„Wiosna. Starość.” „Kronos” Witolda Gombrowicza

Witold Gombrowicz, "Kronos"Tekst można (było) przeczytać na stronie PapieroweMyśli.pl

[Bezpośrednio na blogu od 06.03.2020]

„Dziennik” zaczyna funkcjonować i wciąga mnie w literaturę. [s. 161]

Pisać o Witoldzie Gombrowiczu po Jerzym Jarzębskim niesposobna. Zwłaszcza bez rewolucyjnego pomysłu, który byłby w stanie się obronić, a nie jedynie ośmieszyć swojego autora i obnażyć jego ignorancję. W dodatku bezradność czytelniczki-interpretatorki jest tym większa*, im mocniej i bardziej zdaje sobie sprawę z ułomności jakiegokolwiek pisania nie o literaturze, lecz o intymistyce niezawłaszczonej przez nienasycone pragnienie oraz skłonności pisarza do autokreacji. Bo „Kronos” można traktować jako literaturę wyłącznie wówczas, gdy nadal będzie się chciało widzieć w Gombrowiczu kreatora, kuglarza i mitomana. A nie człowieka, który ma swoje pokątne fascynacje, szuka spełnienia, zachłannie pragnie zatrzymać młodość i witalność, by żyć pełnią życia, tymczasem zaś starzeje się, a kolejne etapy jego życia wyznacza nie upragniona erotyczna satysfakcja, lecz ból, fizyczne niedomaganie i okrutne ciało, które miast przynosić rozkosz, ofiaruje cierpienie i męki. Czytaj dalej