„Pokusy dramatu”.[1] Słów kilka o książce „Mishima Yukio (1925-1970). Mała antologia dramatu japońskiego” Beaty Bochorodycz i Estery Żeromskiej

My, kobiety, musimy trzymać się razem, żeby ratować mężczyzn, którzy na oślep pędzą ku samounicestwieniu. Działają zupełnie bez opamiętania. Jedynie kobiety warte są tego, żeby mężczyźni tracili dla nich głowy. Tylko to ma sens.[2]


W 2008 roku wydawnictwo Trio w serii „Oblicza Japonii” zaprezentowało polskim czytelnikom ze wszech miar godną polecenia książkę, poświęconą twórczości dramatycznej Mishimy Yukio (nazwisko poprzedza imię – zgodnie z zapisem japońskich nazwisk) – jednego z najwybitniejszych dwudziestowiecznych artystów. Autorkami publikacji są dwie japonistki: Beata Bochorodycz (UAM) oraz Estera Żeromska (UAM). Jak we wstępie zaznaczają badaczki, w Japonii i poza nią Mishima znany jest obecnie głównie jako prozaik, a przecież napisał ponad sześćdziesiąt utworów scenicznych, sięgając po wiele gatunków teatru japońskiego – począwszy od klasycznego (między innymi kabuki), skończywszy na nowoczesnym (shingeki).

W zamierzeniu Mishima Yukio (1925-1970). Mała antologia dramatu japońskiego ma być opracowaniem, które zawiera systematyczną analizę klasyczności[3] scenicznych utworów Mishmy, niejako stanowiąc uzupełnienie badań Beaty Kubiak Ho-Chi.[4]

Książka dwóch japonistek składa się z trzech części. Pierwsza, zatytułowana Teoria, przybliża polskim czytelnikom mishimową koncepcję teatru oraz źródła twórczości. Następnie autorki skupiają się na trzech głównych nurtach przejawiających się w dramatach Mishimy: nurcie uwspółcześnionych dramatów nō ( najbardziej go zachwycało i inspirowało), dramatów kabuki oraz shingeki. Czytaj dalej