Chińska „Kamasutra”? Recenzja „Kwiatów śliwy w złotym wazonie”

Recenzję można (było) przeczytać na stronie PapieroweMyśli

[Bezpośrednio na blogu od 05.03.2020]

Mogłabym zaryzykować twierdzenie, że chińska współczesna proza jest niezwykle… rozerotyzowana, lubieżna i wyuzdana. Pisarze odważnie i bez pruderii piszą o seksualności, nienasyceniu, pożądaniu i (nie)spełnieniu. Każdy, kto zamierza sięgnąć po współczesną chińską prozę, musi być tego świadom, w przeciwnym wypadku zapewne się rozczaruje. W Polsce bowiem (wbrew pozorom) nadal tematyka oscylująca wokół seksualności i cielesności wywołuje zgrzyt, dystans oraz niesmak – zupełnie niepotrzebnie.

Zdawałoby się, że dopiero współczesna proza z Państwa Środka przepełniona jest mniej bądź bardziej śmiałą i bujną erotyką. Nic bardziej mylnego. Wystarczy sięgnąć po utwór (najprawdopodobniej) z XVI wieku, o jakże poetyckim tytule – Kwiaty śliwy w złotym wazonie. Czytaj dalej