Perwersyjna gra. Słowo o „Idealnych matkach” Doris Lessing

Doris Lessing, "Idealne matki"Tekst można przeczytać na stronie PapieroweMyśli.pl

Reklamy

8 thoughts on “Perwersyjna gra. Słowo o „Idealnych matkach” Doris Lessing

  1. oprócz cech literatury Lessing, które wymieniłaś (w nawiązaniu do VW) jest jeszcze u niej zawsze obecny akcent – nazwijmy go nieskładnie, brzydko – kobiecej biologii. Kobiety tworzone przez Lessing są zawsze na wskroś kobiece. Stanowią idealną sumę wszystkich tworzących je żywiołów: nie są zatem jedynie istotami uwikłanymi w ograniczenia i potęgę własnego sexu, nie są jedynie projekcją (typowej) kobiecej umysłowości. Są wszystkim tym i jeszcze paroma rzeczami więcej. Ja, facet, zawsze lubiłem jej bohaterki, choć bywa, że są prawdziwsze od prawdziwych kobiet ;-). Idealnych matek nie czytałem, ale to tylko kwestia czasu ;-).

    Swoją drogą, nie kumam czemu ktoś chce sprzedać książkę Lessing reklamując ją sloganem „film w kinach”? Sprzedać film firmując go nazwiskiem Lessing – owszem. Na odwrót: niekoniecznie ;-)

    Bardzo zacna recenzja.

    1. O, dziękuję za to dopowiedzenie. To moja pierwsza styczność z Lessing, zatem nie byłabym w stanie napisać tego, na co zwróciłeś uwagę. Ale w odniesieniu do „Idealnych matek” – nie podpisałabym się pod zdaniem, że jej bohaterki są „prawdziwsze od prawdziwych kobiet”; muszę się zagłębić w jej prozę i spojrzeć z tej perspektywy. A którą książkę polecasz szczególnie (poza tym, że wszystkie ; ))?

      Haha, też tego nie pojmuję, no ale widać to skutkuje większą sprzedażą. Zresztą… pamiętam z dawniejszych lat, że sporo się pojawiało okładek ze zdjęciami ekranizacji czy luźnej adaptacji książki. Co kto woli ; )

      Dziękuję.

      1. z tą prawdziwością to akurat jest tak, że nabiera ona charakteru hiperrealistyczności czy też realizmu teatralnego, co nie zawsze jest pozytywne ;-).

        Zresztą, teraz zacznę motać, o Lessing mógłbym napisać wiele dobrego, ale sporo też znalazłoby się na minus. Lubię ją, więc wątpliwości rozstrzygam na plus ;-)

        Najbardziej podobała mi się Szczelina, ale nie pamiętam już czy także literacko (warsztatowo) czy jedynie z uwagi na pomysł fabularny.

        1. Ach, powiedzmy, że rozumiem ; ) ale muszę w takim razie wczytać się w jej prozę.

          A to ciekawe, co piszesz – czyli odkrywasz słabe (? to chyba nieodpowiednie słowo) strony jej pisarstwa?

          O, dzięki za tytuł.

          1. słabe? Hmm… teraz to ja musiałbym sobie przypomnieć to i owo ;-). O ile jednak dobrze kojarzę to chyba przerysowanie pewnych wątków. Kołacze mi też po głowie, że nie do końca byłem zadowolony z jej stylu, ale to już stare wspomnienia, musiałbym odświeżyć…

          2. Miewam podobnie – bardzo często zostają wrażenia i obrazy, a szczegóły umykają.
            Niemniej jednak – jeśli czas mi pozwoli – sięgnę po inne książki Lessing, bo to pisarka (jak mi się zdaje po „Idealnych matkach”) z dużym potencjałem (i zasłużona – zapewne – Noblistka ; )).

          3. spróbuj Szczelinę – ta powieść zawiera w sobie intrygującą legendę tworzącą genezę relacji damsko-męskich ;-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s