Dzieciństwo w kolorze sepii. „Woroszyłowgrad” Serhija Żadana

Serhij Żadan, "Woroszyłowgrad"Tekst można przeczytać na stronie artPapier

Reklamy

10 thoughts on “Dzieciństwo w kolorze sepii. „Woroszyłowgrad” Serhija Żadana

      1. może coś w stylu Odiji? Czarne miało (i ma) w swojej ofercie paru dość specyficznych prozaików, którzy zyskują przy czytaniu „pod kołderką”, że się tak wyrażę ;-)

        1. Może – jeśli kiedyś coś jego przeczytam (wreszcie… – bo się zbieram od kilku lat), to powiem ; )
          Tak, Czarne w ogóle prezentuje ciekawą literaturę (piękną). Zawsze z zainteresowaniem śledzę ich zapowiedzi (literatury pięknej zwłaszcza).

  1. „Niebo staje się podobne do koncentratu pomidorowego”? Muszę sobie to zapisać! Mam upodobanie do porównań (nie tylko „mądrych”). Na studiach czytałam „Węgiel” Ścibora-Rylskiego i stamtąd wynotowałam sobie takie nieba…

    „Niebo kwitło wybuchami niby front. Krzyczące jak ugier, krwawe i jasnolila pióropusze schodziły się nad horyzontem, za którym umarło słońce”.
    „Księżyc jak broszka z fosforu przypięty był do nieba przed samym oknem”.
    „Robiło się szaro, chociaż niebo wisiało za oknem jak pierwszomajowy sztandar”.

    ;)

    1. Oooo, a to interesujące. Dziękuję za te nieba!

      Ja zaś notuję (o ile mam okazję) fragmenty dotyczące deszczu – i też nieważne, czy „mądre”, czy mniej niż „mądre” ; )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s