Czarodziejka zmysłów. O książce „Kleopatra. Biografia” Stacy Schiff

Tekst można przeczytać na stronie bookznami.pl

Z racji, że (chwilowo?) stara strona bookznami.pl nie działa, zamieszczam tekst na blogu [14.04.2013]

Bogini zmysłów, sensualna czarodziejka, inspiracja, natchnienie, muza, uosobienie seksualności i witalności – przymioty nadane Kleopatrze VII, ostatniej realnej władczyni Egiptu z rodu Ptolemeuszy, można mnożyć właściwie w nieskończoność. Do dziś istnieje w (pop)kulturze oraz źródłach historycznych tyle jej wizerunków, że trudno jednoznacznie stwierdzić, jak wyglądała naprawdę, a co dopiero, w jaki sposób uwodziła i zwodziła na manowce mężczyzn.

Nosiła dumne macedońskie imię: „Kleopatra”, co znaczy po grecku „sława ojczyzny”. [s. 31]

Dla mnie Kleopatra ma magnetyczne spojrzenie Elizabeth Taylor i jej zewnętrzne opanowanie, za którym skrywa się dramatyczne pragnienie wyjścia poza pospolitość i miałkość. Obrosła w legendy i mity Kleopatra doczekała się stosunkowo wielu biografii, wzmianek, zapisków. Pomijając literackie przetwarzanie jej portretu na przestrzeni dziejów, pojawia się ona także w dziełach historyków starożytnych, na przykład Plutarcha. Tymczasem na początku drugiej dekady XXI wieku (prawie dwadzieścia stuleci po śmierci władczyni!) wydawnictwo W.A.B. w serii „Fortuna i Fatum” prezentuje nową (bo z roku 2010) wersję biografii Kleopatry, autorstwa Stacy Schiff, która otrzymała za tę książkę szereg amerykańskich nagród. Polską wersję językową zawdzięczamy orientalistce Hannie Jankowskiej – w jej przekładzie publikacja Schiff brzmi wyśmienicie, a pod wpływem plastycznych opisów ówczesne Aleksandria i Rzym ożywają przed oczami czytelnika, czarując swoją urodą.

Kleopatra. Biografia Schiff jest dobrze skonstruowaną i solidnie opracowaną publikacją. Autorka wykorzystała zasadniczo dwa typy przypisów – na końcu, po tekście głównym, odnajdziemy przypisy adnotacyjno-bibliograficzne, zaś u dołu strony dygresyjne. Dodatkowo książka zaopatrzona została w bibliografię oraz fotografie prezentujące zarówno kilka rekonstrukcji Aleksandrii, jak i rozmaite wizerunki Kleopatry. Stacy Schiff odtwarza w oparciu o źródła historyczne, niejednokrotnie uzupełniając obraz (pop)kulturowymi propozycjami portretu Egipcjanki, życie i polityczno-miłosne zmagania Kleopatry – szeroko rozpisuje się o jej dojściu do władzy, relacjach z Cezarem, a później z Markiem Antoniuszem i Oktawianem, by na koniec prześledzić legendy dotyczące śmierci władczyni. Autorka nie próbuje jednak usilnie zapełniać białych plam – tam, gdzie trzeba, zawiesza głos, nie dopowiada, nie nadbudowuje historii. Zestawiając źródła, Schiff wskazuje fałszywe elementy i tropy w artystycznych oraz historycznych opowieściach o Kleopatrze. Co cenne, autorka, w wyniku konfrontacji różnych podań, prezentuje panoramę życia społecznego, obyczajowego, politycznego i kulturalnego pierwszego wieku przed naszą erą, osadzając tym samym dzieje Kleopatry na rzetelnie i przystępnie przygotowanym tle epoki.

Mądrość Kleopatry jest bardziej niepokojąca niż jej dar uwodzenia; bezpieczniej wierzyć w jej zgubną atrakcyjność niż zgubną inteligencję. [s. 294]

Starożytni poeci i historycy chcieli w niej widzieć uwodzicielkę, wyuzdaną i perwersyjną kobietę, która zdobywała pozycję jedynie dzięki cielesnym walorom, a nie poprzez inteligencję i spryt, bowiem wykształcona kobieta uchodziła, jak zawsze, za niebezpieczną [s. 42]. Taka perspektywa, deprecjonująca i reifikująca kobietę, spychająca ją do roli przedmiotu uwielbienia i seksualnych żądz, przemawia lepiej do niejednego odbiorcy dzieł literackich i historycznych. Nic zatem dziwnego, że pozornie szeroka paleta wizerunków Egipcjanki jest tak naprawdę multiplikacją portretu zmysłowej i demonicznej kobiety. Tymczasem Stacy Schiff demityzuje postać Kleopatry. Podobno władczyni Egiptu nie była pięknością, jej kartą przetargową stało się… doskonałe wykształcenie, zwłaszcza w dziedzinie retoryki. Odpowiednio dobranymi słowami, intonacją i gestami potrafiła zaczarować słuchacza. Umiejętności oratorskie zespolone z niezależnym charakterem, przedsiębiorczym duchem [s. 77] Kleopatry czyniły z niej silną osobowość o tendencjach do manipulowania otoczeniem i aktorskich zagrań. Ale czy przyniosło to królowej szczęście?

Nieodpartym pozostaje wrażenie, że to legendarna, stworzona przez starożytnych, Kleopatra stanowi właściwą inspirację i pożywkę dla późniejszych wyobrażeń, zwłaszcza popkulturowych. A może właśnie te mity działające na wyobraźnię –  te puste, niedookreślone miejsca w jej biografii,  tak przyciągają do Kleopatry, czyniąc z niej substytut marzeń, nieosiągalny ideał? Innymi słowy, nowy wizerunek Egipcjanki każdorazowo tworzymy my – odbiorcy – bo pragniemy widzieć w niej kobietę przekraczającą granice przeciętności, rozpalającą zmysły, ucieleśniającą sny o potędze.

Stacy Schiff, Kleopatra. Biografia, przeł. Hanna Jankowska, W.A.B., Warszawa 2012.

Autor: Luiza Stachura

Reklamy

10 thoughts on “Czarodziejka zmysłów. O książce „Kleopatra. Biografia” Stacy Schiff

      1. miejmy nadzieję…
        swoją drogą, piszesz o tym jak oceniano K. przez pryzmat jej wdzięków. Dawno temu zdarzyło mi się czytać w pewnym naukowym wydawnictwie, że K. rzeczywiście była dość rozrywkowa. Ale jaka jest prawda? Historia lubi być przeinaczana… a takiej kobiecie jak ona po prostu nie sposób odmówić konkretnego rodzaju prowadzenia się. Co jest smutne, ale i… zarazem zapewnia historii niepowtarzalne smaczki ;-D

      2. Mamy nadzieję, czyż nie? ; )
        Właściwie historycy jej współcześni prezentowali tak różnorodne jej portrety w swoich pracach (pisze o tym Schiff), że dziś trudno powiedzieć cokolwiek – wszystko będzie (nad)interpretacją, poniekąd zawłaszczeniem, przetworzeniem jej wizerunku.
        Hehe xD Smutne, ale pociągające zarazem?
        Mam wrażenie, że właściwie każda wybitna kobieta postrzegana jest jako ta, która poprzez wdzięk czerpie profity, zdobywa władzę/zaszczyty/in. Jakoś o inteligencji takich kobiet jak Kleopatra nie chce się mówić. Pytanie – kto nie chce mówić? ; )

  1. Luizo,

    Jakże ucieszyłam się widząc tutaj książkę o Kleopatrze i Twoją recenzję!:) Postacią Kleopatry fascynowałam się na 3 roku studiów. Tak jak napisałaś w swojej recenzji, zresztą świetnie napisanej, luki w biografii Kleopatry działają na nas magnetyzująco. PozdrawiaM

    1. Alicjo,
      cała przyjemność po mojej stronie ; ) dziękuję
      Tylko na trzecim roku? Czy później coś z tego zostało? Czy nadal Cię na swój sposób fascynuje, inspiruje?

      Przyjemnego dnia!

      1. Do dziś dnia oczywiście;-) Napisałam to w tym znaczeniu, że w tamtym okresie mojego życia zgłębiałam mocno ten temat. Nawet zaproponowałam jednej gazecie artykuł o Kleopatrze w kontekście jej umysłu i przedsiębiorczości, ale publikacja nie doszła do skutku. Mam chyba gdzieś jakieś szkice pomysłu na artykuł, jak się do nich dogrzebię do specjalnie dla Ciebie wrzucę na blog.

        PozdrawiaM

      2. Hehe, nie no, wolałam się zapytać, bo różnie bywa ; )
        Artykuł o Kleopatrze, mówisz – to widać mocno Cię zainspirowała/zainteresowała jej postać. O, chętnie przeczytam, jeśli znajdziesz i zamieścisz xD dziękuję xD

        Dobrej nocy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s