Bolesne piękno. Słów parę o „W Japonii, czyli w domu” Rebeki Otowy

Wśród dość licznej i jakże mało różnorodnej grupy tekstów dotyczących bycia-w-Japonii gaijinów, wrastania w japońską ziemię, zakorzeniania się (siebie) i prób w miarę pełnej (czyli na tyle, na ile to możliwe) asymilacji, obok dominujących krytycznych i nierzadko nastawionych na „sensacyjne odkrycia” pojawiają się stopniowo także książki takie jak Rebeki Otowy. Rebecca Otowa, "W Japonii, czyli w domu"W Japonii, czyli w domu z 2010 roku napisane bowiem jest w stylu… Lafcadia Hearna* – elegancko, z klasą, o tempie i emocjonalnym natężeniu umiarkowanym, pełne wyważonych zdań, harmonijnych i zgodnych z aktualnym stanem umysłu i ducha autorki. Dla niektórych będzie to wyraz zachowawczości japońskiej, dla mnie to przejaw będącej obecnie w odwrocie delikatności i subtelności kobiety.

Rebecca Otowa jako studentka wyjechała w latach 70. XX wieku do Japonii i tam pozostała do dziś. Pochodzi z Kalifornii, przez pewien czas mieszkała w Australii, ale przeznaczenie chciało, by to w Kraju Wschodzącego Słońca znalazła męża. Od przeszło trzydziestu lat jej miejscem w świecie jest liczący ponad trzysta pięćdziesiąt lat dom należący do rodziny Otowa od (obecnie ponad) piętnastu pokoleń. O swoich zmaganiach z „japońskością”, tożsamością i zakorzenianiem się w japońską ziemię postanowiła napisać w formie krótkich eseistycznych tekstów, które ułożyła w siedem kręgów tematycznych. Dom – ośrodek życia i umierania, źródło bolesnego piękna, esencja „japońskości” – będzie punktem odniesienia do kolejnych podejmowanych przez autorkę wątków. Pierwsza część – Życie w domu – poświęcona została elementom poszczególnych pomieszczeń wypełniających centrum świata Rebeki Otowy. Druga odsłona Japonii Otowy to Rodzina i sąsiedzi, trzecia – Duch domowego ogniska, w tej części dokładniej prezentuje autorka między innymi historię rodziny, do której dołączyła. Następnie przenosi się myślami Na łono natury, opisując piękno i okrucieństwo japońskiej przyrody, zmiany pór roku i ich wpływ na życie w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Trzy ostatnie części: Wspomnienia (najbardziej intymne rozważania dotyczące przeszłości i osobistych wyborów), Lekcje, jakie dała mi Japonia oraz Zmiany są możliwie najgłębszym wejściem w najbardziej prywatną przestrzeń Otowy, chociaż autorka całkiem słusznie nie odsłania się (siebie) w całości, nie demaskuje się (siebie), ale jedynie uchyla rąbka tajemnicy – subtelnie i z gracją. Pewnie jej teściowa byłaby zadowolona, widząc, że jej synowa stała się prawie idealną japońską żoną, która wie, kiedy powinna zamilknąć. Zresztą Rebeka zauważa, że naówczas jej silna i dość buntownicza osobowość ustąpiła pod siłą japońskiej reedukacji i obecnie bliżej autorce do pokolenia swojej teściowej niż do Japonek w jej wieku, które gdy ona odbierała lekcje pokory od teściowej, coraz śmielej czerpały ze wzorców Zachodu. Publikację uzupełniają (piękne!) fotografie i zachwycające rysunki Rebeki Otowy, doskonale ilustrujące poszczególne opowieści o Japonii. Książka zaopatrzona została również w słowniczek wybranych pojęć japońskich.

Autorka z nostalgią spogląda nie tylko na swoją młodość, ale przede wszystkim na Japonię widzianą przez nią w latach 70. i 80. XX wieku. Pomimo wielu bolesnych słów (nota bene, Rebeka znała dość dobrze język japoński, jednak na wsi Otowa zetknęła się z dialektem dla niej – z oczywistych względów – niejasnym i to też nie pozostało bez wpływu na proces jej zadomowiania się) oraz gestów była i jest kobietą szczęśliwą. A szczęście to ofiarował jej zawsze wspierający ją i łagodzący wszelkie antagonizmy mąż, później zaś – dwóch synów. Uczestnictwo w dorastaniu dzieci umożliwiło Rebece poznanie kolejnych aspektów Japonii i tym samym zmianę optyki. Być może dlatego teraz żal jej trochę odchodzących rytuałów, tradycyjnych obrzędów ustępujących miejsca importowanej „postępowości”. Dlatego też postanowi przybliżyć kilka zamierających zwyczajów, przywołać parę znikających aspektów „japońskości”. Rustykalność, minimalizm, przemyślana konstrukcja domu (oraz jego duch!) i ogrodów, harmonijne piękno połączenia człowieka i natury to najistotniejsze elementy przestrzeni Rebeki – nie powinno zatem dziwić, że one pozostaną w centrum jej książki.

W Japonii, czyli w domu to tyleż rodzaj intymistyki, zapisków wspomnieniowych, ile eseistyczna, literacka medytacja nad „japońskością”, w którą wrasta autorka. Jest książka Otowy wyrazem i zapisem zadumy nad nową dla niej czasoprzestrzenią, wprowadzającą w odmienny sposób odbioru świata, nazywania doświadczeń, wyrażania siebie. To nie autowiwisekcyjne świadectwo obcego-Innego, który pojawia się w zamkniętej grupie; Otawa nie obnaża swojej duszy i nie krzyczy, nie podkreśla spraw irytujących ją albo przez nią nieakceptowanych (delikatnie zaznacza pewne obszary japońskiej obyczajowości, które jej nie odpowiadają i którym się nie podporządkowała). Zamiast tego skupia się na prezentowaniu kolejnych aspektów jej nowego świata. Jest wyciszona, stonowana, co wynika zapewne z długiego pobytu w Japonii i wygaszania buntu „amerykańskości”. Jednakże Kraj Wschodzącego Słońca nierzadko będzie dla Otowy wyłącznie pretekstem do szerszych rozważań – o kondycji duchowej i fizycznej człowieka, jego miejsca w świecie przyrody, związkach z naturą, konstytuowania tożsamości, samoświadomości, wyborów, doświadczeń.

Książka Rebeki Otowy W Japonii, czyli w domu to urocza wędrówka po Japonii – bez krzyku, sensacji i plotek, bez intymnych szczegółów, bulwersujących praktyk. Ale jest wyczuwalny w tekście Otowy głęboko skryty ból, ślad gorzko-słodkich łez, taki rodzaj cierpienia i blizn, które teraz wydają się bliskie, są nieodłączną częścią doświadczenia i bez nich dzisiejsza Rebeka nie byłaby kompletna.

——————

* Lafcadio Hearn, a właściwie Patricio Lafcadio Tessima Carlos Hearn (1850-1904), zafascynowany Japonią, piewca japońskiej tradycji i kultury, w Polsce znany głównie jako „zbieracz” japońskich opowieści niesamowitych (m.in. Kwaidan, Kimiko).

Rebecca Otowa, W Japonii, czyli w domu. Amerykanka w Kraju Kwitnącej Wiśni, z ang. przeł. Iwona Kordzińska-Nawrocka, Świat Książki, Warszawa 2013.

Autor: Luiza Stachura

Advertisements

8 thoughts on “Bolesne piękno. Słów parę o „W Japonii, czyli w domu” Rebeki Otowy

  1. O, a to dla odmiany przeczytałabym chętnie. Biegnę sprawdzić amazona, może uda mi się znaleźć oryginalnego e-booka :).

  2. Widziałam wczoraj tą książkę, ale po lekturze pierwszych zdań na tylnej stronie okładki stwierdziłam, że to raczej nic ciekawego.
    Cieszę się, że trafiłam na Twój tekst. Teraz prawdopodobnie ją nabędę ;-)

  3. hasło na okładce – dodane zapewne przez wydawcę – nieco psuje subtelny wydźwięk oryginalnego (celowo neutralnego) tytułu ;-). Ale i tak wydawca okazał się dyskretny… mógł przecież wołami, zamiast grafiki…

    Ale mniejsza o detale. Interesująco opisałaś książkę, która sama z siebie nie wydałaby się mocno interesująca. Choć… może się mylę. Wszak Japonia ewidentnie kusi. Jest w niej coś, co przyciąga i pociąga… sam poddaję się temu urokowi. Zamieszkać w Japonii to dla mnie zbyt wiele, ale odwiedzić… jeśli czas pozwoli to na pewno ;-)

    1. Tak, „Podtytuł” został dodany przez polskiego wydawcę – to ma teoretycznie „pomóc” odbiorcy. Bo my oceniamy po sobie, ale jest przecież sporo „przygodnych” czytelników, sięgających po książkę x czy y pod wpływem takiej czy innej reklamy.

      Nie, właśnie mnie się książka sama z siebie wydawała interesująca, gdy się dowiedziałam, że autorka mieszka w Japonii od ponad 30 lat, a nie kilku ; ) Takie spojrzenie na Japonię jest zawsze bardziej interesujące niż przygodnych obserwatorów. Przynajmniej dla mnie.

  4. To chyba jest książka dla mnie, wygląda intrygująco. Podoba mi się spojrzenie od środka (bo trzydzieści lat daje chyba prawo uważać się za część tamtej społeczności), ale jednak ciągle trochę z zewnątrz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s