Czerwona nić przeznaczenia. Recenzja „Zagłady” Akiry Yoshimury

Akira Yoshimura (1927-2006), laureat prestiżowej japońskiej nagrody literackiej – Yomiuri Bungaku Shō, w 1982 roku wydał ze wszech miar interesującą książkę o wieloznacznym tytule Zagłada. I jakkolwiek patrząc na datę publikacji, podejrzewalibyśmy, że Yoshimura odwołuje się bezpośrednio do dwudziestowiecznej historii (Japonii), to jednak akcja utworu rozgrywa się na jednej z odciętych od świata japońskich nadmorskich wiosek, najprawdopodobniej w… okresie średniowiecza.


W pierwszym momencie mogłoby się wydawać, że głównymi bohaterami Zagłady są mieszkańcy wioski (bohater zbiorowy). Po dokładniejszym przyjrzeniu się warstwie fabularnej, zasadnym zadaje się być twierdzenie, iż centralną postacią w powieści Akiry Yoshimury jest dziesięcioletni chłopiec o imieniu Isaku. Jego oczami poznajemy świat dorosłych, tradycje i wierzenia przekazywane z pokolenia na pokolenia, spośród których najistotniejszą staje się wiara w potencjalne zjawienie się zimą „łaskawego statku”…

Mieszkańcy wioski żyją biednie, często głodują. Owszem, łowią ryby, ośmiornice, ważą sól, którą później wymieniają na ziarno w odległej i bogatszej wiosce, ale ich życie jest ciężkie i trudne, bowiem w pełni zależne od kaprysów natury. Niejednokrotnie sprzedają się w niewolę do sąsiednich wiosek, aby zarobić chociaż trochę pieniędzy na utrzymanie rodziny.

Nie powinno więc dziwić, że co roku mieszkańcy czekają na pojawienie się czerwonych liści, stanowiących niechybną oznakę zbliżania się zimy. Wówczas mieszkańcy ustawiają kotły do ważenia soli na plaży i nocą pilnują ogniska. Każdy marzy, aby podczas corocznego rytuału na morzu ukazał się zarys kupieckiego statku, który zwabiony ogniem zapewne rozbije się o skały. Wtedy mieszkańcy wioski… Czytaj dalej