Podróż w głąb piekła. Recenzja „Włóczęgów” Yiyun Li

Recenzję można (było) przeczytać na stronie bookznami.pl

[Bezpośrednio na blogu od 14.04.2013]

Drogi czytelniku, wybierz się ze mną w trudną i bolesną podróż do Chin końca lat 70. XX wieku. Pewne rany nigdy się nie zagoją, a nawet jeśli tak, to blizny pozostaną na zawsze wątpliwą pamiątką po nieludzkiej (czaso)przestrzeni, w której kiedyś przyszło istnieć. Mimo iż to życie było życiem marionetki, igraszką bogów. Włóczędzy pozostaną w Twojej pamięci na długo.

Yiyun Li zabiera europejskich i amerykańskich czytelników do Chin, a konkretnie do małej miejscowości o jakże odpychającej nazwie… Błotnista Rzeka. Akcja powieści Włóczędzy rozgrywa się w roku 1979, czyli trzy lata po śmierci Mao Zedonga oraz po zakończeniu procesu tak zwanej „bandy czworga”. W Państwie Środka zapanował względny spokój. W ciszy i chwilowym uśpieniu duch wolności usiłuje podnieść swoją głowę. Jednakże najmniejsze oznaki buntu zostaną krwawo stłumione. Pomimo tego że w Chinach zachodzą niewyobrażalne przemiany, to jednak komunistyczny reżim nie pozwoli na kontestację. Czytaj dalej