„Śnieżne kwiaty znów zaczęły tańczyć na wietrze.” Trzecia odsłona twórczości Hiromi Kawakami – „Pan Nakano i kobiety”

Tekst można (było) przeczytać na stronie bookznami.pl

[Bezpośrednio na blogu od 27.04.2013]

Znów spojrzałam chyłkiem na twarz Takeo. Zwykle to on posyłał mi takie spojrzenia, a teraz robię to ja. Szybko przestał się śmiać. Jego twarz nagle przybrała chłodny wyraz. A ja stałam i stałam, i nie byłam w stanie wykrztusić słowa. My dwoje różniliśmy się od samego początku, różniliśmy się zasadniczo, dlatego w ogóle nie powinno było do tego dojść (…)

.

Hiromi Kawakami, Pan Nakano i kobiety, przeł. Anna Zalewska, W.A.B., Warszawa 2012, s. 142.

Historie zapisane w pojedynczych, konkretnych rzeczach wytwarzają specyficzną aurę, nierzadko wywołują wrażenie czegoś znajomego, wyciągają z mroku niepamięci ledwo uchwytne odczucia. Gdyby w jednym miejscu zgromadzić przedmioty porzucone przez pierwotnych właścicieli, ukonstytuowałyby one nowe odgałęzienie przestrzeni. W dodatku zdestabilizowałyby strukturę czasu, zaburzyły odbiór teraźniejszości, wciąż przywołując minione chwile. I tak postępuje japońska pisarka Hiromi Kawakami – zbiera rozrzucone po mieście rzeczy. Składuje je w Sklepie Nakano. Czytaj dalej