„Dziesięciu Małych Murzynków” w dobie komputeryzacji? Recenzja „Misterioso” Arne Dahla

Arne Dahl naprawdę nazywa się Jan Arnald, urodził się w 1963 roku. Co ciekawe, jest literaturoznawcą, krytykiem literackim i teatralnym. Czytelnicy znają go jednak przede wszystkim jako pisarza (zadebiutował w 1990 roku). Największą popularność przyniósł mu cykl (w skład którego wchodzi jedenaście książek!) powieści kryminalnych o… Drużynie A. Nie jest to jednak ta „Drużyna A” z lat 80. XX wieku, lecz… tajna sekcja szwedzkiej policji do spraw walki z przestępstwami międzynarodowymi. Misterioso (1999) jest pierwszą częścią tego cyklu.


Giną kolejni biznesmeni. Sprawca używa jedynie dwóch kul. Atakuje w ciemnym, nieoświetlonym salonie ofiary. Na koniec włącza starą kasetę z jazzem. Co łączy ofiary? Kim jest sprawca? Dlaczego włącza w mieszkaniu ofiary jazz? Oczywiście, nie powiem. Dodam tylko, że z (nie)uchwytnym mordercą zmierzą się członkowie nowopowstałego zespołu. Drużyna A to tymczasowa nazwa doraźnej sekcji specjalnej. Jeśli powiedzie się im, jeśli schwytają zabójcę, to Drużyna A nie popadnie w niebyt, a wręcz przeciwnie – otrzyma kolejne zadania. Nie trudno odgadnąć, iż policjanci ze specjalnej sekcji kryminalnej odniosą sukces (inaczej nie powstałoby kolejnych dziesięć części…).

Misterioso czyta się szybko, chociaż nużące zdają się być szczegółowe opisy życia prywatnego policjantów (członków Drużyny A), a szczególnie jednego z nich – osobliwego bohatera mediów, Paula Hjelma. Jego problem w małżeństwie, jego potyczki z samym sobą (między innymi stosunek do imigrantów, zmaganie się z niechcianą popularnością w mediach) stanowią sporą, znaczną część warstwy fabularnej Misterioso. Zapewne autor przygotowuje w ten sposób grunt pod kolejne książki z cyklu – tak, aby czytelnik powoli zapoznawał się z bohaterami, stopniowo wczuwał w ich sytuację, ale niekoniecznie, by przeżywał z nimi ich rozterki, problemy, wybory. Skandynawski dystans jest wyczuwalny niemal na każdej stronie.

Tytuł książki nawiązuje do utworu (muzycznego, oczywiście) Theloniousa Monka, jazzmana. Album Monka z 1958 roku również zatytułowany został Misterioso. Słowo „misterioso” łączy w sobie i misterium, i mgłę. We mgle rozpływa się postać mordercy. We mgle brodzą policjanci. Kolejne tropy, jakkolwiek nęcące i kuszące, okazują się ślepymi uliczkami…

Co ważne, Arne Dahl sięga po socjologiczno-polityczne aspekty (zderza je z ezoterycznymi bractwami, tajemnicą, mistyką), a następnie buduje z nich tło. Jednakże stanowią one także zalążek akcji, punkt wyjścia, motor działania policjantów. Przemiany w szwedzkim społeczeństwie to istotna część książki – dopełnia motywacje, nieznacznie pogłębia postacie i próbuje uwiarygodnić fabułę. Mógłby ktoś zapytać, na ile wszystko to, co stworzył w swojej książce Dahl, jest przekonujące. Ale czy kryminał musi być wiarygodny?, czy musi zahaczać o naszą rzeczywistość?, ba! czy musi być całkowicie zanurzony w naszym świecie? Dahl dryfuje bardzo blisko rzeczywistości – zależy od czytelnika, czy poczyta takie rozwiązanie za właściwe, czy za zbędne.

Do dziś fascynują mnie kryminały Agathy Christie. Klasyka kryminału. Mogłabym zaryzykować twierdzenie, że książki Christie pozostają subtelne, delikatnie nakreślone, więcej sugerujące, niż narzucające. I do dziś, jak się wydaje, stanowią niedościgniony wzór. Jakkolwiek nie wszyscy czytelnicy cenią książki Agathy Christie i skłonni by byli polemizować z moim twierdzeniem, że naprawdę jej kryminały są (niedoścignionym) wzorem. Misterioso Dahla przypomina w swej budowie i sposobie narracji raczej film sensacyjno-kryminalny niźli standardowy, klasyczny kryminał spod znaku Agathy Christie czy Erle’a Stanley’a Gardnera. Dynamiczne „ujęcia” w Misterioso przeplatają się z dłuższymi opisami, zastojem w sprawie, stagnacją, inercją. Autor nie szczędzi komentarzy wyjaśniających, informacji uzupełniających wiedzę czytelnika. Interesujące zdaje się początkowe podzielenie czy raczej rozszczepienie na poziomie narracji – część (początkowych) rozdziałów opowiadana jest z perspektywy mordercy (dominuje mowa pozornie zależna). Szkoda, że Dahl zarzucił ten pomysł.

W 2007 roku szwedzki pisarz otrzymał kolejną nagrodę, tym razem w szczególności za cykl o Drużynie A. Mam nadzieję, że kolejne części są lepsze. Misterioso bowiem trochę rozczarowuje czytelnika przywykłego do kryminałów Christie. Jest zarówno ostro, brutalnie, zwierzęco, jak i rzeczowo, zwięźle, „fachowo”. Pojawia się też „intelektualny chłód”. Sporo dystansu, rozważań nad niemożnością poznania drugiego człowieka. Język Misterioso nasycony jest, co nie dziwi, kolokwializmami i wulgaryzmami.

Mogłabym zaryzykować twierdzenie, że Arne Dahl wcale nie „odświeżył” kryminalnych schematów fabularnych. Nie ma tu innowacji, nie ma tajemniczej historii, ba! motywacja mordercy też pozostawia wiele do życzenia. Rozwiązanie wprawia w konsternację… A może niektórzy czytelnicy nie będą narzekać tak, jak (ja przed chwilą i) grupka osób, której przysłuchuje się Hjelm. Może niektórzy czytelnicy będą skłonni przyznać rację autorowi, który zdaje się sugerować, iż każdy z nas z łatwością może przekroczyć granicę, a wtedy nie ma już odwrotu… Bo w każdym z nas kryje się mrok. I ten mrok przeraża najbardziej.

——————
Arne Dahl, Misterioso, przeł. Dominika Górecka, MUZA, Warszawa 2010.

Autor: Luiza Stachura

Na koniec Misterioso Theloniousa Monka

Wersja trzyminutowa:


Wersja „live”:

Advertisements

6 thoughts on “„Dziesięciu Małych Murzynków” w dobie komputeryzacji? Recenzja „Misterioso” Arne Dahla

  1. Kryminały Agathy Christie to jedyne, które jestem w stanie czytać. Może przebrnęłam przez pierwszy tom „Czarnej Serii” i chcę się wziąć za Larssona, ale nie sądzę, by mnie zauroczył tak, jak robi to ona.

    Jednak „Misterioso” mnie zaintrygowało. A konkretnie ten morderca. Chociaż nie lubię jazzu.

    Miłego dnia :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s