Rozgwiazda. O „Kamiennej Wiosce” Guo Xiaolu* kilka słów

Nieważne, w jak daleką udajemy się podróż czy w jakim kierunku, ważne, żeby dokładnie znać miejsce swojego pochodzenia.**

Dwudziestoośmioletnia Koral Jiang, pracująca w wypożyczalni kaset wideo, mieszka w Pekinie ze swoim chłopakiem, Redem, który do pracy nie ma najmniejszej chęci, zajmując się głownie… grą we frisbee. Z dnia na dzień młodzi ludzie żyją tyleż ze sobą, ile obok siebie, dryfując ku niepewnej przyszłości. Pewnego dnia dziewczyna otrzymuje niecodzienną paczkę. Ktoś z Kamiennej Wioski, rodzinnej miejscowości Koral, przysłał jej… wielkiego solonego węgorza. Ryba z nadmorskiej wioski stanie się swego rodzaju katalizatorem – dziewczyna powoli wyłowi z mroków niepamięci Kamienną Wioskę, odbuduje jej obraz w swoim sercu, zmierzy się z trudnymi i bolesnymi wydarzeniami, by móc osiągnąć spokój ducha.

Dwoje ludzi nigdy nie stanowi jedności, to zawsze nie więcej jak tylko dwie różne osoby. To dlatego człowiek zawsze będzie samotny. [s. 17]

Dzieciństwo naznaczone opuszczeniem, samotnością, a przede wszystkim obezwładniającym i paraliżującym wstydem, naznaczyło dziewczynę piętnem inności, odrzucenia i wykluczenia. Kamienna Wioska jawi się jako ambiwalentna kraina dzieciństwa – zarówno osobliwe więzienie, mroczna forteca, miejsce wydarzeń okrutnych, spychane przez Koral do nieświadomości, jak i skrawek ziemi, skąd dziewczyna pochodzi i skąd wyruszyła w daleką podróż. Bez znalezienia miejsca dla Kamiennej Wioski we własnym sercu, bez próby wyzbycia się żalu i złości, bez wybaczenia, bez wyrwania się z emocjonalnego odrętwienia (będącego swego rodzaju mechanizmem obronnym), Koral nie jest w stanie ułożyć swoich relacji z innymi ludźmi, nie może liczyć na ulgę. Dopiero duchowa, a później fizyczna peregrynacja do domu rodzinnego przyczyni się do odbudowy kruchego świata. Powolne jedzenie węgorza przez Koral i Reda zestawić można ze stopniowym przetrawieniem przeszłości, mającym na celu spojrzenie w przyszłość z optymizmem i nadzieją.

Guo Xiaolu (1973) pisze oszczędnie, konstruując utwór z ledwie zarysowanych obrazów słownych. Każde kolejne dookreślenia Kamiennej Wioski i przestrzeni obecnie otaczającej Koral są wprowadzane z rozmysłem. Autorka nie unika drastyczności, nie uchyla się od trudnych tematów, nie stosuje uników w postaci eufemizmów. Kamienna Wioska zdumiewa, zaskakuje, znienacka atakuje, by w finale przynieść ożywczy powiew, odrodzenie i wyzwolenie. Bohaterka-narratorka książki Guo przechodzi od zimnych i zdawkowych komentarzy do dojrzałych i wyważonych ocen. Jej dorastanie do roli kobiety – córki, matki, żony – nie jest odosobnione, bowiem pod wpływem metamorfozy Koral również Red zmienia swoje nastawienie do życia.

Rozgwiazda to najpiękniejszy rzezimieszek. Trudno sobie nawet wyobrazić, że tak cudowna istota jest zdolna podejść i pożreć o wiele większą ofiarę, połknąć ją w całości, przełknąć legiony małży, miękkich skorupiaków i małych ryb. Rozgwiazda pożre nawet swoje dzieci, nie wspominając już o rodzicach, dziadkach (…). Rozgwiazdy to stworzenia kompletnie pozbawione emocji, jedyny instynkt, jaki posiadają, każe im napełniać brzuchy innymi formami życia. Zjeść wszystko, co się da. Nie znają też lojalności, przyjaciele czy krewni nic dla nich nie znaczą. Ja, Koral Jiang, zawsze chciałam być tak nieczuła jak one. (…) moim marzeniem było upodobnić się do jednej z owych czerwono pomarańczowych istot, pozbyć się uczuć, wspomnień i bólu. [s. 121]

Kamienna Wioska to intymna i bolesna podróż w głąb mroków niepamięci, do przytłumionego bólem serca.

——————
* Guo jest nazwiskiem pisarki.
** Guo Xiaolu, Kamienna Wioska, przeł. Katarzyna Ciążyńska, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2006, s. 243. Wszystkie następne cytaty pochodzą z tego wydania i zostały umiejscowione bezpośrednio w tekście.

Autor: Luiza Stachura

Advertisements

2 thoughts on “Rozgwiazda. O „Kamiennej Wiosce” Guo Xiaolu* kilka słów

  1. Luizo pewnie będę się powtarzać, ale Twój blog, Twoje pisanie ma jakiś specyficzny … smak i zapach. Tak! Wystarczy, że zalinkuję Twoją stronę i już czuję zapach tej książki, i smaczek, jaki będzie towarzyszył jej lekturze. Tu pachnie ciepłym mlekiem, pieczonym ciastem, lasem i świeżutką książką:) . Zapachy, które towarzyszą dobrej lekturze!
    Kamienną wioskę już sprawdziłam, jest i to … ale nie powiem, bo wszyscy pobiegną i kupią:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s