Kaidan XX wieku – odsłona numer dwa. Recenzja książki „W pogoni za dalekim głosem” Taichiego Yamady

Spójrz na mnie, proszę.
– To ja równie samotny –
Schyłek jesieni.

/Bashō*/

Kwaidan (kaidan) to, najogólniej rzecz ujmując, japońska opowieść grozy.** Tego samego tytułu, czyli kaidan XX wieku, użyłam do recenzji Obcych Taichiego Yamady, stąd też owa druga odsłona. Autor W pogoni za dalekim głosem, urodzony w 1934 roku w Tokio, to scenarzysta filmowy i serialowy, twórca sztuk teatralnych, pisarz. Pierwsza moja przygoda z jego dorobkiem literackim była dość nieszczęśliwa i niefortunna. Rozczarowanie Obcymi sprawiło, iż odwlekłam w czasie poznanie drugiej wydanej w Polsce książki Japończyka. I tu spotkała mnie niespodzianka – W pogoni za dalekim głosem przewyższa pod wieloma względami Obcych, stanowiąc dość interesującą egzemplifikację japońskiej literatury popularnej, czerpiącej z tradycji kaidanu (niejako reinterpretując, redefiniując japońskie opowieści grozy).

O literaturze popularnej, paradoksalnie, dość trudno pisać. Z jednej strony bowiem bywa bagatelizowana, marginalizowana, jej wartość literacka i intelektualna permanentnie poddawana jest w wątpliwość. Z drugiej – stanowi wyznacznik pasji odbiorców literatury, stając się przecież wypadkową czytelniczych gustów. Innymi słowy, większość odbiorców sięga po (szeroko pojętą) literaturę popularną i dzięki badaniom prowadzonym w tej sferze możemy, o ile chcemy, prześledzić bieżące tendencje, zmieniające się preferencje czytelników (czy naprawdę preferencje użytkowników się zmieniają?).

Trudność w pisaniu o literaturze popularnej polega przede wszystkim na tym, że mimowolnie w literaturze poszukuję (poszukuje się?) tych elementów, które stają się wyznacznikami „artyzmu”, „arcydzielności”, „wielkości” i (na wielu płaszczyznach) wartości dzieła literackiego. Innym istotnym aspektem jest silne oddziaływanie na odbiorcę, wywoływane emocje, pragnienie stawiania pytań, szukania odpowiedzi i tym podobne. Pierwsze, co należy rozważyć, to czy trzeba zastosować nieco inne kryteria w ocenie literatury popularnej? Po wtóre, rodzi się problem, jak, w jaki sposób pisać i/lub mówić o literaturze popularnej państw tak odległych jak Japonia? Na których aspektach się skupić, które pominąć, czego poszukiwać, o czym wspomnieć, co przemilczeć?

Przyjrzyjmy się W pogoni za dalekim głosem Taichiego Yamady. Oto pracownik biura do spraw imigracji, Tsuneo Kasama, wiedzie (pozornie) spokojne życie, aż pewnego dnia, podczas zatrzymania kilku nielegalnych imigrantów, czyjś głos i cudze emocje… odbierają mu kontrolę nad sobą. Przez chwilę traci panowanie nad własnym ciałem, przepływają przez niego uczucia, doznania i wrażenia jakiejś innej, enigmatycznej, nieznanej mu osoby. Kasama słyszy tajemniczy głos. Ten głos wzywa go, przyzywa, przywołuje i wywołuje. Do kogo należy? Dlaczego to właśnie Kasama został wybrany? Czy ma to jakiś związek z przeszłością mężczyzny? Kasama zatraca poczucie rzeczywistość, balansując na granicy świata snu (któremu bliżej do koszmaru) i jawy. Jego współpracownicy zaczynają podejrzewać, że cierpi na chorobę psychiczną…

Takie przedstawienie książki wywołać może w pierwszym odruchu konsternację: jakżeż pisać o utracie kontroli nad własnym ciałem? Czyż to nie trywialne, przewidywalne, pospolite i typowe dla kina grozy? I tak, i nie (jeśli szczególnie przyjrzymy się zakończeniu, to pewnie większość odpowie „nie”). Wszystko, co jasne i niepodważalne, zależy od odbiorcy, który albo zgodzi się z wizją nakreśloną przez Yamadę, albo całkowicie ją zaneguje.

Dość interesującym wątkiem staje się młodość głównego bohatera W pogoni za dalekim głosem. Tsuneo Kasama powraca bowiem do swojej przeszłości, do czasów, kiedy… sam był nielegalnym imigrantem w Stanach Zjednoczonych. Zdumiewająca i tragiczna historia, którą przeżył w odległym kraju, odcisnęła silne piętno na jego życiu w Japonii. Można się zastanawiać, czy tajemniczy głos nie stał się katalizatorem poczynionej przez Kasamę rewizji priorytetów. Być może stanowił punkt zapalny albo też punkt zwrotny w szarej codzienności pracownika biura do spraw imigracji. Głos obudził uśpione i tłumione uczucia, wrażenia, przeżycia. Przetworzony przez Yamadę motyw tajemniczego głosu wydaje się być niezwykle intrygującym i chyba najciekawszym punktem książki, ba! ów motyw kieruje ku wielu interesującym interpretacjom, odczytaniom, co stanowi niewątpliwy walor utworu japońskiego pisarza.

Sprawnie napisana i opowiedziana historia Tsunea Kasamy świetnie nadawałoby się na kilkuodcinkową doramę.*** Nie ma w tym żadnej ironii ani złośliwości z mojej strony. Jest i wątek miłosny, są (z reguły) nieprzewidziane zwroty akcji, zjawiska nadprzyrodzone, elementy typowe dla literatury (i kina) grozy, pościgi oraz śledztwa, a także zanurzanie się we wspomnieniach, w minionym czasie (element historii obyczajowych, owych wyeksploatowanych „okruchów życia”). Sporo dialogów wprowadza niezbędną w przypadku takich książek dynamikę.

Problematyka „inności”, nieprzystawania do współczesnego świata, w którym liczą się pieniądze i dobry wygląd (a zatem pozory, powierzchnia), w książce Yamady potraktowane zostały jako pewien punkt wyjścia. Japoński pisarz nie skupia się na nich, traktuje je raczej instrumentalnie, dążąc do nakreślenia opowieści niesamowitej. Podczas czytania czeka na nas niewiele odpowiedzi, będziemy zanurzać się we mgle samotności, błądzić, potykać się i snuć domysły. A może złapiemy się za głowę i powiemy: „niemożliwe!”. Czy naprawdę niemożliwe?

——————
* Taichi Yamada, W pogoni za dalekim głosem, przeł. Anna Horikoshi, Wydawnictwo MUZA, Warszawa 2008, s. 54.
** Warto przeczytać na przykład książkę Lafcadia Hearna, Kwaidan. Opowieści niesamowite, by chociaż w części pojąć istotę kwaidanu (kaidanu). Wszelkie komentarze wyjaśniające, moim zdaniem, mimo wszystko zasłaniają sedno rzeczy.
*** Dorama (ドラマ) to japońska nazwa seriali telewizyjnych. My to nazywamy „telenowelą” (co istotne, u nas to słowo ma wydźwięk pejoratywny), natomiast Japończycy – doramą/dramą.

Autor: Luiza Stachura

Reklamy

2 thoughts on “Kaidan XX wieku – odsłona numer dwa. Recenzja książki „W pogoni za dalekim głosem” Taichiego Yamady

  1. No właśnie, w „Obcych” mi czegoś zabrakło. O omawianej przez ciebie powieści pamiętam cały czas, ale jakoś nie miałam sposobności (nie spieszy mi się?), by ją przeczytać. Mówisz jednak, że jest lepsza, więc wbiję to sobie do głowy;)

    Pozdrawiam ciepło!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s