Lalkarz, słowiarz. O „Manekinach” Karola Maliszewskiego

Tekst można przeczytać na stronie e-splot.pl

Advertisements

10 thoughts on “Lalkarz, słowiarz. O „Manekinach” Karola Maliszewskiego

    1. Interesująco brzmi, bo to dobra książka jest ; )
      Odszukiwanie i uaktywnianie poszczególnych aluzji oraz odniesień jest zależne przede wszystkim od naszej czytelniczej potrzeby (nie mówię już o „erudycji”, bo Maliszewski zręcznie gra konwencjami i odwołaniami).
      No ale może kiedyś się skusisz (albo Iza ; )).

      1. Iza go chyba czytała, zapomniałem się dopytać ;-). Ja zaś utknąłem w strefie dennej i mój umysł broni się przed książkami, które nie są odpoczynkiem. Choć jakaś część mnie pożąda literackich wyzwań… ;-)

      2. No tak, bo to nie jego debiutancka książka ; ) To się dopytaj Izy kiedyś o wrażenia xD
        Haha, „strefa denna” – cóż za piękne określenie. I jakie adekwatne ; ) Ale nie broń się przed literaturą, która nie pozwoli Ci odpocząć, bo ona i tak Cię znajdzie – prędzej czy później – a gdy Cię już dopadnie… ; )

  1. Śmiem przypuszczać, iż Twoja miłość do słów jest ogromna! :)
    Sample są zapożyczeniami (czyli stanowią, moim zdaniem, słowny nadbagaż).

    1. Oj tak, zwłaszcza, że – zgadzam się z bohaterem Kalkwerksłowa wszystko szmacą ; )
      Napięcie między słowem a milczeniem jest intrygujące.
      Hehe, tak, sample są zapożyczeniami, ba! termin „samplowanie” w literaturze już się zadomowił od jakiegoś czasu – współcześni pisarze (nie mówię już o innych przestrzeniach artystycznych) samplują bardzo często. Czasami za często.

      1. Wracając do ostatniego zdania Twojego tekstu o „Manekinach”… W zdaniu tym umieściłaś „zapożyczenia” i „sample”. Moim zdaniem powstało powtórzenie, ponieważ „samplowanie” jest wycinaniem i wklejaniem, czyli zapożyczaniem.
        Nadmiar słów (ale z miłości do słów :)).

      2. Pawle, aha, o tym pisałeś.^^’ Nie skojarzyłam (*baka da yo*) – wybacz.
        A teraz się tłumaczę z tych dwóch słów obok siebie: zapożyczanie to nie tylko (mniej czy bardziej świadome) zapożyczanie słów, ale i fraz, wypowiedzeń, tematów, motywów, literackich obrazów itd., co chyba jasne. „Samplowania” zaś używam w znaczeniu gry (z) tekstami, żonglerki, czynienia z tekstu „puzzli”, mozaiki itd.

        Zauważam wyraźną niemożność wyrażenia się w języku. Innymi słowy, doceniam niezwykle mocno możliwość milczenia. Walczę ze słowami. Próbuję jej jakoś poskromić czy ogarnąć, ale… ; )

        Pozdrawiam!

      3. Aha.
        Pisząc o samplach miałaś na myśli słowne loopy, miksy i remiksy ;)

        Pięknie walczysz ze słowami. Nie żartuję.

        Pozdrowienia Luizo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s