałem nadzieję poznać tajemnicę (rozwiązanie zagadki), zanim pociąg wtoczy się na moją docelową stację. Ech, pięknie, że się to u Ciebie znalazło. Mam kilka ulubionych Poirotów, „Zagadka…” do nich nie należy, nie jest też – jak słusznie zauważyłaś – jedną z najlepszych powieści Christie, no ale Poirot to Poirot!

    Przy okazji, kiedy pozna się twórczość Christie nieco głębiej, można odkryć, że poza snuciem skomplikowanych intryg i szyciem genialnych charakterów, to dobra pisarka była, w sensie warsztatowym. Ale to już temat na osobną rozmowę…

    Pozdrowienia :)

  2. chyba ze dwa tygodnie temu oglądaliśmy ekranizację. Cyklicznie, mniej więcej co półtora roku męczymy całą kolekcję filmów na podstawie Christie… a trochę ich jest ;-). Tej powieści nie czytałem, ale Iza owszem. Właściwie zatem nie mogę się wypowiedzieć, choć słusznie napisałaś, że u Christie liczą się detale. Wszystko jest pięknie pokazane i ułożone, ale czytelnik/widz i tak nie ma szans połapać się w całości, dopiero po wielkim finale klepie się w głowę krzycząc „no tak, to oczywiste!”.

    1. Hehe, nie oglądałam wszystkich ekranizacji książek Christie, ale wiele z nich tak i rzadko bywałam zawiedziona, więc nie dziwię się, że robicie sobie taki maraton : )
      A Izie się podobała?
      To tak jak z Sherlockiem Holmesem – po rozwiązaniu zagadki wszystko wydaje się takie proste ; )

      1. my też jeszcze nie oglądaliśmy wszystkich. Mamy ze 25 płyt, niektóre są podwójne. Będzie zatem ze 30-35 pozycji. To większość cyklu z Suchetem, ale nie aż tak zdecydowana większość ;-). No i jeszcze mamy kilka sztuk Pani Marple, też niezłe (notabene aktorka jakoś tak właśnie umarła… wielce przykra okoliczność).

        Tak, Izie się podobała, choć chyba nie jest to jej the best of.

        1. No to niezłą macie kolekcję xD
          Panna Marple też jest dobra, chociaż nie tak jak Poirot ; )

          Rozumiem, bo to w sumie jedna z pierwszych powieści Christie – jeszcze nieoszlifowana ; )

          1. Panna Marple jest fajna, choć lajtowa. W sumie to ciekawe, że Agatha – kobieta – lepiej poradziła sobie jednak z bohaterem męskim, podczas kiedy kobieca protagonistka była zaledwie szkicownikiem. Choć, daj nam Panie Boże, więcej takich szkicowników ;-)

          2. Tak, też mnie to zastanawia. Zresztą kobiece postacie literackie są ciekawsze, gdy stworzą je mężczyźni – może to wynik ich fantazji czy wizji kobiety.
            Haha, ano, więcej takich ; )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s