tak w ogóle… lista książek “nierecenzyjnych” na które mam apetyt niedługo osiągnie ten punkt, w którym będę musiał uwierzyć w reinkarnację, albo zacząć szaleć z nożyczkami . Ale Kisiel jawi mi się jako mocna pozycja, wstyd że jest on dla mnie postacią niemal całkowicie nieznaną (z punktu widzenia doświadczeń bezpośrednich).
Ppawel / sty 29 2012 19:18
“Powieści kryminalne” na liście!
Nie czytałem tzw. kryminałów.
Znalazłem w recenzji wyraz “różné” Ładny.
Hahaha, dziękuję ; ) ale – chyba kiedyś pisałam – ja tam, niestety (stety? ; )), edytować nic nie mogę xD’
Mówisz o “kryminałach” Kisiela, jak sądzę. Ciekawe doświadczenie, zwłaszcza jeśli czyta się je w różnych przestrzeniach i o różnych porach dnia/nocy (Przygoda w Warszawie na przykład – obłędne).
@Onibe:
Tak, tyle książek, a czasu mało. Nie nożyczki, ale miękki ołówek, coby wykreślać z listy książki, które można odłożyć na “później” ; ) Skreślenie miękkim ołówkiem poczynione zawsze można wymazać.
Z rzadka, niestety, udaje się pogodzić książki “recenzyjne”/”recenzenckie” z tymi z “wishlisty”. A w ostatni dzień lutego premiera Joyce’a. Marzeniem byłoby pogodzić jedną listę z drugą ; )
Kisiel to wielka osobowość. Jak Tyrmand. Teraz takich osobowości już nie znajduję w najnowszej polskiej literaturze współczesnej. Może źle szukam?
@Paweł:
Hehe, ten akcent nad “e” tak działa?
Kryminał – gatunek powieści. Napisałam w cudzysłowie, bo to nie do końca są takie standardowe kryminały ani standardowe powieści sensacyjne.
“Hehe, ten akcent nad „e” tak działa?” – Wielce prawdopodobne. Nadal pozostaję pod urokiem „różné”
“Kryminał – gatunek powieści” – no tak, ale istnieją również opowiadania kryminalne (ta uwaga nie jest przejawem czepialstwa)
“Napisałam w cudzysłowie, bo to nie do końca są takie standardowe kryminały ani standardowe powieści sensacyjne” – odczytałem znaczenie “kryminałów w cudzysłowie” i z uwagą przeczytałem recenzję
Wspomniałaś “wishlistę”. Mniemam, iż jest ona bardzo, bardzo długa
Joyce? A ja ciągle jeszcze do “Ulyssesa” się nie dobrałem . Im więcej czytam książek łatwych i banalnych, tym bardziej dojrzewam do poważnej literatury. Wcale nie twierdzę, że się z nią do tej pory nie zetknąłem, ale ostatnie lata jakoś unikam wyzwań.
Wznowienie “Ulissesa” będzie chyba w okolicach marca/kwietnia (Znak), więc może i okazja się znajdzie ; )
A to prawda – im więcej książek łatwych, lekkich, (niekoniecznie) przyjemnych, tym większe pragnienie (potrzeba/inne), by sięgnąć po wielkie dzieła i arcydzieła. Chociaż… to nie działa w przypadku wszystkich ludzi ; )
O, to 2012 rok powinien być rokiem wyzwań! xD
Luiza Stachura,
ur. 1986
---------------------------------
Wszystkie zamieszczone recenzje oraz inne teksty są mojego autorstwa. Proszę o nierozpowszechnianie i niekopiowanie całości bądź fragmentów recenzji oraz innych tekstów bez mojej zgody.
Zdjęcia albo pochodzą z google grafika, albo są moim skanami.
--------------------------------- Kontakt: yume[at]vp.pl
no proszę… o kryminałach mowa
zaciekawił mnie ten zbiorek, chętnie go przeczytam, zapowiada się (z treści recenzji) nietuzinkowo
Prawo serii ; )
Koniecznie – choćby dlatego, że to Kisiel. A jego warto czytać.
a zatem trzeba nadrobić zaległość…
tak w ogóle… lista książek “nierecenzyjnych” na które mam apetyt niedługo osiągnie ten punkt, w którym będę musiał uwierzyć w reinkarnację, albo zacząć szaleć z nożyczkami
. Ale Kisiel jawi mi się jako mocna pozycja, wstyd że jest on dla mnie postacią niemal całkowicie nieznaną (z punktu widzenia doświadczeń bezpośrednich).
“Powieści kryminalne” na liście!
Ładny.
Nie czytałem tzw. kryminałów.
Znalazłem w recenzji wyraz “różné”
Hahaha, dziękuję ; ) ale – chyba kiedyś pisałam – ja tam, niestety (stety? ; )), edytować nic nie mogę xD’
Mówisz o “kryminałach” Kisiela, jak sądzę. Ciekawe doświadczenie, zwłaszcza jeśli czyta się je w różnych przestrzeniach i o różnych porach dnia/nocy (Przygoda w Warszawie na przykład – obłędne).
Dobrze, że „różné” nie zostanie przemienione.
Nie-e, mam na myśli kryminały jako gatunek (?) prozy.
“Kryminały” Kisiela zapewne mnie oczarują.
“Powieści sensacyjne” na liście… Wkradł się błąd. Przed chwilką go spostrzegłem
Ech.
@Onibe:
Tak, tyle książek, a czasu mało. Nie nożyczki, ale miękki ołówek, coby wykreślać z listy książki, które można odłożyć na “później” ; ) Skreślenie miękkim ołówkiem poczynione zawsze można wymazać.
Z rzadka, niestety, udaje się pogodzić książki “recenzyjne”/”recenzenckie” z tymi z “wishlisty”. A w ostatni dzień lutego premiera Joyce’a. Marzeniem byłoby pogodzić jedną listę z drugą ; )
Kisiel to wielka osobowość. Jak Tyrmand. Teraz takich osobowości już nie znajduję w najnowszej polskiej literaturze współczesnej. Może źle szukam?
@Paweł:
Hehe, ten akcent nad “e” tak działa?
Kryminał – gatunek powieści. Napisałam w cudzysłowie, bo to nie do końca są takie standardowe kryminały ani standardowe powieści sensacyjne.
“Hehe, ten akcent nad „e” tak działa?” – Wielce prawdopodobne. Nadal pozostaję pod urokiem „różné”
“Kryminał – gatunek powieści” – no tak, ale istnieją również opowiadania kryminalne
(ta uwaga nie jest przejawem czepialstwa)
“Napisałam w cudzysłowie, bo to nie do końca są takie standardowe kryminały ani standardowe powieści sensacyjne” – odczytałem znaczenie “kryminałów w cudzysłowie” i z uwagą przeczytałem recenzję
Wspomniałaś “wishlistę”. Mniemam, iż jest ona bardzo, bardzo długa
Pozdrawiam.
Heh, ale skąd się tam wzięło é, nie mam pojęcia ; )
Tak, racja – opowiadania tyż mogą być kryminalne. ^^’
“Wishlista” jest tak długa, że staram się o niej myśleć jak najmniej.
Pozdrawiam!
Joyce? A ja ciągle jeszcze do “Ulyssesa” się nie dobrałem
. Im więcej czytam książek łatwych i banalnych, tym bardziej dojrzewam do poważnej literatury. Wcale nie twierdzę, że się z nią do tej pory nie zetknąłem, ale ostatnie lata jakoś unikam wyzwań.
Wznowienie “Ulissesa” będzie chyba w okolicach marca/kwietnia (Znak), więc może i okazja się znajdzie ; )
A to prawda – im więcej książek łatwych, lekkich, (niekoniecznie) przyjemnych, tym większe pragnienie (potrzeba/inne), by sięgnąć po wielkie dzieła i arcydzieła. Chociaż… to nie działa w przypadku wszystkich ludzi ; )
O, to 2012 rok powinien być rokiem wyzwań! xD
Pozdrawiam!