Tożsamość. Recenzja „Hotelu Pekin” Santiaga Gamboa

Stereotypy zasadniczo powinny umożliwiać nam względnie spokojne funkcjonowanie w świecie, czyli odbieranie i selekcjonowanie wiadomości, docierających do nas ze wszystkich stron. Nie jest zatem tak, że każdy stereotyp deformuje otaczającą nas przestrzeń. Powinniśmy jednak nieustannie weryfikować wszystko to, co uznajemy za pewne, rzetelne i sprawdzone, a co dodatkowo odnosi się do innych ludzi. Szczególnie wrażliwą płaszczyzną są stosunki międzynarodowe. Stereotypy narodowe bywają bowiem często przyczynkiem do wrogości.


Jaka jest Twoja pierwsza myśl, drogi czytelniku, gdy ktoś wypowie przy Tobie głośno: „Chiny”? Zapewne w ułamku sekundy pojawia się szereg asocjacji, które wyrosły najczęściej w oparciu o zasłyszenie. Niekoniecznie zatem pochodzą z autopsji. Kolumbijski pisarz przygląda się z bliska stereotypom, które dotyczą mieszkańców Państwa Środka. Wysyła do Chin ze specjalną misją szkoleniowca (najprawdopodobniej od Public Relations, chociaż nie jest to dokładnie określone w powieści) o swojsko brzmiącym nazwisku… Frank Michalski. Nasz bohater ma za zadanie przekazać wiedzę z Zachodu, dyktującą i wyznaczającą nowoczesne modele prowadzenia biznesu. Innymi słowy – Frank Michalski powinien przekształcić chińskich biznesmenów na wzór ich zachodnich odpowiedników. Wszystko ma jeden cel – przyspieszyć modernizację Chin oraz tym samym przyczynić się do wzrostu konsumpcjonizmu, który ma napędzać gospodarkę (światową).

Frank – dufny i pewny siebie – już w samolocie do Chin poznaje niezwykłego dziennikarza, Bordewicha, tropiącego „emblematyczne historie”, czyli historie rozgrywające się poza blaskiem fleszów, ale niezmiernie istotne (dla dziejów świata). Dziennikarz próbuje uzmysłowić szkoleniowcowi, że jego podejście do Chin jest naznaczone pychą Zachodu. Brak pokory, ba! brak próby zrozumienia chińskiej mentalności (wyrosłej przecież z burzliwej historii tego kraju) stanowią główny problem przeważającej liczby osób podróżujących do Państwa Środka. Co ciekawe i istotne, tytułowy Hotel Pekin staje się centrum, osobliwym sercem, miejscem permanentnego przepływu ludzi. Dla Chińczyków jest symbolem, dla obcokrajowców – ekskluzywnym punktem metropolii.

Podczas szkolenia Frank będzie miał możliwość skonfrontowania z rzeczywistością swoich wyobrażeń na temat Chin i Chińczyków. „Czynnik oporny”, czyli biznesmen Li Qiang (który nie wykazuje entuzjazmu podczas spotkań z przedstawicielem Zachodu), pokaże Frankowi fragment prawdziwej rzeczywistości Państwa Środka. Jak podróż do tak odległego kraju oraz znajomość z Li Qiangiem, a także zderzenie się z chińską mentalnością wpłyną na życie Michalskiego? Warto przekonać się, czytając Hotel Pekin – zgrabnie skonstruowaną, dobrze napisaną i wciągającą książkę kolumbijskiego pisarza.

Konstrukcja głównego bohatera wydaje się być nad wyraz ciekawa. Frank Michalski naprawdę nazywa się Francisco Munévar i urodził się w Kolumbii. Zdecydował się wyjechać do Stanów Zjednoczonych, aby rozwinąć swoje możliwości, zdolności oraz by poprawić standard swojego życia. Jego kolumbijskie korzenie, według niego, mogły stanąć mu na drodze do sukcesu, zatem przybrał nazwisko panieńskie matki, zmodyfikował imię i… stał się nowym człowiekiem. W jego życiu mnóstwo było zawirowań, związanych szczególnie z życiem uczuciowym. Frank ma syna, z którym nie mieszka i utrzymuje jedynie sporadyczny kontakt, bowiem jego była żona przeprowadziła się z dzieckiem do innego miasta.

Bohater właściwie bez tożsamości, żyjący na styku dwóch kultur (chociaż próbujący odciąć się od wszystkiego, co związane z Kolumbią), w Chinach stopniowo odkrywa i uzmysławia sobie, w jaki sposób jego wybory przyczyniły się do licznych rozczarowań. Frank Michalski bowiem przede wszystkim nie akceptuje siebie, swojego pochodzenia. Woli być kimś inny, woli grać i udawać Amerykanina, bo wtedy czuje się potrzebny i doceniony. Ale czy jest szczęśliwy?

Równie interesujący jest sposób narracji. Trzecioosobowy narrator zatrzymuje się przy trzech centralnych postaciach – Franku, Li Qiangu oraz Bordewichu. Mowa pozornie zależna umożliwia nam przysłuchiwanie się rozterkom i problemom bohaterów, ułatwia także wprowadzenie elementów innych niż powieść form literackich w obręb Hotelu Pekin. Mamy zatem możliwość przeczytania fragmentów sprawozdań Franka czy poświęconych Chinom artykułów Bordewicha.

Kolumbijski pisarz podejmuje niezwykle istotne zagadnienie dotyczące tyleż stereotypów pośredniczących w naszej percepcji świata, ile… poszukiwania tożsamości. Czy miejsce naszego urodzenia determinuje całe nasze życie? Czy więzy krwi, rodzina, tradycje, język, kultura stanowią cząstkę nas, czy jawią się jako puste frazesy? Hotel Pekin, co ważne, niczego nie narzuca, nie wskazuje jed(y)nego, słusznego rozwiązania, nie podsuwa prostych odpowiedzi. Skłania natomiast do (auto)refleksji, rewizji własnego życia i do poszukiwania odpowiedzi.

Santiago Gamboa urodził się w 1965 roku w Bogocie, stolicy Kolumbii i tam też na uniwersytecie studiował literaturę. Filologię hiszpańską zaś ukończył w Madrycie. Od 1990 roku mieszka w Paryżu (na Sorbonie studiował literaturę… kubańską!). Debiutował jako pisarz w 1995 roku książką Páginas de vuelta. W Polsce wydano dotąd trzy jego utwory: Oszuści (MUZA SA 2005), Trzeba umieć przegrywać (MUZA SA 2010) oraz Hotel Pekin (MUZA SA 2010).

——————
Santiago Gamboa, Hotel Pekin, przeł. Barbara Jaroszuk, Wydawnictwo MUZA, Warszawa 2010.

Autor: Luiza Stachura

Advertisements

2 thoughts on “Tożsamość. Recenzja „Hotelu Pekin” Santiaga Gamboa

  1. Mam ochotę zapoznać się z tą książką, jak zresztą z większością tych, o których piszesz. Albo trafiasz na wiele wspaniałych, albo po prostu magicznie je opisujesz :)

    1. Miło mi *^^*
      „Hotel Pekin” jest przyjemnie napisaną i przystępną książką – szczególnie warta polecenia, jeśli ktoś ma gorszy dzień i chce wybrać się w (literacką) podróż bardzo daleko xD

      Trafiam z reguły na dobre książki (a jeśli mam możliwość wyboru, to staram się wybierać takie, które mnie zainteresują, co nie znaczy, że nie zdarza mi się rozczarować książką przeze mnie długo wyczekiwaną ; )).

      Pozdrawiam serdecznie!^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s