Gra na nerwach, irytuje, zmusza do sprzeciwu… – o „Wołoce” Mariusza Wilka

Poniedziałek.
Ja.
Wtorek.
Ja.
Środa.
Ja.
Czwartek.
Ja.

Mogłoby zacząć się słowami otwierającymi Dziennik 1953-1956 Witolda Gombrowicza. Mogłoby, ale. Gombrowicz gra (z) czytelnikiem, co rusz przywdziewając kolejną maskę. Wilk – wręcz przeciwnie. Gra na nerwach, irytuje, zmusza do sprzeciwu.

Wołoka poświęcona jest Rosji, ale specyficznej, bo północnej. Nie ma tu zatem wielkich miast, przepychu nowobogactwa czy zatłoczonych ulic. Jest cisza. Jest pustka. Jest samotność. I jest Wilk – chciałoby się dodać.

W przesądach wielu Polaków Rosja północna nieodłącznie wiąże się z Syberią i zesłaniami. Natomiast Wilk podważa ten stereotyp. Przemierza on jednak tyleż Rosję północną (między innymi Kanał Białomorsko-Bałtycki), ile… wydeptuje swoją tropę w Rosji (warto przypomnieć, że tropa odnosi się do ścieżki wydeptywanej przez zwierzęta). Wilk pisząc o Rosji, pisze o sobie i dla siebie. Zdaje się, że wszystko jest pretekstem. Pretekstem do sprawdzenia się w roli Rosjanina. Począwszy od przywoływanych przez Wilka historii staroruskich, poprzez rozmowy z Innym (które to rozmowy w istocie są rozmową ze sobą), skończywszy na obfitym wplataniu w materię tekstu rosyjskich słów czy wyrażeń.

Wilk chciałby zostać Rosjaninem. Mierzy się więc w Wołoce w pojedynku na słowa i fakty z Sołżenicynowską wersją budowy Kanału Białomorsko-Bałtyckiego (zawartą w Archipelagu GUŁag) czy z opisem łagrów, który odnaleźć można w Innym świecie Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Ów „pojedynek” momentami przypomina „pojedynek na miny” przywołanego wcześniej Gombrowicza.

Wołoka
jest również literacką hybrydą. Wymyka się łatwym klasyfikacjom. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy to reportaż, czy dziennik, czy też esej.

Niewątpliwie Wołoka jest swoistym przyczynkiem do rewizji skomplikowanych stosunków polsko-rosyjskich. Jest jednym z wielu głosów dotyczących Rosji, ale bez wątpienia jest to głos interesujący, zwracający uwagę na, obecnie, wiele (po)mijanych wątków (ot, choćby wspólnota słowiańska).

——————
Mariusz Wilk, Wołoka, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2005.

Tekst zamieszczony też na BiblioNETka.pl
Autor: Luiza Stachura

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s