Przechadzka po ogrodzie cieni. O „Pamiętnikach” Władysława Mickiewicza

Władysław Mickiewicz, "Pamiętniki"Tekst można (było) przeczytać na stronie PapieroweMyśli.pl

[Bezpośrednio na blogu od 06.03.2020]

Każdy wielki człowiek jest zagadką, nad rozwiązaniem której pracują pokolenia (…). [s. 961]

W 2012 roku ukazała się dopiero druga edycja Pamiętników Władysława Mickiewicza, najstarszego syna Adama Mickiewicza i Celiny Szymanowskiej. Trzy tomy wspomnień po raz pierwszy wydano w roku 1926 (I tom obejmujący lata 1838-1861), roku 1927 (II tom – lata 1862-1870) oraz 1933 roku (ostatni tom – lata 1870-1925). Całość opublikowano w wydawnictwie Gebethner i Wolff. W obecnej edycji Pamiętników zachowano otwierającą pierwszy tom przedmowę syna poety oraz zamykający trzeci tom tekst poświęcony Władysławowi, a napisany przez bibliotekarza, bibliofila i bibliografa Stanisława Piotra Koczorowskiego (1888-1958). Koczorowski był także, wraz z Aurelią Wyleżyńską, autorem przekładu napisanych w języku francuskim wspomnień syna poety, któremu nadmiar zajęć nie pozwolił (…) zabrać się do tłumaczenia [s. 19]. Druga edycja Pamiętników to – o czym należy pamiętać – ogrom pracy Marka Troszyńskiego. Czytaj dalej

Interpretacja historii. „Błękitny Manuskrypt” Sabihy Al Khemir

Sabiha Al Khemir, "Błękitny Manuskrypt"Tekst można (było) przeczytać na stronie bookznami.pl

[Bezpośrednio na blogu od 05.03.2020]

Tytułowy manuskrypt to realnie istniejący rękopis Koranu, stworzony między IX a X wiekiem, najprawdopodobniej w północnej części Afryki. Nazwa „Błękitny Koran” pochodzi od nasączonego indygo papieru, na którym złotem zapisano święty tekst pismem kufickim (najstarszą formą arabskiej kaligrafii), unikając znaków diakrytycznych. Srebrem zaznaczono podział na wiersze. Dzieje unikalnej Księgi osnuwa wiele tajemnic. Do dziś zachowały się pojedyncze karty zabytku arabskiej sztuki – część z nich należy do muzeów, część do prywatnych kolekcjonerów. Dość powiedzieć, że jedna karta skarbu kaligrafii arabskiej w kwietniu 2012 roku na londyńskiej aukcji osiągnęła cenę ponad pół miliona funtów. W 2012 roku w Polsce ukazała się powieść z 2008 roku tunezyjskiej pisarki, ilustratorki i znawczyni islamskiej sztuki, Sabihy Al Khemir, dotycząca wspaniałego rękopisu. Czytaj dalej

Kiedyś… Na marginesie* „Będę tam” Shin Kyung-sook

Istnieje nieskończona ilość kategorii, wedle których można po-dzielić słowo i przy-dzielić mu miejsce w szeregu innych wyrazów. Kategorie te zależne są, co jasne, od osobistych preferencji katalogująco-spisującego. Silnie naznaczone emocjonalnie albo w zasadzie obojętne, bo mało bądź w ogóle nieużywane (niewypowiadane, nienapisane, niepomyślane) Shin Kyung-sook, "Będę tam"czy też niesłyszane, słowa kształtują czasoprzestrzeń. Wpływają na indywidualne wybory, konstytuują relacje międzyludzkie, gdyż często nie tyle wyprzedzają gesty, ile przekreślają je, podważają, wprowadzają dysonans. Drobny, acz istotny zgrzyt. I takim słowem jest „kiedyś”. Bo kiedyś…

Zapamiętajmy ten dzień na zawsze.**

Po ośmiu latach zadzwonił. I poinformował, że profesor Yun jest w szpitalu. Ten prosty gest uwolnił lawinę wspomnień. Jeong Yun, jedna z głównych bohaterek i dominująca narratorka Będę tam, dokonuje rekapitulacji krótkiego odcinka swojego życia. Momentu, gdy w jej życiu pojawił się on. Po chorobie i śmierci matki, Yun wraca na uczelnię, kontynuować przerwane studia. Są lata 80. XX wieku, nasilają się protesty i demonstracje młodych ludzi. W zamęcie i zgiełku współczesności samotnie wędrująca po mieście Yun poznaje Yi Myeong-seo oraz jego przyjaciółkę Yun Mi-ru. I to jest początek końca. Bowiem Yun Mi-ru, tajemnicza dziewczyna z poparzonymi dłońmi, szuka Min-ho – mężczyzny, na którego tropie była jej siostra Yun Mi-rae. Dla każdego z bohaterów poszukiwania bliżej nieokreślonego Min-ho staną się impulsem do ponownego spojrzenia na własne życie i dotychczasowe wybory. A zwłaszcza przypomnienia sobie niespełnionych obietnic. Wyrzuty sumienia nie pozwolą na uciszenie niepokoju i zapełnienie pustki.*** Czytaj dalej