Parabola. Na marginesie „Procesu” Franza Kafki

Franz Kafka, "Proces"Tekst można przeczytać na stronie PapieroweMyśli.pl

Advertisements

5 thoughts on “Parabola. Na marginesie „Procesu” Franza Kafki

  1. mam jedno podejście za sobą, niedokończone. Gdzieś we wczesnym liceum. Po tym jak przeczytałem biografię Kafki zapłonąłem chęcią przeczytania Procesu raz jeszcze. I utwierdzam się w tym przekonaniu, chyba naprawdę warto. Ale podejrzewam, że lektura Kafki dla współczesnego czytelnika może być wartościowsza dopiero po uzupełnieniu kontekstu, choćby po wzbogaceniu wiedzy o samym Kafce, o tym co się działo w jego umyśle.

    1. Tak, ale też istotny jest pewien poziom wrażliwości – bez niego, ale z wiedzą można Kafkę czytać i doceniać wartość jego prozy, ale nic poza tym, niewiele jego twórczość „zrobi” z odbiorcą. Dlatego pewne książki same nas wybierają, bo jest w nich część nas.
      Mnie – z trzech powieści Kafki – najbardziej zaintrygował „Zamek”.

  2. Ach, Kafka! Niczym Józef K. czuję się za każdym razem, gdy mam do czynienia z urzędami czy służbą zdrowia… xD Ostatnie doświadczenie: zgłosić się do przychodni i lekarza rodzinnego po skierowanie do przychodni sportowej, ze skierowaniem dreptu-dreptu do przychodni sportowej – ale nie, nie mogą wypisać skierowania na badania (a przecież mam wytłuszczone, jakich potrzebuję!) ot tak, od ręki, zatem umawiam się na wizytę. Dwa tygodnie później idę do lekarza, by ten wypisał skierowania na badania i owszem, skierowania mam, ale – ha ha – nie, nie mogę badań zrobić ot tak, trzeba się umówić. Co? Na jutro zapisać? Nie, to trzeba do rejestracji w dniu badania… Gdy już wszystkie badania mam, trzeba wrócić do przychodni sportowej, ale – who could guess? – nie mogą mi wystawić karty sportowca, bo to trzeba się na wizytę umówić… I tak się to przeciąga już dwa miesiące xD

    Co do dorobku Kafki, mnie się „Verwandlung” („Przemiana”?) podobało szalenie. „Zamku” nie znam, choć zawsze chciałam przeczytać. A sam Kafka, cóż, chyba pierwszy pisarz, po którego biografię sięgnęłam z własnej chęci.

    1. No to ładnie. Mimo iż to Polska, człowiek wciąż się dziwi i nadziwić nie może. Trzymam kciuki!

      Kafka jest jedną z osobowości. Tacy ludzie są magnetyczni. I tworzą magnetyczne dzieła. Dlatego Ci się nie dziwię.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s