Odkształcenia przestrzeni. Parę uwag na marginesie „Węzłów duszy. Chrestomatii współczesnych opowiadań chińskich”

Zdumiewające chińskie opowiadania z lat 80. XX stulecia (wyjątkiem jedno – z 2000 roku) przenoszą czytelnika w światy na granicy jawy i snu, fikcji i rzeczywistości. Groteskowe, absurdalne, surrealistyczne i magiczne opowieści nabierają całkiem nowego kształtu, gdy czyta się je z perspektywy dwudziestowiecznej historii Chin. Nie mniej inspirujące i owocne okazuje się zestawianie ich z literaturą światową. Oj, uwodzą czytelnika chińscy luminarze słowa. Chrestomatia (tyle co „wypisy”, wybór opowiadań różnych autorów, dzisiaj używamy głównie sformułowań: „antologia”, „wybór”, „zbiór”) współczesnych chińskich krótkich utworów prozatorskich jest niesamowitą podróżą w głąb literackich przestrzeni, swoistym eksplorowaniem Przepaści (jakkolwiek chcielibyśmy tę naszą, prywatną Przepaść definiować*). Opowieści obrazują różne drogi, którymi podąża współczesna chińska literatura.


Autorzy opowiadań zabierają nas w mityczne światy, przestrzenie, w których i na których legenda przeradza się w rzeczywistość, a prawda niepostrzeżenie przeobraża się w bajkę, ułudę, łgarstwo (Żółty dym; Powiedzcie im, że odleciałem na białym żurawiu; Twoje postępowanie nas przeraża). Chińscy pisarze sprawnie żonglują konwencjami realizmu, realizmu magicznego, groteski, absurdu, surrealizmu, tworząc karykaturalne i przerażające światy (poza)literackie. Załamuje się prosty podział na świat twórcy i płaszczyznę funkcjonowania, działania postaci literackich, czyli bohaterów zrodzonych jako wymysły autora, tekstu i języka (Węzły duszy). Dokonane zostało przesunięcie z monotematycznego „pisania o pisaniu” na rzecz pisania o materii literatury, o istocie opowieści, innymi słowy – zarówno odbiorca, jak i twórca zwieszeni zostają między fikcją a realnością, między literackością a rzeczywistością. Kreacjonizm, ożywienie i urealnienie fikcji, stwarzanie i powoływanie do życia tego, co ukryte, zamierzchłe oraz pogrzebane, stanie się jednym z wyznaczników współczesnych chińskich opowiadań. Ludowość (w tym ludowa mądrość uosabiająca się przede wszystkim w śmiechu) i ludyczność przeplatają się z nowoczesnością i powagą, czego efektem jest „odkształcanie się świata”, surrealistyczne wizje, umożliwiające spotkanie się autora ze stworzonymi przez niego bohaterami literackimi. Owo spotkanie doprowadzi do rewizji, przemiany i zamiany – autor sam stanie się postacią literacką, uprzednio odprawiając quasi-pogrzeb głównemu bohaterowi swoich literackich rojeń (Węzły duszy). Wkroczenie w świat ułudy, literackiej wizji może znamionować pragnienie ucieczki od rzeczywistości, która, paradoksalnie, jawi się jako nierealna, absurdalna i przerażająca. Czy można odnaleźć ukojenie w permanentnej podróży, wędrówce po kartach zapełnionych słowami?

Kwiat nie jest kwiatem, człowiek nie jest człowiekiem, kwiat jest człowiekiem, a człowiek jest kwiatem…[1]

W chrestomatii nie brak opowiadań poświęconych ulotnemu i nietrwałemu życiu. Tam, gdzie brutalność niszczy niewinność (Opowieść pewnej mniszki; Małżeństwo na niby), zbrukana czystość, wykoślawione uczucia, zniszczone marzenia mogą doprowadzić do szaleństwa. Ale czy obłąkanym nie jest przypadkiem ten, kto zaprzecza jawnemu morderstwu, wmawiając wszystkim samobójcze skłonności rozwiązłych i nieposkromionych dusz? (Żony i konkubiny[2]).

Bez wątpienia jednym z najciekawszych twórców, przybliżanych polskiemu czytelnikowi w chrestomatii, jest Su Tong,[3] który w swoich wstrząsających utworach penetruje mechanizmy ludzkich pragnień, mrocznych żądz. Żony i konkubiny zdają się czerpać z tradycji Kwiatów śliwy w złotym wazonie, jakkolwiek tradycji twórczo i oryginalnie reinterpretowanej. Makabryczne opowiadanie Powiedzcie im, że odleciałem na białym żurawiu stanowi bezsprzecznie jeden z najmocniejszych punktów wyboru współczesnych chińskich opowiadań. Surrealistyczna czy może raczej absurdalna gra ze śmiercią przywodzi na myśl momentami dzieła Franza Kafki, momentami twórczość Samuela Becketta. Legenda staje się krwawą i przerażającą prawdą, od której nie ma ucieczki innej, niż obłęd albo negacja, wyparcie (Powiedzcie im, że odleciałem na białym żurawiu; Żony i konkubiny).

Owa inspiracja Kafką, absurdem oraz światami groteskowymi i surrealistycznymi widoczna jest w niemalże każdym opowiadaniu. Oczywiście, jak wcześniej wspomniałam, nie brak elementów realizmu magicznego (Węzły duszy; Żony i konkubiny; Twoje postępowanie nas przeraża), ale w oryginalny sposób przetworzonych w chińskiej prozie. Nie zawodzi czytelnika jeden z ciekawszych pisarzy – Mo Yan, autor takich powieści jak Kraina Wódki czy Obfite piersi, pełne biodra. Jego utwór Twoje postępowanie nas przeraża (świetny wybór narratora: gawędziarz, przedstawiciel pewnej zbiorowości) oscyluje wokół reminiscencyjnych obrazów (naznaczonych pewnym stopniem bajki, legendy, mitu) i percypowania współczesnego świata, ale pełnego domysłów, plotek czy wręcz omamów, których źródeł należy doszukiwać się w przeszłości. Co jest prawdą, co jest kłamstwem – tego czytelnik się nie dowie, bo sami bohaterowie niepostrzeżenie znajdą się w błędnym kole. Przeszłość i teraźniejszość staną się jednym.

Pod fasadą, pod (tragi)komiczną maską kryje się przede wszystkim gorzki obraz rzeczywistości (Twoje postępowanie nas przeraża; Dziesięć lat mniej). Ot, na przykład w związku ze zmarnowaniem ludzkiego potencjału w czasie Rewolucji Kulturalnej ludziom, zgodnie z dyrektywą, odejmie się… dziesięć lat życia (Dziesięć lat mniej). Być o dziesięć lat młodszym? – przywodzi na myśl nowelistykę Michaiła Zoszczenki czy twórczość Ilfa i Pietrowa. Radość i zachwyt nie trwają długo – o ile w ogóle były prawdziwe, o ile naprawdę były, a nie przywidziały się.

Jak jednak rozumieć rzeczywistość, jak odcyfrować przestrzeń? Zastanawiające, na ile człowiek sam nadaje pewnym miejscom znamię wyjątkowości czy wręcz mistyczności, ze względu na ich odległości i niedostępność, kontującą dziewiczość, nieskazitelność (Heilongkou – Przełęcz Czarnego Smoka). Chińscy pisarze pozostawiają czytelnika przed wejściem do labiryntu, krwawego, chociaż pociągająco pięknego ogrodu – albo odbiorca zdecyduje się podążyć za legendami, by zmierzyć się z ciemnością w swoim sercu, albo zrezygnuje i powróci do „bezpiecznego” świata, w którym przestrzeń się nie odkształca, nie załamuje, nie deformuje.

Wspaniały zbiór. Poprzedzony zasługującym na uwagę wstępem autorstwa pani profesor Lidii Kasarełło. Przenikliwie przyglądają się rzeczywistości chińscy pisarze. Czy ucieczka w literackie przestrzenie przyniesie wyzwolenie? A może stanie się nową, wyrafinowaną pułapką ze słów?

——————
[1] Węzły duszy. Chrestomatia współczesnych opowiadań chińskich, oprac. Lidia Kasarełło, Wydawnictwo Akademickie DIALOG, Warszawa 2005, s. 96.
[2] Na podstawie opowiadania Żony i konkubiny powstał film Zawieście czerwone latarnie (1991, reż. Zhang Yimou).
[3] Su Tong to pseudonim, właśc. Tong Zhonggui.

Spis opowiadań (zgodnie z obowiązującym zapisem dotyczącym nazwisk chińskich – nazwisko poprzedza imię):
1. Zheng Wanlong, Żółty dym, przeł. Lidia Kasarełło
2. Zhaxi Dawa, Węzły duszy (dosł. Dusza spętana w węzełkach na rzemieniu), przeł. Rafał Felbur
3. Ge Yang, Opowieść pewnej mniszki, przeł. Ewa Paśnik
4. Su Tong, Żony i konkubiny, przeł. Irena Kałużyńska
5. Su Tong, Powiedzcie im, że odleciałem na białym żurawiu, przeł. Anna Święszkowska
6. Li Rui, Małżeństwo na niby, przeł. Lidia Kasarełło
7. Mo Yan, Twoje postępowanie nas przeraża, przeł. Małgorzata Religa
8. Jia Pingwa, Heilongkou – Przełęcz Czarnego Smoka, przeł. Piotr Karpiński
9. Shen Rong, Dziesięć lat mniej, przeł. Zuzanna Burska

* Dla mnie ta wyprawa stała się motywacją, by powrócić do swoich literackich światów (na przykład: Samuela Becketta, Jamesa Joyce’a, Witolda Gombrowicza, Marcela Prousta), o których kiedyś pewnie napiszę.

Autor: Luiza Stachura

Reklamy

2 thoughts on “Odkształcenia przestrzeni. Parę uwag na marginesie „Węzłów duszy. Chrestomatii współczesnych opowiadań chińskich”

  1. Przyznam się – zachęciłaś mnie. Zapisuję sobie „Chrestomatię…” by z głowy nie uciekła, ale pewnie nie sięgnę po nią tak szybko jak bym chciała.
    Zapisuję sobie bloga i obiecuję zaglądać

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s