„Bądź tylko szczęśliwy”.[1] „Lata” Paava Haavikka

Przedmowa Zygmunta Łanowskiego do minipowieści Lata rozpoczyna się od wiersza (fragmentu wiersza?) Paava Haavikka.[2] Utwór służy nakreśleniu (poza)artystycznej przestrzeni fińskiego twórcy. Nie rezygnujmy z tego zabiegu i w tym tekście:

Skąd biorą się głosy wewnątrz nas?
Co mamy przed oczyma?
Strumienie mowy w nurcie świata,
Strumienie mowy w nurcie świata
i niemal wszystko musisz wiedzieć sam.

(Paavo Haavikko – Liście to liście – 1958)[3]

Urodził się Haavikko w Helsinkach w 1931 roku. Debiutował młodo, w 1951 roku publikując pierwszą książkę poetycką. Niewiele lat później swoje artystyczne pole poszerzył także o powieści oraz dramaty. Szybko stał się jednym z najwybitniejszych i najbardziej utalentowanych fińskich pisarzy powojennego pokolenia, poszukującym nowych środków wyrazu – głównie w poezji, w której odnalazł trwałe i pewne miejsce pośród chwiejnego i rozpadającego się (na słowa?) świata. Potencjał twórczy Fina dostrzeżony został przez jury Międzynarodowej Nagrody Neustadt w dziedzinie literatury – wyróżniono go w 1984 roku.[4] Zmarł w roku 2008. W Polsce, poza Latami, ukazał się wybór wierszy Haavikka – Białe kamienie.[5] I od ponad trzydziestu lat nic więcej.

W 1962 roku Haavikko opublikował Lata. Przekładu na język polski dokonano dekadę później. Bohaterowie krótkiej prozy fińskiego poety to włóczędzy (w dużej mierze z własnej woli, jakkolwiek można się spierać, czy nie zostali wykluczeni przez społeczeństwo stawiające nazbyt wyraźne i ciasne wymagania), rozbitkowie dryfujący pośród kolejnych dni (lat), właściwie bez jasno określonego celu. Ot, tak po prostu. Wciąż przed siebie. Centralną postacią (reszta bohaterów zdaje się jedynie tłem), za którą podążamy niedyskretnie, jest Väinö. Czytaj dalej