„Bycie prawym jest ważniejsze.”* Recenzja „Panicza” Sōsekiego Natsume

Praca w szkole, wbrew pozorom, wcale nie jest łatwa, prosta i przyjemna. Dowiadują się o tym już na praktykach studenci kierunków związanych z nauczycielstwem. Istnieją jednak osoby nadal zdecydowanie i konsekwentnie utrzymujące, iż zawód nauczyciela nie jest taki ciężki i trudny, ale – jak powszechnie wiadomo – nieprzekonanych się nie przekona.

Przebywając w szkole, musimy brać pod uwagę nie tylko dzieci i młodzież (jakkolwiek to właśnie dzieci i młodzież są najważniejsi), z którymi będzie pracował potencjalny nauczyciel, ale także… grono pedagogiczne. Niektórzy nauczyciele dość szybko domyślają się i dowiadują, kto donosi na kogo, „kto pod kim dołki kopie” czy wreszcie kto przy uczniach dezawuuje umiejętności i wiedzę konkretnego nauczyciela. Oczywiście, istotnym problemem jest również „materiał nauczania” – czego uczyć i jak uczyć?, jakich efektów oczekujemy?, czy projektowane skutki nauczania są względnie realne, czy (nazbyt) idealistyczne? Pytania i zagadnienia związane ze szkolną rzeczywistością można mnożyć i chyba nigdy się ich nie wyczerpie. Ja poprzestanę na razie na takim lekkim i swobodnym nakreśleniu tła do dalszych rozważań, ale tym razem na tematy literackie.

Każdy kraj (ale nie każda szkoła, niestety) szuka efektywnych metod nauczania. Co zrobić zatem może pojedynczy nauczyciel? Jak rola i etos nauczyciela zmieniały się (i zmieniają) wraz z upływem czasu oraz sposobów patrzenia na (nie tylko) szkolną rzeczywistość? Czy jeden nauczyciel jest w stanie poradzić sobie z konformizmem i oportunizmem innych „pedagogów” oraz dyrekcji? Czy nauczyciel ma (mniej bądź bardziej realną) możliwość przekazania nie tylko wiedzy, ale i postaw etycznych, moralnych? Tak poważnie brzmiące zjawiska i problemy odnajdziemy (odpowiednio literacko przekształcone) w króciutkiej książce Panicz Sōsekiego Natsume. Czytaj dalej