Cisza. Recenzja „Porozmawiaj ze mną” Eduarda Mendicuttiego

Urodzony w 1948 roku Eduardo Mendicutti to hiszpański dziennikarz, pisarz oraz krytyk literacki. Pisze zarówno opowiadania, jak i powieści. Kilka spośród jego utworów zostało nagrodzonych bądź wyróżnionych. W 2008 roku wydał powieść Porozmawiaj ze mną. Wydawnictwo MUZA SA prezentuje ją polskim czytelnikom właśnie teraz, w 2010 roku.


Chyba nie trzeba tego mówić na głos, nie trzeba prowadzić i prezentować zawiłych analogii i rozrysowywać paraleli, bo każdy, kto słyszał o Pedro Almodóvarze, ba! kto miał styczność z jego twórczością, od razu (albo po chwili) zestawi w myślach tytuł powieści Mendicuttiego z filmem Porozmawiaj z nią. To było moje pierwsze skojarzenie, zanim jeszcze przeczytałam Porozmawiaj ze mną. Tytuł książki hiszpańskiego pisarza staje się swoistym apelem do czytelnika. Porozmawiaj ze mną, ale pozwól mi mówić, wysłuchaj mnie, usłysz mnie. Słyszysz?

Głównym bohaterem powieści Mendicuttiego jest Nerczan, siedemdziesięciosześcioletni manikiurzysta (manicure robi od sześćdziesięciu lat), prowadzący jednoosobową i ekskluzywną firmę Haute Manicure (odwiedza klientki w ich domach). Nerczan mieszka ze swoją chorą, najprawdopodobniej sparaliżowaną, siostrą, Antonią. W opiece nad Antonią pomaga mu przyjaciółka (transwestyta, chociaż może lepszym określeniem byłoby transseksualistka Fellona). Nerczan jest homoseksualistą, mieszka w małym, zapyziałym miasteczku Al Algaida, w którym możne damulki za fasadą cnotliwości kryją ponure, rozwiązłe i odpychające wnętrze.

Pewnego dnia Nerczan dowiaduje się, że kilka osób postanowiło przemianować nazwę jednej ulicy w Al Algaidzie – ulica Milczenia ma stać się ulicą Nerczana. Pociąga to za sobą lawinę wydarzeń, począwszy od ożywionego działania skinów, poprzez sprzeciw części społeczeństwa (która uważa, że ulica Milczenia naprawdę nosi nazwę Milczenia Chrystusowego), skończywszy na programach telewizyjnych, a – jak wiadomo – dla mediów liczy się jedynie skandal…

Powieść Mendicuttiego składa się zasadniczo z dwóch części, zatytułowanych niezwykle prosto: Jeden oraz Dwa. Jeden obejmuje zapis dni od 23 marca (czwartek) do 6 czerwca. Dwa zaś składa się jedynie z jednego, ale niebywale istotnego dnia 12 kwietnia (Wielka Środa). Warto zwrócić uwagę na wstrząsające (w kontekście całej powieści) motto: Nie zdajesz sobie sprawy, że już od lat rozmawiasz z nieboszczykiem? (Ángel Vázquez, Psie życie Juanity Narboni).

Na szczególne zainteresowanie zasługuje nie tyle warstwa fabularna (jakkolwiek zmyślnie poprowadzona i rozwinięta przez Mendicuttiego), ile forma narracji. Porozmawiaj ze mną w całości złożone jest z monologów Nerczana. Nerczan mówi zarówno do swojej siostry, do swoich przyjaciół, jak i do… siebie. W książce najmniej znajdziemy zapisów monologów skierowanych do klientek Nerczana, mimo iż manikiurzysta zabawia miejscowe „damulki”, „wielkie panie” opowieściami, anegdotkami, rozśmiesza je, rozbawia, wprowadza w dobry nastrój, a w międzyczasie robi piękny, olśniewający, perfekcyjny manicure.

Mogłabym zaryzykować twierdzenie, że Nerczan nie tyle jest homoseksualistą, ile transseksualistą (niejasne, zamazane odniesienia do tego możemy znaleźć, między wierszami, we wspomnieniach Nerczana). Warto zwrócić uwagę na jego skomplikowane relacje Nerczana z ojcem (Nerczan wielokrotnie go wspomina, rozpamiętuje niemal każde słowo i niemal każdy gest ojca) oraz z bratem i bratową. Dodatkowo napięcia i zgrzyty (też rodzinne) eskalowane są przez obłudne klientki Nerczana.

Jak się zdaje, najważniejszych jest jednak ponury obraz, który wyłania się z monologów Nerczana. Obraz ów przedstawia trudne, dramatyczne i tragiczne czasy młodości człowieka o innej orientacji seksualnej – obraz frustracji, złości, irytacji, fałszywych uśmiechów, złośliwości, przykrych słów i obraźliwych gestów wykonywanych wobec Nerczana. Pozostawiony sam sobie, wyklęty, odrzucony, zmarginalizowany w dzieciństwie, z własnymi problemami, o których nie był w stanie nikomu powiedzieć, Nerczan milczał. Musiał milczeć. Kto by chciał go wysłuchać? Kto by pozwolił mu wypowiedzieć jego ból?

Nic więc dziwnego, że po latach milczenia, latach bolesnej i ciążącej ciszy, Nerczan chce mówić, pragnie mówić. Dość powiedzieć, że Porozmawiaj ze mną zaczyna się od słów: Tylko niech nikt nie zabrania mi mówić (…).* Mówi zatem namiętnie, permanentnie, nieprzerwanie toczy swoją opowieść, rejestruje swoje myśli, nawet te najbardziej wstydliwe. Momentami jego monologi zamieniają się niepostrzeżenie w coś na kształt osobliwego, na poły wymruczanego strumienia świadomości. Nie wolno zapomnieć o języku, którego używa Nerczan. Lubieżny, czuły, zbereźny, delikatny, wykwintny, gwarowy, żargonowy, ocierający się o wulgarność, z elementami gier słów, z angielskimi wstawkami – język żywy, pulsujący, mięsisty i giętki.

Porozmawiaj ze mną to doskonałe studium starego homoseksualisty, na oczach którego świat się zmienia – to, co jeszcze dziesięć czy dwadzieścia lat temu było nie do pomyślenia, teraz jest na porządku dziennym. W monologach Nerczana odzwierciedlone zostaje zderzenie współczesnej wolności, internetowej swobody, rozwiązłości w sferze obyczajowej ze wspomnieniami upokorzeń, bólu i rozpaczy, których doświadczał w młodości manikiurzysta.

Jednym z założeń Derridiańskiej dekonstrukcji jest umiejętne podejście do (szeroko rozumianego) Innego, a (w skrócie) cechuje się tym, że nie próbujemy przekształcić Innego tak, aby odpowiadał naszym wzorcom, nie próbujemy go zaanektować. Drugim istotnym wyznacznikiem zdolności do komunikowania się z Innym jest przezwyciężenie w sobie wrogości względem Innego. Każdy z nas na swojej drodze spotyka Innego, ba! każdy z nas staje się Innym dla pozostałych ludzi. Ważne (czy ważne?), aby zachować odrębność, idiomatyczność Innego, bez zawłaszczania, bez zwalczania, bez niszczenia. Czy to możliwe?

——————
* Eduardo Mendicutti, Porozmawiaj ze mną, przeł. Bogumiła Wyrzykowska, Wydawnictwo MUZA, Warszawa 2010, s. 9.

Autor: Luiza Stachura

Reklamy

9 thoughts on “Cisza. Recenzja „Porozmawiaj ze mną” Eduarda Mendicuttiego

  1. Nie wiem jak to jest, ale odnoszę wrażenie, że temat homoseksualizmu czy transseksualizmy w Hiszpanii jest bardzo popularny. Ostatnio mam wielkie chęci na małą literacką przygodę z lit. hiszpańską, w tym z lit. współczesną. Może skuszę się na ten tytuł, bo nawet wydaje się być ciekawy, a jednocześnie chyba nie jest to powieść zbytnio ciężka…. PozdrawiaM;)

    1. Też mam takie wrażenie, że to temat dość popularny w Hiszpanii – ale może to tylko wrażenie ; )
      Tak, to niezła powieść – „ciężka” nie jest; wręcz przeciwnie – czyta się dobrze i szybko.
      Pozdrowienia!

      1. Może to jednak coś więcej aniżeli tylko wrażenie. Na pewno w filmach dość często można natrafić na takie wątki. Muszę sprawę zgłębić bo mnie temat korci. PozdrawiaM;)

          1. Sprawa o tyle jest dla mnie interesująca, że na pewno będę chciała ją zbadać więc prędzej czy później prześledzę temat i napiszę o nim.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s